Drugi raz starania się o dziecko. I drugi raz nie udało się. Specjalnie piszę, że drugi raz a nie drugi cykl, bo my nie staramy się systematycznie. Nie dlatego, że nie chcemy. Chcemy, i to bardzo. Tylko prowadzimy taki tryb życia, że inaczej się nie da. Mąż pracuje za granicą, przyjeżdża raz na kilka tygodni. I jak się "dopasuje" do mojej owulacji, to zaczynamy starania. Ale nic z tego nie wychodzi, na razie. Zaczynam się denerwować. Bo jeśli jesteśmy oboje zdrowi, to powinno nam się udać już za pierwszym razem. A tu drugi raz i nic? To chyba jest coś nie tak...
Nie martw się, mało komu wychodzi za pierwszym razem :)