Wiem mniej wiecej ze w danym okresie ona przypada, natomiast nie nakrecam sie bardzo i nie robie nic wiecej poza obserwacja sluzu.
Ale mysle, ze moze troche za bardzo sie mimo to nakrecam - bo wiadomo, ze jak ktos bardzo chce to nie wychodzi!

Lubie sobie poczytac to i owo ale niektore wiadomosci sie wykluczaja wiec w sumie lepiej dac na luz.
Tyle tylko ze biore kwas foliowy (jak nie zapominam oczywiscie).
Okolo 20 mam dostac @. Jeszcze sporo czasu - trzeba sie wyluzowac i nie myslec!
od paru dni pobolewa mnie brzuch dosc mocno, mam tez podwyzszona temperatue. Nie chce sie nakrecac ale same wiecie na co licze.
Z drugiej strony boje sie ze z jakichs nieznanych przyczyn brzuch zaczal mnie bolec wczesniej po prostu na okres (okres mam dostac we wtorek)... sama nie wiem co myslec, mam jakies takie swoje przeczucie ale wiem ze magia podswiadomosci jest wielka... jedyne co jest pewne to podwyzszona temperatura..
Wczoraj dostalam jakiegos fiola, czulam sie wprost anielsko, jest to zwiazane wlasnie z tym przeczuciem ze mam tam juz zycie! Ale dzis znowu strach. Mysle, ze boje sie robic sobie nadzieje, ze udalo sie jednak...acz takie jakies przeczucie mam... strasznie boje sie rozczarowania. TEraz dopuszcze do glowy mysli, ze mam w sobie zycie a pozniej.. nie, nie, nie. Lepiej nie myslec!!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 stycznia 2015, 20:25
Wkurzajace jest uczucie gdy chodzi sie pelnym jak bak i to uczucie, ze juz za chwilke, za minute dostanie sie okres a krwi nie ma! Nie wspomne o rozdraznieniu!!!
Puki co zaczynam tuz po okresie ostro cwiczyc - zachecona zrzuceniem paru kilo zamierzam dzialac dalej!
Bole minely! Okresu nie ma, nic mnie nie boli, czuje sie dobrze tylko zmeczona. I piersi bola ale jakos nie tak strasznie.
Kuzwa, smiejscie sie ale mialam wczesniej takie przeczucie, tylko te bole, ktore byly jak na miesiaczke strasznie mnie negatywnie nastroily i zwatpilam. Ale teraz znowu cos czuje... tym bardziej, ze nigdy nie mialam az tak dlugich cykli - najpozniej 32 dnia mialam okres, dluzej sie nie zdarzalo.
I piersi bola mnie jakos inaczej, nie tak jak przed okresem, troche mi to trudno wyjasnic. Sutki wydaja sie nabrzmiale, jakies inne ale to oczywiscie moglam sobie wmowic.
To co moglabym ewentualnie jeszcze opisac to to, ze zrobilo mi sie dzis slabo w klepie i musialam szybko wyjsc. Ale to nic nie znaczy, rozne czynniki na to wplywaja.
Ciesze sie, ze brzuch przestal bolec i od 2 dni cisza.
Wiem ze sie nakrecam ale...fajnie by bylo;)
Odczuwasz jakieś bóle przy owulacji? Tak to prawda, trzeba wyluzować :) choć jest to trudne ;)
Powodzenia :)
Trzymam kciuka! :)