Pamiętniki Próbujemy zapełnić pustkę...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Próbujemy zapełnić pustkę...
O mnie: Mam 26 lat,mam na imię Anna, mieszkam w Poznaniu- od września 2012 mam wspaniałego męża , jestem osobą bardzo pesymistycznie nastawioną do życia bo nic mi się nie udaje :( (oprócz meżusia:))
Czas starania się o dziecko: 5miesięcy
Moja historia: We wrześniu wzięłam ślub z najwspanialszym mężczyzną na ziemi....nie planowaliśmy dzieci wręcz mogę powiedzieć że nie chcieliśmy , chcieliśmy na początek cieszyć się sobą,zająć się kupnem mieszkania,pracą....ale odstawiliśmy antykoncepcję...zaczęliśmy zabezpieczać się naturalnie;) w grudniu 2012 spóźnił mi się dość znacznie okres....w styczniu dokładnie 3go minął już tydzień jak czekaliśmy na @ zrobiłam test: DWIE KRECHY!!!byłam w szoku!zaczęłam płakać,zastanawiać się jak to powiedzieć Mężowi,w dodatku ciężki okres w pracy, wszystko nie tak- myślałam wtedy....gdyby nie to że M zastał mnie uryczaną z testem w dłoni pewnie nic bym mu nie powiedziała:)) pytał wystraszony czemu płacze?pokazałam mu test a On że mam mu pogratulować a nie płakać:) więc po takich słowach to już cieszyłam się razem z Nim:)) oswoiłam sie z myślą ze będę mamą:D potwierdziliśmy ciąże u lekarza,powiedzieliśmy najbliższym.....i w noc przed kolejną wizytą kontrolną całą noc czuwałąm nie mogłam spać,czułam że dzieje się coś nie dobrego ale jeszcze nie wiedziałam co??rano wstając do WC zobaczyłam krwawienie- zaraz na ostry dyżur,po badaniu okazało się że nie bije serduszko naszego maleństwa!!!CISZA!!!nigdy nie zapomnę tej ciszy:((( kolejna noc nie przespana tym razem na szpitalnym łóżku czekając na poronienie,nie udało się - miałam zabieg łyżeczkowania....ciężko się podnieść do dziś... po tej stracie oboje teraz chcemy by udało się jak najszybciej...niestety mija 5 miesiąc i nic...;(( niestety powoli tracę nadzieję....
Moje emocje: ból,lęk,strach,nie moc:(

19 czerwca 2013, 15:21

12.06 miałam dostać kolejny okres....po pracy bez żadnych nadziei i emocji zrobiłam test moje zdziwienie było ogromne: DWIE KRESKI!!radość,euforia nie dowierzanie...ale po chwili to wszystko minęło...i jest strach, zastanawianie się i nie mogę doczekać się 1szej wizyty - na którą narazie jest jeszcze za szybko....to czekanie mnie dobija....ciąglę myślę czy wszystko ok, czy historia się nie powtórzy??tak bardzo się boję;(( chciała bym zacząć cieszyć się ciążą tak bardzo pragnę tego dzieciatka!!

21 czerwca 2013, 16:04

Bardzo dziękuję Sandra89 i Dunia1287:) ciężko jest wierzyć że się uda poprostu może nie tyle ciężko wierzyć co się cieszyć....we wtorek pierwsze decydujące USG modlę się o piękny stukot serduszka:)))
Pozdrawiam

24 czerwca 2013, 08:47

Jeszcze doba i wszystko się okaże....nudności brak więc się martwię;(( ale piersi nadal tkliwe to mnie pociesza....Nie pozostało mi nic innego jak modlitwa- Panie spraw bym została mamą żeby biło serduszko mojemu Maleństwu....

26 czerwca 2013, 10:15

Dziewczęta wczoraj migotało piękne serduszko na USG- jestem szczęśliwa na dzień dzisiejszy-nic więcej mi nie trzeba....strach i lęk niestety pozostanie podejrzewam przez całe tygodni.....

26 czerwca 2013, 23:56

Staram się myśleć że teraz już musi być dobrze:D :) Dziękuję dziewczynki za ciepłe słowa:)

28 czerwca 2013, 10:29

Jesteście cudowne;) Miłego Dnia
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego