X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Never say never
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Never say never
O mnie: Mam na imię Laura, juz niedaleka 30stki, od pół roku jestem mężatką. Pracuję sporo, w domu spędzam mało czasu :( Życie mnie nie rozpieszcza (chyba jak większość z nas).
Czas starania się o dziecko: Aktualnie kończę 2 cykl. Przed ślubem ok 6miesięcy - przerwaliśmy bo musiałam wyjechać za granicę. Teraz znów wróciliśmy do 'pracy'
Moja historia: Człowiek zestresowany- mam tylko tatę, który choruje ... wiecej bliskiej rodziny oprócz męża brak; pracuję po 11h bardzo chciałabym to zmienić, ale jest ciezko. Choruję na przewlekłóy ból w miednicy mniejszej - jeszcze nie wykryli co mi jest :( lekarze mnie 'zlewają' mówiąc ze to IBS a moze to cos całkiem innego?...może to jest powodem braku II kreseczek??
Moje emocje: złość, pretensje do 'losu', smutek, żal...dlaczego wszystkie najgorsze rzeczy wlasnie mi sie przydarzaja ? Ile jeszcze zniosę?...czasem są jednak przebłyski słońca. Mimo tylu cierpień potrafię się uśmiechać

19 września 2014, 21:20

@ ma przyjść w niedziele. Brzuch boli od wtorku, wiec pewnie nic z tego :( starania były kiepskie to na co tu liczyć ? Po drugie to dziwne ciagle kłucie w brzuchu nie wyjaśnione od 1,5 roku..moze to przez to ? ? Ehhh... Zawsze przed @ mam tragiczny humor - płacze, za chwile mam takie nerwy ze bym cos rozwalila - targają mną emocje. I tak co miesiąc przez 7 dni !!

Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2014, 09:52

22 września 2014, 09:52

I przyszła przyjaciółka @ na nią zawsze mozna liczyć ! Jeszcze zaczęło sie wczoraj od plamien - nigdy tak wcześniej nie miałam, mam nadzieje ze to nie zły znak :/ jestem zła, mimo ze czuje, ze przyjdzie @ i tak po cichu liczę, ze moze jednak jej nie bedzie, ze sie mylę, ze jest nadzieja i jak zwykle rozczarowanie. Znów zaczęłam zwracać uwagę na ciężarne kobiety, głupie to bo patrzę na ich wiek czy sa młodsze czy starsze ode mnie i zastanawiam sie jak im sie to udało, ile sie starały. 3 koleżanki sa aktualnie w ciąży, maja termin na początek roku a ja boje sie ze do tej pory nawet w ciąży nie bede :( dwie koleżanki sie starają od ponad roku i nic, mówią o swojej złości otwarcie widze w ich ten gniew, frustracje, rozczarowanie...my nikomu nie mówiliśmy o staraniach, oprócz jednej osoby ...wolimy uniknąć głupich pytań, teść dopytuje o wnuka juz od paru dobrych lat, a teraz po ślubie za każdym razem jak przyjeżdżamy to walnie jakimś tekstem ze juz pewnie w ciąży jestem. No i w ogóle wszyscy doradzają, ze to najlepszy czas, ze Kasia ma, a Basia to juz dwoje a Jola w ciąży - jakby to kuzwa ode mnie zależało !!!

23 września 2014, 21:45

Nowy cykl nowe możliwości. W głowie siedzą zle myśli, ale serce każe wierzyć :) po najbliższej operacji pójdę do lekarza błagać o laparoskopie, bede chodzić aż wychodzę, tylko w jakim odstępie czasu mozna byc znieczulanym ? Boje sie usłyszeć najgorszego, ale życie w niepewności mnie bardzo meczy. Skrycie liczę, ze moze do operacji nie dojdzie bo zafasolkuje ? Byłoby super. Mam problemy z napisaniem pozytywnych rzeczy ... Boje sie ich tak jakby były poza moim zasięgiem...boje sie rozczarowania.

25 września 2014, 19:57

Ta pogoda mnie dobija, taki dół ze szok. Czekam na koniec @ i zaczynamy kolejne starania. Nawet miło sie tak postarać :) niby mysle, ze żniw sie nie uda ale w głębi duszy tkli sie nadzieja :]

27 września 2014, 17:17

Dopadlo mnie przeziębienie, czyje sie fatalnie. Dobrze, Żr to w tym tygodniu bo w następnym powinna byc owu. Jest nadzieja :) jutro mam zamiar zrobić sobie przyjemność i kupić pare ładnych rzeczy, wyluzować sie zapomnieć o obowiązkach, moze pójdziemy do kina. Przez prace oddalilismy sie troche od siebie... no ale cuz pracować trzeba tylko pózniej nawet nie ma kiedy tych pieniędzy wydać jak wraca sie do domu i pada na pysk. Jakbyśmy mieli dziecko to juz do tej pracy nie wracam!!

27 września 2014, 17:17

Dopadlo mnie przeziębienie, czyje sie fatalnie. Dobrze, Żr to w tym tygodniu bo w następnym powinna byc owu. Jest nadzieja :) jutro mam zamiar zrobić sobie przyjemność i kupić pare ładnych rzeczy, wyluzować sie zapomnieć o obowiązkach, moze pójdziemy do kina. Przez prace oddalilismy sie troche od siebie... no ale cuz pracować trzeba tylko pózniej nawet nie ma kiedy tych pieniędzy wydać jak wraca sie do domu i pada na pysk. Jakbyśmy mieli dziecko to juz do tej pracy nie wracam!!

