X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Po 40-stce !!!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Po 40-stce !!!
O mnie: Mam 42 lata :-O , mam syna lat 16 i córkę lat 8 z poprzedniego małżeństwa.... Jestem w nowym w związku od 5 lat i od samego początku mój mąż pragnął dziecka lecz ja byłam pewna obaw. Od ponad roku odstawiłam hormonalne środki antykoncepcyjne gdyż i ja zapragnęłam dziecka.
Czas starania się o dziecko: Od ponad roku staramy się o dziecko lecz z powodu że mój mąż pracuje za granicą to z nie zawsze udaje nam się trafić na odpowiednie dni. Postanowiliśmy wykonać testy płodności, w centrum leczenia niepłodności. Wyniki męża dobre moje natomiast nie najlepsze ale i nie tragiczne. Pani doktor jednak szybko zaproponowała in-vitro. To było ponad nasze wyobrażenia, nie tego pragnęliśmy więc odmówiliśmy grzecznie dziękując za poświęcony czas. Postanowiłam wybrać sie do ginekologa z badaniami on potwierdził moje obawy o invitro i zalecił lekką pomoc farmakologiczną by wspomóc zajście w ciążę. Po miesiącu udało się !!!! 26 lutego 2013 zrobiłam test ciążowy :-) POZYTYWNY
Moja historia:
Moje emocje:

27 lutego 2013, 20:40

Test pozytywny !!!!

Dziś umówiłam się z ginekologiem na 5 marca by potwierdzić test i sprawdzić czy wszystko ok.
Jestem w stersie wciąż boję się iść do toalety by nie okazało się że plamie. Już przed paru laty w 8 tygodniu zaczęłam plamić i poroniłam.
Teraz boję się i nie wiem jak wytrzymam do wtorku!
Tak bardzo pragniemy tego dziecka i nie mamy juz dużo czasu na starania się.
To że udało mi się to na pograniczu cuda gdyż pani doktor kierowala nas na invitro.
Pozostało czekać i mieć nadzieje że maleństwo zagnieździło sie mocno i damy radę dobrnąć do końca.

27 lutego 2013, 21:12

Inessa lekarka gdzie robiłam testy płodnosci nie dała mi nadzieji i kierowala na invitro, poszłam do innego ginekologa (faceta) i on poradził by z invitro poczekać i przepisał mi duphaston by brac go od 18 dnia cyklu przez 7 dni po jednej tabletce raz dziennie. Po dwóch cyklach test pozytywny i teraz duphaston biorę codziennie po jednej 2 x dziennie. Tak mam brac do wtorku do wizyty u niego. Mam nadzieje że dzidziuś zagnieździ się i będzie dobrze.

2 marca 2013, 12:43

Wczoraj powtóżyłam test ciążowy, poprzedni mimo że pozytywny ale ta druga kreseczka była balda i cienka, drugi test pocieszył mnie i troche uspokojł bo druga krecha była piękna i gruba :-) We wtorek 5 marca pierwsza wizyta u ginekologa już się z nim kontaktowałam telefonicznie i zalecił branie duphaston 2x1 no i oczywiście kwas foliowy, biorę też witaminy. Nie wiem jak Wy ale ja mam terror chodzenia do łazienki. Przed laty plamieniem zaczął sie mój koszmar i utrata malenstwa w 8 tygodniu... teraz staram się mysleć pozytywnie jednak wszystkie obawy wracają i strach przed powtórką koszmaru. Tak bardzo chcę by był już wtorek by można było już potwierdzić że wszystko jest ok!!!!!

3 marca 2013, 11:19

Bóle jak na @ to niby normalne ale i tak martwi .... Staram się nie stresować i czekam do wtorku... Czuję się sama w tym wszystkim bo mój partner pracuje we Włoszech i tam mieszka teraz potrzebuje jego obecności ale to nie możliwe. No i fakt, że nikt w około nie wie co się dzieje nawet dzieciom w domu nie powiedziałam (podzieliłabym ęe wiadomością z mamą ale już od dwóch lat jej nie ma wśród nas). Teraz jednak to nie najważniejsze ja i moje smutki teraz to maleństwo co we mnie rośnie jest ważne i to by zdrowo sie rozwijało.

5 marca 2013, 21:37

Wizyta zaliczona! Ginekolog zaskoczony że tak szybko do niego wróciłam z dobrymi wiadomościami. Na początku stycznia inna gin po testach płodności nie dawała szns na ciążę i tylko invitro w/g niej wchodziło w grę. Poszłam więc po poradę do innego dobrego jak słyszałam ginekologa i oto jestem w ciąży :-)

Usg wykazało piękny jeden pęcherzyk ciążowy zagnieżdżony w dobrym miejscu. Według usk ciąża jest młodsza 5t3d ale jak na razie trzymamy sie daty z ostatniej miesiączki. Pierwsze badanie krwi beta już zrobiłam powtórka w piątek oraz kupę pozostałych badań.

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 marca 2013, 21:24

10 marca 2013, 16:15

Od wczoraj mam bóje w dole brzucha, gin zalecił zwiększyć dawke duphastonu z 2 tab do 3 co osiem godzin jedna i nospa forte. Dziś już jest lepiej ale trochę odczuwam bołe lżejsze niz wczoraj mimo to matrwie się bardzo. Jestem sama z dziećmi w domu mój M we Włoszech i jak się dowiedział co się dzieje twierdzi że się stresuję całą sytuacją i powinnam przestac się martwić bo pewnie dlatego coś się dzieje. Tłumaczę mu że ja nie jakaś histeryczka że ofszem martwie się ale to nie spowodowało moich bóli lecz bóle wywołało zmartwienie... eh te chłopy!!!

Jutro do pracy może już będzie umowa o pracę do podpisania, obawiam się że jak tak dalej będzie to się nie napracuję i od razu lekarz mnie wyśle na zwolnienie. Już sama nie wiem co robić z tą pracą, cieszę się że zaproponowali mi pracę ale teraz boję się że jak sie dowiedzą o ciąży nie będą zadowoleni i wyjdę na naciągaczkę co w ciąży przyjęła się do pracy. Niby kobieta w ciąży nie ma obowiązku informować o swoim stanie podczas przyjęcia sie do pracy a pracodawca nie ma prawa sie o to dopytywać. Tak bym chciala by te bóle ustąpiły bym mogła popracować spokojnie przez jakiś czsa zanim powiem w pracy o ciąży.