Z nowosci: bawie sie w akwarystyke lub, jak to pewna franca ujela, "matkuje rybkom". Z mezem roznie, wczoraj mnie wqwil, dzis doprowadzil do wielkiego "O!" Ogolnie troche mu sie empatia rozwinela na rowni z moimi depresyjnymi nastrojami. Ale spokojnie, (auto)ironicznego poczucia humoru nie starcilam!
Wtedy oficjalnie dadza mi pieczatke z Kliniki Nieplodnosci. Jakos nie swiruje, ze takim zaswiadczeniem bede musiala w pracy zaswiecic. Wisi mi to. No i ze kasiore wydac bedzie trzeba. Tez mi wisi. Chce miec dziecko. Nie cofne sie teraz przed niczym!
Moze jednak powinnam sie z tym termometrem przeprosic, bo jeszcze nie daj Boze przegapie jajo w tym cyklu! Chociaz, seks i tak jest, wiec jak ma sie cos poczac, to sie pocznie predzej czy pozniej. Wole predzej, bo nie wiem, na ile nam checi i zapalu w sypialni wystarczy! W tamtym cyklu to byla jakas porazka! Mi tu jajo peka, a maz nie moze dojsc! Ja w placz, on jeszcze wieksze nerwy. Ech... Efakt jak widac na zalaczonym obrazku. Nie chce powtorki z rozrywki!
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lutego 2014, 06:36
U nas mąż bawi się w akwarystykę to jego konik i życiowa pasja. Czasem jak dziecko.... Nie łam się kochana u nas również czasem sex ustawiany pod dni płodne zresztą chyba tak jest u większości par starających się o baby. Trzeba wierzyc, że w końcu się uda i tego Wam życzę trzymam kciuki i przytulam mocno na pocieszenie. Pozdrawiam.
Jak ja teskniłam za Toba :P
Aaa zapominałabym :) [img]http://fajnamama.pl/img/artykul/35/wino-w-ciazy_15_298x500.jpg[/img] Na zdrówko :)
kurde chcialam wkleic foto winka ;P
To normalne, że w pewnym wieku lepsza od seksu może być filiżanka herbaty :) My też kopulujemy tylko kiedy trzeba ( i tak nie za często ) i nie widzę w tym nic złego :) Trzymam za Ciebie kciuki :)