5 października 2014, 19:57

Z cyklu nic nie wyszło - straszna infekcja chyba po basenie. Smutek nie do opisania. Moj pesymizm sięgnął zenitu :( :( muszę czekać do następnego cyklu buuuuuuuuu ;((((( wszyscy sie pytają kuedy planujemy dziecko, bo to dobry moment i żebyśmy sie tak nie opierali bo juz mamy swoje lata...a co ja moge im powiedzieć, kiwam głową i tyle... W koło dzieciate pary którym udało sie zaraz na początku starań, a tu ja wybrakowana jakas, dziwna, chora no bo jak to?!

12 października 2014, 18:32

Mam w sobie wewnętrzny niepokój, boje sie przyszłości, juz tule złych rzeczy sie zdarzyło ze boje sie iż kiedyś sobie z czymś nie poradzę. Znów wczoraj była gadka o dzieciach, sprawdzali czy jestem w ciąży czestujac mnie alkoholem i sprawdzając co powiem, pózniej ktos stwierdził ze wyglądam jakbym w ciąży była ( bo co kuźwa starzeje sie i moj brzuszek sie zaokrąglił udając ciąże spożywczą?!) pózniej próba czy bede niosła ciężkie rzeczy no i oczywiście kazdy daje mi uniwersalna receptę na życie : znajdź w ciąże. Tak, zgadzam sie moment jest wręcz idealny, no ale co z tego? To nie zależy ode mnie ... Chcieć to nie znaczy móc. Nie zdają sobie sprawy, ze tym gadaniem robią mi przykrość :(


Z innej beczki: pogoda jest piękna, wczoraj wieczorem temperatura była jak latem, do wieczora siedzieliśmy na dworze. Jak ja lubię te momenty w tygodniu gdzie wiem, ze jutro nie muszę sie zrywać o świcie i pędzić i imieniu pieniądza...

20 października 2014, 20:02

Odebrałam swoje badania, zbyt wysokie tsh jak na starania bo 2,5; anty tpo dodatnie kuzwa mac !!!jak tu sie nie wkurzyć !! I tak bedziemy próbować w tym cyklu bo a nóż sie uda? A wizyta dopiero w piątek końcem października. Zaraz po tym mąż pójdzie na badanie żołnierzyków. Oczywiście wszystkie hormony robione na własny koszt bo gin na NFZ w dupie ma i od razu odesłał do kliniki leczenia niepłodności grrr chociaż jakby pare podstawowych dał na skierowanie to by stowka była w kieszeni a tak to 400 zł poszło ...na razie to tylko podstawowe badania to aż strach pomyśleć co bedzie dalej. Nawet teorytycznie najprostszych "rzeczy" jak bzykniecie sie i zrobienie dziecka okazuje sie sprawa nie do ogarnięcia no cos mnie chyba strzeli!! Szczególnie jak usłyszałam w tamtym tygodniu ze koleżanka raz sie bzyknęła z mężem i udało sie a nawet sie nie spodziewała i odkryła jak 3 tydzień jej sie @ spóźniala ni i niby nie planowali no ale jak juz jest to fajnie. I to za pierwszym razem i jedynym sexie!! Czaicie?? Bo ja nie :/

22 października 2014, 20:23

Temperatura szaleje, najpierw 36,4 a teraz w 8 dc 36,7?? Testy negatywne nawet cienia cieni nie ma :/ ja chyba nigdy nie wyznacze owu. Moj mąż ma kryzys "małego" wiec bez podstawowego narzędzia dzieci nie bedzie... Wściekła na niego jestem, ale wiem ze moje nerwy nie poprawią sprawy. Nie dość ze sama mam problemy ze zdrowiem to jeszcze to :/

3 listopada 2014, 20:35

W tym i w poprzednim cyklu byłam u dwóch rożnych lekarzy - obydwoje stwierdzili ze nie mam owulacji :( zrobiłam wszystkie badania i hormony oprócz tsh dobre , ale przeciez tarczyca nie powoduje braku owu no i w ogóle moich pęcherzyków w połowie cyklu jak na lekarstwo jestem załamana a przed badaniem amh o mało nie popadła w nerwice - taki stres czy bedzie dobry wynik czy nie ze aż wzięłam tabletki na uspokojenie :/ troche mnie to uspokoiło no ale cuz owu i tak nie ma wiec musi byc cos nie tak :( czy brak moze byc przez stres ? Mam go ostatnio bardzo dużo ...

23 listopada 2014, 19:39

Nie robię wykresów, nie sprawdzam temperatury, zaznaczam tylko serduszka. Zobaczymy co bedzie, na monitoring nie udało sie umówić w tym miesiącu bo nie było terminów, wiec niestety muszę czekać do następnego miesiąca. Kolejna koleżanka jest w ciąży- zaszła za pierwszym razem, trzeba miec do tego szczęście ale i zdrowie...no cuz czekam na swoją kolej.

2 grudnia 2014, 14:03

Omg - cień drugiej kreski na teście !! Boje sie strasznie ze to jakis błąd (test Allegro)!!!

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2014, 20:35

2 grudnia 2014, 20:34

Ciąża rozpoczęta 9 listopada 2014

bexbt0.jpg

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2014, 07:51

Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii