Ciąża, ciąża, ciąża.... Hmmm... Ile ja o tym myśle.... Cały czas... Dzisiejszy spadek załamał mnie zupełnie

aleeee.... jeżeli w tym cyklu znowu @ nadejdzie, to przerywamy starania na najbliższy czas.... Od wtorku idę do drugiej pracy, więc nie chcę rezygnować z niej np. po miesiącu... Odłożymy trochę pieniędzy, ja przestane myśleć o dziecku, a za rok zaczniemy od nowa... Myślałam jeszcze o antykoncepcji- żeby na czas "nie starań się", zacząć brać tabletki, później odstawić i może wtedy uda się szybciej... Te 8 miesięcy , to najgorszy czas w moim życiu... Nic nie mogę sobie zaplanować, o niczym fajnym myśleć- TYLKO DZIECKO CAŁY CZAS MAM W GŁOWIE... To już choroba.... Dlatego, jeżeli teraz się nie udało, to tylko będę tu po to, żeby dopingować każdej z Was w staraniach- ja odpuszczam całkowicie

Odpoczniemy razem z T. psychicznie, a czas pokaże, kiedy na nowo zaczniemy starania

póki co, nie nakręcam się na ten cykl, bo temp. jest jaka, jest ;/ - czyli dziś "dupiasta", bo spadła i to dość mocno... W ogóle, to nie czuję się ciążowo nic, a nic.... Cyce bolą jak zawsze przed @...

A w ciąży może powinno się wszystko odwrócić w drugą stronę- sama nie wiem....
Kochana najlepiej pogadaj z lekarzem ja nie brała bym jej na własna rękę