Pamiętniki Nie sądziłam, że mnie to spotka... 3 ivf
Dodaj do ulubionych
‹‹ 8 9 10 11 12

30 grudnia 2021, 21:03

Nic nie czuję jajników. Powinnam mieć już podgląd, a tu dupa, wizyta za kilka dni. Na reakcje będzie za późno, mam nadzieję, że jednak coś tam rośnie. Oby były z tego dobre komórki i zarodki 🙏
Niby na spokojnie podchodzę do tej procedury, a jednak jest stres...

A co u nas? Iza ma 8,5 miesiąca. Miała rozwijać się wolniej po problemach okołoporodowych ale od kilku tygodni siedzi, raczkuje i staje na 2 nogi. Wszystko na raz 🙈 pięknie sobie radzi i o spóźnionym rozwoju chyba możemy zapomnieć... Nadgonila aż za bardzo.
Jest cudowna! Trzyma się mojej nogi i mówi "mama". Mamuje zawsze jak coś chce i jak 5yloo próbuje wyjść z pokoju. Czasami tam marudząco, a czasem tak fajnie świadomie MAMA. No cudoooooo i miód na serce 💜💜💜
No i co jeszcze? Młoda chyba lubi życie na krawędzi. Ciągnie ja tam gdzie nie można i tylko czeka żeby dojść na skraj łóżka, ja ją łapie za portki, a ona tak wisi głową w dół i to najlepsza zabawa 🤣 mamy szogun tak szogunuje, że ciężko za nią nadążyć. Jesteśmy zakochani po uszy. Ja to chodzę i ja cmokam i wącham bo się na cieszyć tym dzieckiem nie mogę. Nie wiem kto ma większy lęk separacyjny jak musimy się rozstać. Ja czy ona? Chyba ja 🤷‍♀️
Dziś młoda na canybdxien zrobiła jedna 20 minutową drzemkę... Ale był hard core. 3 tabletki brałam na ból głowy. Ładnie śpi tylko w wózku na dworze ale naprawdę są dni, że nie mam siły wyjść. Z nadzieją próbuje ja uśpić i zrobić obiad czy coś i nigdy mi to nie wyszło bo spania nie ma... W nocy też nie śpię ale był czas przywyknac. No Iza to typowe hight nerd baby, potrzebuje więcej i więcej... Bliskości, noszenia, uwagi. Daje jej z siebie 200 %. Zaczęłam to lubić. Widzę, że się sprawdzam gdy się tak rozwija. Cieszę się, że nie idę na łatwiznę i nie odpalam tv żeby mieć spokój tylko siedzę i zabawiam. Nie zawsze jest obiad, podłoga trochę się klei ale dziecko ma mamę na 100.% i to najważniejsze 🙂🙂

Uciekam się dzgnac i lulu do mojej księżniczki, która już grzeje wyro 💜

2 stycznia, 20:51

Jajniki ruszyły, czuje rozoieranie i ucisk na pęcherz, jutro podgląd. Mam nadzieję, że coś tam rośnie. Są nerwy... Wszytko idzie nam pod górkę. Oboje ze starym jesteśmy przeziębieni, on to nawet gorączkował po 39 st więc nasienie i tak słabe oberwało jeszcze bardziej.
Ja się trzymam lepiej ale głową boli od hormonów i trochę mięśnie łamią. Jeszcze spacery nie pomagają ale nie koge młodej tak ciągle trzymać w domu.
No nic... Oby do punkcji nas nie rozłożyło całkiem...

3 stycznia, 17:22

Jajka rosną ponoć dość dobrze, doktor zmniejszył leki, estradiol znowu nisko tylko 670. Punkcja za 4 dni. Zobaczymy ile będzie komórek. Nie nastawiam się bo ostatnio było 17 jajek, a komórek chyba tylko 7 czy 8 więc słabizna.

