taka jestem, łączę się w bólu z innymi, oby to nie wpłynęło na nasze starania. Męczy mnie też przeziębienie, niby nic złego aż tak się nie dzieje, ale boję się że w tym miesiącu nie wyjdzie przez to. Bardzo podziwiam dziewczyny, które starają się tak długo, nie wiem czy ja wytrzymałabym tyle negatywami w testach ciążowych. Głowa do góry Kasia, będzie spoko.
W tym tygodniu mój narzeczony pracuje 14-22. Bardzo tęsknię za nim
Miło było przed jego pracą poukładać papiery i poprzenosić meble z pokoju, gdzie ma mieszkać nasze maleństwo. Nie chcę na razie umeblować tego pokoiku, chociaż mój R stwierdził, że nic się przecież nie stanie jak kupimy wszystko teraz, a nie w pośpiechu, ale ja się boję że to pecha przyniesie
Dzisiaj nie czytałam pamiętników, bo ciągle trafiam na już przyszłe matki z niebiesko-fioletowego bellybestfriend. Wiem że dopiero zaczęliśmy starania, ale jednak chciałabym baardzo w tym już miesiącu być w ciąży i czekać na Kubusia/Anię. Z przyjaciółką (Justyna 22 letnia) nie rozmawiam, mimo że przed snem przeczytałam od niej wiadomość, że nadal będzie mnie lubiła, nawet z moim potworem. Potworem? really? Wiem, że nie lubi dzieci, a nawet unika ich, ale mówi o moim Skarbku, którego będę nosiła pod serduszkiem. Dzisiaj oglądałam film w którym baardzo spodobała mi się modlitwa matki i córki. Postanowiłam, że też jej się nauczę i z moim dzieckiem będziemy ją odmawiały co noc 
Mateuszu, Marku, Łukaszu i Janie.
módlcie się za moje odpoczywanie,
ześlijcie mi na noc sen błogi,
niechaj czuwa nademną Bóg drogi,
niech piątka aniołków nademną krąży,
już do snu powieka ciąży,
zanim dzionek wstanie nowy,
przepędzają grzechy z głowy,
Amen.
Możliwe, że ktoś już to zna, ale ja dopiero dzisiaj poznałam i bardzo mi się spodobało.
Owszem, jestem osobą wierzącą, ale nie obsesyjnie
Nie chcę palić ludzi na stosie za grzechy 
Chciałabym być taką matką, jak moja mama
Zawsze wie kiedy być przyjaciółką, a kiedy rodzicem.Cieszę się że mam wspaniałego narzeczonego, który mnie wspiera i stara się sprowadzać mnie na ziemię. Sama radzę innym aby nie świrowali starając się o dziecko, a sama świruję. Może to już jest w nas zapisane, nieważne w jakim wieku, że chęć posiadania dziecka przesłania nam cały świat, w sumie dzieci stają się dla nas najważniejsze od chwili poczęcia. Wydaje mi się że my starające się, kochamy nasze dzieci jeszcze przed zapłodnieniem. Piękne
To chyba najpiękniejszy widok. Bardzo marzy mi się synek
lecz dziewczynka nie będzie mniej kochana
Oby zdrowe, to dla mnie najważniejsze będzie.Trzymam za nas wszystkie kciuki, oby każda miała zdrowe dziecko i jak najszybciej
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 października 2014, 18:46
Czas tak leci. Dzisiaj dostałam zielone światełko! I już lepiej się czuje. Dostałam szanse na staranie się o nasze maleństwo
Niestety dzisiaj narzeczony jest u rodziców, bo był na szkoleniu i zajechał do nich. Dzisiaj będę spała sama
Nie lubię tego. Już za nim tęsknię. Moja bratowa przestała się odzywać, nie odbiera telefonów, nie odpisuje na fb, tak więc nie wiem kiedy znowu zobaczę mojego 11 miesięcznego chrześniaka. Nie znoszę jej od kiedy pierwszy raz ją ujrzałam, za nim zaczęła się spotykać z moim bratem. Co za los. Nie mam co robić w domu, przejdę się do mamy na ploty
Dziewczyny, nie zapomniałam o was, ciągle trzymam kciuki
Uda nam się!

Mam nadzieję, że nie będziesz musiała tyle wytrzymywać negatywnych testów:) A twoja niby przyjaciółka zachowuje się bardzo niedojrzale...