Dzisiaj taki pochmurny dzień, żadnego słoneczka, nic.. Odbieram dzisiaj kolejne wyniki progesteronu, ale nie łudzę się. Wiem w głębi duszy, że pewnie będzie niski ale i tak mam tą cholerną nadzieję.. Codziennie modlę się do Boga, żeby był ze mną i pomógł mi w tym, z czym sobie nie radzę. Myślę nad pracą, i tak wstaję o 7 więc może to chociaż byłoby oderwanie myśli na trochę. Wiem, że jeszcze mam sporo czasu, 20 lat mam więc czas jest. Ale gdy widzę moje koleżanki z małymi dzidziusiami które zaczynają stawiać pierwsze kroki, to mi serce pęka. Też bym chciała patrzeć jak dorasta moje dziecko i być dumna, na prawdę bym chciała... Dzisiaj przyjeżdża do mnie przyjaciółka, ma 8 miesięcznego szkraba, który już stara się raczkować i wymawia gu gaga, to mega słodkie. Widzę jak rozpiera ją duma, jak w środku jest mega szczęśliwa.. A ja póki co jestem ciocią, a chciałabym być już mamą

Miłego dnia Kochane ! ♥