X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania No to zaczynamy!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
No to zaczynamy!
O mnie: 25-letnia Justyna, która wcześniej nie miała w glowie zapisywania swojego cylku w kalendarzyku. Mówilam sobie''pojawi sie miesiączka wpisze to w kalendarz''.Ale kiedy sie pojawiała to zawsze cos stawało na przeszkodzie albo sie zapominało albo miało ważniejszą sprawe. Wchodząc w nowy etap życia postanowiłam to zmienić z nadzieją,że już niebawem mała Kruszynka się pojawi!
Czas starania się o dziecko:
Moja historia: Jestem świeżo upieczoną mężatką 31.08.2013 wyszłam za mąż. Kilka miesięcy przed ślubem zaczeliśmy się w tedy jeszcze z narzeczonym nie zabezpieczać i w ten sposób starać sie o dziecko.W tym okresie także zaczełam lekko plamić, myślałam że to objawy przed miesiączką bo czesto tak miałam i jakoś się tym nie przejmowałam. Jednak po kilku miesiącach dalej plamiłam. Umówiłam się na wizyte do ginekologa.Podczas wizyty pani dr dokładnie mnie zbadała i zdecydowalyśmy, że przyjde do szpitala i zrobi mi łyżeczkowanie ale w ciąży nie byłam. Poprostu były dwa rozwiązania jednym z nich to branie tabletek które złuszczą moją scianke macicy zebym przestała krwawić ale to by dalej sie ciagnelo nie wiadomo ile. Drugim sposobem był zabieg na który się zdecydowałam. A zapomniałam dodać, że w usf nic nie wykryto. W szpitalu zrobiono mi badania i czekałam na zabieg. Abrazja była następnego dnia. Po południu mogłam już iść do domu. Przez kilka dni dalej krwawiłam. Po tygodniu odebrałam wyniki o okazało się, że to moje plamienie wynikało z przyczyn hormonalnych. Naszczeście przestałam już plamić, naprawde był to okropny dyskonfort. Przez okres 3 miesiecy musze zażwać tabletki Cyclodynon. Jako że wcześniej mialam miesiączki nie regularne i nie prowadzilam kalendarzyka, postanowiłam że to zmienie i wezmę się za siebie i znalazłam tą strone. W zasadzie za mną dopiero jedna miesiączka od zabiegu i aż wstyd sie przyznać nie wiem ile trwa mój cykl bo moje miesiączki są nie regularne ( przynajmniej przed zabiegiem takie były) to teraz wszystko będę notować.
Moje emocje:

26 października 2013, 19:27

Zapomniałam dodać ze mieszkam za granicą od 2 lat i jakoś nie mam przekonania do tutejszych lekarzy. Zakażdym razem jak jestem w Polsce to odwiedzam tych potrzebnych. Może czas to zmienić i sie przekonać do tych tutejszych :)Jak narazie to poznaje tą strone i musze przyznać,że mi sie baardzo podoba.

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 października 2013, 23:17

27 października 2013, 10:12

Hmmm...jestem nowa w tym i minie chwila zanim sie wprawie.Wczorajszy wieczór minął mi jak biczem strzelił tak sie wczytałam w pamiętniki dziewczyn że ciężko było mi sie oderwac,a spać trzeba. Poranne badania w końcu zaczełam notować.Powiem szczerze,że czekam na @ jako że nie dawno mialam zabieg przede mną dopiero druga miesiączka chciałabym najpierw sie upewnić czy nie pojawią sie znowu problemy z krwawieniem.Jednak czuje że się pojawi od zawsze miałam tak że wrażliwe piersi byly jej oznakami,a przez ostatnie dni wlasnie mnie bolą.Jako że jestem nowa na tej stronie i nie miałam zwyczaju pisać pamiętnika,bo z regóły nie jestem wylewną osobą.Powiem szczerze ze troche ciezko tak przelewac swoje mysli na 'papier',zwłaszcza ze ma się swiadomość ze ktoś to później to czyta.Ciekawe ile dziewczyn to czyta?Czy w ogóle ktoś mnie czyta.Hmmm...może jakiś komentarz lub kciuk? :-)

27 października 2013, 19:17

Qrcze :/ z ciekawości zrobiłam test ciążowy ze statystyki w kalendarzu wyszlo mi ze miałam serduszkowanie podczas owulacji.Jednak trafiony nie zatopiony...może innym razem.