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 stycznia, 17:59

5 stycznia, 15:04

Dobra, jest poprawa w zdrowiu. Oboje ze starym jesteśmy już w pełni sił choć ja rano wzięłam jeszcze ibupromek.
Tylko Iza gorączkuje i kaszle... Masakra...
Mam nadzieję że jakoś z tego wyjdzie, silna jest!
Zbijam gorączkę i tu widzę poprawę bo już nie daje leków co 4h tylko wytrzymuje dłużej tylko kaszel brzydki trochę. Póki co inhalacje z soli i syropek ale na noc chyba walne jej coś mocniejszego.
Kurdę nie byłoby takiego ciśnienia gdyby nie punkcja ale za drugim razem tragicznie się czułam i nie wyobrażam sobie powtórki z rozrywki z dzieckiem pod opieką...

7 stycznia, 17:04

Jestem już po punkcji. Pobrano 29 pęcherzyków! Dostałam info, że komórek 19.

Na konkrety muszę czekać do przyszłego czwartku, prawie tydzień... Nie wiem ile było komórek M2, ile będzie zapłodnień. Jestem ciekawa ale dam radę czekać.
Pociesza mnie fakt że cos mrozimy w 3 dobie. Z takiej ilości wierzę i mam ogromną nadzieję też na jakąś blastke.
Bardzo proszę o kciuki!

10 stycznia, 10:09

Wizyty 630 zl
Badania Ewa 1056 zl
Badania mąż 630 zl
Apteka 1045 zl
IMSI 6920 zl
Fertile chip 800 zl
Mrożenie +przechowywanie 1350 zł

Tak to się przedstawia na dzień dzisiejszy bez transferu. Przede mną jeszcze jedna wizyta kontrolna. Później trochę odpoczniemy od wydatków i trzeba będzie zbierać na transfer. Badania będą do powtórki więc koszty znowu się namnożą.
Oby tylko zarodeczki były, które później dadzą nam dziecko.

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 stycznia, 10:18

13 stycznia, 13:32

Mamy 3 blastki !!!!
Dwie z 5 (3bb, 4ab) i jedną z 6 doby (4ba).
Wczensiej o takim wyniku mogłam pomarzyć.
Były łzy radości 🎉🎊🎉🎊

Wierzę, że w tej ekipie jest moje dziecko!
Walka trwa! Nie składamy broni!

Jejku cudownie!
Nie wiem co pomogło... Zmieniłam klinikę i leki do stymulacji.
Pół roku jadłam 1500 mg metforminy.
Byłam w ciąży i karmiłam piersią, a co za tym idzie nie miałam miesiączki i endometrioza była wyciszona.
Coś zadziałało.
Oby też tak było przy transferze.
A z tym teraz na spokojnie można poczekać... Mamy szansę, taką o jakiej wczensiej nie miałam pojęcia. Jest wspaniale!

Ogólnie to wszystkie te komórki 19 szt to były M2, zapłodniło się 12.
W 3 dobie mrozilismy jeszcze 2 szt więc łącznie mamy 5. Niesamowite 🎊🎉🎊🎉🎊

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 stycznia, 14:00

24 stycznia, 21:03

Byłam dziś u gienka na kontroli po punkcji. Doktor w klinice na urlopie, poza tym na koncie 25 zł i nawet nie mam na wizytę. Poszłam na miejscu. Jajniki dalej mają 6 cm więc jeszcze nie doszły do siebie ale obraz jest ok więc pewnie jeszcze cykl i będzie w normie.

1,5 tygodnia temu poparzyłam się wrzatkiem. Milimetry były od tragedii żeby to mała była poparzona. U mnie niestety dość mocne rany, najprawdopodobniej blizny będą 😟
No ale najważniejsze, że u mnie a nie u dziecka. Mam nadzieję, że do wakacji trochę to ogarnę i ostatecznie nie będzie tak źle.
‹‹ 8 9 10 11 12