Dziś umówiłam się z ginekologiem na 5 marca by potwierdzić test i sprawdzić czy wszystko ok.
Jestem w stersie wciąż boję się iść do toalety by nie okazało się że plamie. Już przed paru laty w 8 tygodniu zaczęłam plamić i poroniłam.
Teraz boję się i nie wiem jak wytrzymam do wtorku!
Tak bardzo pragniemy tego dziecka i nie mamy juz dużo czasu na starania się.
To że udało mi się to na pograniczu cuda gdyż pani doktor kierowala nas na invitro.
Pozostało czekać i mieć nadzieje że maleństwo zagnieździło sie mocno i damy radę dobrnąć do końca.
We wtorek 5 marca pierwsza wizyta u ginekologa już się z nim kontaktowałam telefonicznie i zalecił branie duphaston 2x1 no i oczywiście kwas foliowy, biorę też witaminy. Nie wiem jak Wy ale ja mam terror chodzenia do łazienki. Przed laty plamieniem zaczął sie mój koszmar i utrata malenstwa w 8 tygodniu... teraz staram się mysleć pozytywnie jednak wszystkie obawy wracają i strach przed powtórką koszmaru. Tak bardzo chcę by był już wtorek by można było już potwierdzić że wszystko jest ok!!!!!

Usg wykazało piękny jeden pęcherzyk ciążowy zagnieżdżony w dobrym miejscu. Według usk ciąża jest młodsza 5t3d ale jak na razie trzymamy sie daty z ostatniej miesiączki. Pierwsze badanie krwi beta już zrobiłam powtórka w piątek oraz kupę pozostałych badań.
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 marca 2013, 21:24
Jutro do pracy może już będzie umowa o pracę do podpisania, obawiam się że jak tak dalej będzie to się nie napracuję i od razu lekarz mnie wyśle na zwolnienie. Już sama nie wiem co robić z tą pracą, cieszę się że zaproponowali mi pracę ale teraz boję się że jak sie dowiedzą o ciąży nie będą zadowoleni i wyjdę na naciągaczkę co w ciąży przyjęła się do pracy. Niby kobieta w ciąży nie ma obowiązku informować o swoim stanie podczas przyjęcia sie do pracy a pracodawca nie ma prawa sie o to dopytywać. Tak bym chciala by te bóle ustąpiły bym mogła popracować spokojnie przez jakiś czsa zanim powiem w pracy o ciąży.
najważniejsze to pozytywne myślenie!! jak się udało to uda Wam się szczęsliwie doczekać rozwiązania!:))
kochana gratulacje ! nie stresuj się bo to jeszcze gorzej wiem że to łatwo mówić ale choć spróbuj. Ja kochana troche Ci zazdroszcze ale wiesz zapewne jak, ja staram się o pierwsze dziecko mam w tym roku 38 lat i nic nie wychodzi, jutro mam testować i strasznie się bje dzis miałam dostać @ a tu nic. Kochana jeżeli moge zapytac a co Tobie ta lekarka dała za leki aby wspomóc zajście może poprosze lekarza bo już nie wiem jak działac w ty kierunku. A ty kochana nie przemączaj sie i bardzo teraz dbaj o siebie, jestem przy Tobie myślami. :)