Zastanawiam się czy jest sens mierzyć teraz temperature.Powinno się mierzyć w pierwszym dniu cyklu a ja już prawie na końcówce.Może jednak to dobrze zrobie takie przedbiegi dzieki czemu naucze sie systematyczności.

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2013, 22:30

28 października 2013, 13:12

Nie tylko w Anglii wieje tak strasznie.W Holandii też wietrznie i to nawet bardzo wiatr hula w porywach do 140km.Masakra.Wszędzie trąbią żeby nigdzie nie wychodzić i pozostać w domu.Współczuje tym co jednak muszą wyjść.
Dzisiaj obchodze małą rocznice.Otóż mija mi drugi rok jak zamieszkałam w Holandii.Jutrzejsza data też jest dla mnie ważna,ale o tym jutro.

Miłego dnia wszystkim życzę :*

28 października 2013, 21:17

@ przychodz!!

31 października 2013, 14:57

Troche prywaty na dziś.Normalnie tak sie wkurzyłam,żę musze to napisać.Przy rozliczaniu podatku jest tutaj tak ze jak się rozliczysz to przychodzi poczta potwierdzenie o nr konta.I jesli si rozliczysz przed jakims obowiazujacym terminem to w ciagu 100 dni pieniądze sa na kącie.Ja sie rozliczyłam przed terminem a pieniedzy nie bylo.Zadzwonilam zeby sie dowiedzieć o co chodzi.I okazalo sie ze moje pieniadze zostaly juz wyplacone na moje kato.To ja im mowie ze to nie mozliwe bo ja nic nie dostałam.Obiecali ze sie tym zajmą.I dzisiaj otrzymalam list w którym pisalo ze podjeli z ta osoba co sie za mnie podpisala i wpisala swoj nr konta nie podjeła z nimi kontaktu i w związku z tym dali mi jego dane i adres.Okazało się ze to nasz sasiad holender.Wieczorem ide do niego poinformowac go ze wiem co zrobil.Jak nie odda mi pieniędzy to pojde na policje.Mam troche nerwey bo niw wiem jak się to wszystko potoczy.






A co do mojego cyklu to już 36 dzień a @ nie ma.

3 listopada 2013, 14:41

39 dzien cyklu bez @.

5 listopada 2013, 20:18

Paskudna pogoda od kilku dni panuje.Pochmurno i deszczowo.Aż nie chce się wychodzić z łóżka i nic nie robić.Ale tak sie nie da.Czekam na tą nieznośną @,przez którą tylko cykl mi sie wydłuża.

5 listopada 2013, 22:12

Sprzątając w swoim notesie znalazłam karte informacyjną ze szpitala z badaniami.
Ultrasonografia:Trzon macicy przodozgięty jednorodny o gr 3,27,endomerium 8mm,jajniki prawidłowe.
RBC 4,83
HBG 11,6 g/dl
HCT 35,8
WBC 9,8
PLT 442 000
Na 141 mmol/l K 4,4 mmol/l glukoza 104 mg/d mocznik 19 mg/dl kreatynina 0,56 mg/dl
kwas moczowy 5,02 mg/dl cholesterol 199 mg/dl HDL-D 43 mg/dl trojglicerydy 227 mg/dl LDL-Chol 110 mg/dl
Mocz-c.w.Mm,białko-brak,cukier-0,urobilinogen w normie,osad bez zmian.

6 listopada 2013, 12:55

Mówią że palnowanie przeważnie nie wychodzi.Nieraz tak mialam jak na początku tygodnia planowałam co będę robić w sobotę,że mam zamiar isć na impreze i się świetnie bawić.Gdy zbliżała się sobota a mi się nie chciało nigdzie wychodzić.Albo jak się już gdzieś wychodziło to nie było tak jak sie planowało.Planuje mieć dzidziusia,ale czy wyjdzie?Bardzo bym chciała.Ciekawe co by było gdybym przestała planować i dała czasowi działać samoistnie.Mówiąc sobie co ma być to będzie.Czy lepiej dmuchać na zimne i zacząć działać i obserwować swoje ciało i mówiąc sobie tak to jest ten moment na działanie.Dziś mi się sniło,że robilam test ciążowy i był negatywny.Później poszłam zanieść mocz do badania i okazało się że w ciąży jestem.Sprawdzałam w senniku ale każdy co innego pisze.