Pamiętniki Niezdecydowanie
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Niezdecydowanie
O mnie: Mam 28 lat. Od trzech lat jestem z moim cudownym chłopakiem. Wszystko jest pięknie. Mamy mieszkanie, które urządzamy od 2 lat. Mam świetną pracę, która daje mi dużo radości, mój chłopak, a od kilku miesięcy narzeczony jest cudowny, odpowiedzialny i dobry. Do szczęścia brakuje tylko jednego... Na początku to ja byłam główna przeciwniczką posiadania dzieci, ale z czasem moje podejście do tematu się zmieniło i zaczęły sie problemy.
Czas starania się o dziecko: Staramy się o dziecko od kilku miesięcy, a ja robię się coraz bardziej zdenerwowana.
Moja historia: Czy ze mną może być coś nie tak? W moich wcześniejszych związkach nie podchodziłam do antykoncepcji zbyt rozsądnie i odpowiedzialnie, ale nigdy nie zaszłam w ciążę. Czy z moim obecnym narzeczonym mamy szansę na stworzenie pełnej rodziny? Zawsze chciałam mieć troje dzieci, a teraz okazuje się, że nawet bycie rodzicem jednego maluszka może być problemem. Musiałam przewartościować swój świat.
Moje emocje: Teraz, kiedy pewne kwestie zostały już ustalone, wiem wszystko na temat owu, tym bardziej zaczynam tracić nerwy. Też tak macie?? Czuję, jak ogarnia mnie jakaś obsesja. Wszystkie kuzynki mają już mężów, dzieci, tylko ja taka wybrakowana. Dwie moje przyjaciółki oczekuję dzieciaczków i odliczają już tylko dni do porodu, a ja na pytania "kiedy planujecie?" "może wreszcie zdecydujecie się na dzidziusia, niczego wam nie brakuje.." nie wiem co odpowiadać. Udaję, że to nasza świadoma decyzja, byle tylko nie powiedzieć, że coś jest nie tak jak być powinno. Czekamy do ślubu, jeszcze nie czas to mój stały repertuar. Zauważyłam też, że im więcej mam na liczniku tym częściej padają trudne pytania. Co robić?

24 czerwca 2013, 09:56

Dzisiaj jestem trzy dni po owu według wszelkich znachorów, wróżek internetowych i kalkulatorów cyklu. Wszystko zrobiliśmy jak trzeba, ale czy to wystarczy? Przez ostatnie miesiące nie wystarczało... Czuję, że jestem na początku drogi. Ten portal to kolejny krok.
Szukam zrozumienia, bo nigdzie go nie znajduję, ciągle przybieram jakieś maski. Udaję, że mi nie zależy, że bycie w ciąży, urodzenie maleństwa nie jest mi do szczęścia potrzebne. Tylko tutaj mogę być sobą.
W piątek śmieszna sytuacja. Zwolnili mnie z pracy, miałam umowę na stałe, a oni mnie zwolnili. Ja chciałam iść na urlop macierzyński, a pracodawca wykopał mnie bez żalu... życie jest zaskakujące. Dzisiaj rano telefon od dyrektora "Pani xxx czy chciałaby Pani wrócić do pracy?". Ja szok. Co prawda to zwolnienia grupowe, dyro nie miał nic do gadania. Prezes zdecydował, że tego a tego trzeba zwolnić i dostałam wymówienie. Nie wiem co robić. Tak bardzo chcę mieć dziecko. Jeżeli zajdę w ciążę, to nie będę mieć żadnego dochodu, ale może nie zajdę? Szukać nowej pracy? Przecież dostanę odprawę. Dziewczyny co robić?
Ps. nie mogę się doczekać kiedy zrobię test. Tyle ich już było i wszystkie wylądowały w koszu. Muszę czekać, czekać. Cierpliwość - coś czego mi brakuje. Po ilu dniach od owu można próbować robić test?

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 czerwca 2013, 09:57

Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego