X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki "Pomyśl, jutro może nie być rana."
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
"Pomyśl, jutro może nie być rana."
O mnie: 28 lat, PCOS, LUF, niedoczynność tarczycy, cukrzyca, cykle stymulowane
Czas starania się o dziecko:
Moja historia: 3 aniołki w niebie, jeden z nami
Moje emocje:

12 listopada 2017, 15:56

Ciąża rozpoczęta 10 października 2017

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia 2019, 21:03

Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii

19 listopada 2021, 22:31

Znowu wracam po długiej przerwie. Dodałam wcześniej kilka wpisów i jakoś spontanicznie usunęłam. Ostatnio za dużo się działo w moim życiu, nie było czasu myśleć o dziecku. Zaczynam od nowa, 26 listopada wizyta u gina, 13 grudnia endokrynolog. Wyniki tsh ft3 i ft4 nieciekawe, nie chce na razie tego tematu poruszać bo sama nie wiem na czym stoję. Napiszę po wizycie co i jak powieważ sama nie wiem co o tym myśleć. Szukam jeszcze diabetologa. Miałam cukrzycę gdm2 i glukoza nadal mi skacze. Olałam to przez długi czas na swoją niekorzyść. Teraz muszę się za to wziąć, sama jestem sobie winna. Mam milion myśli w głowie, co jeśli się nie uda, a jak się uda czy wszystko będzie ok. Ale chęć posiadania dziecka jakoś na razie przyćmiewa m ok te negatywne myśli. Jestem po przejściach ciążowych, dużo przeszłam innych spraw przez ostatni rok. Mam zamiar podejść do starań na luzie. Najpierw chce skupić się na swoim zdrowiu i doprowadzeniu mojego organizmu do stanu idealnego na ciążę.
Nie było mnie długo ale cały czas obserwuję co dzieje się u "moich" dziewczyn.
Anakin, bardzo mi przykro z tego powodu co się u Ciebie dzieje. Nie odzywam się w komentarzach bo jakoś zbrakło czasu ale cały czas Cię śledzę
Obserwuję też kilka dziewczyn które nie dały znaku życia już długi czas. Dziewczyn które ostatnie wpisy świadczą i tym że nadal walczą.
Pinka wróciła do walki. Bardzo się cieszę 🙂
Także cały czas jestem z Wami dziewczyny, teraz już zostaję tak na 100procent. Mam nadzieję że niedługo do nas wszystkich wyjdzie słońce ☀️

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2021, 22:37

29 grudnia 2021, 19:58

Wizyta u endokrynolog zaliczona, jednak nic jeszcze się nie wyjaśniło. 4 stycznia idę na USG tarczycy i 10 mam wizytę. Wtedy pewnie dostanę leki, mam nadzieję że USG wyjdzie ok. Diabetolog dopiero 1 marca! To jakiś obłęd. Szukałam diabetologa prywatnie jednak terminy też są odległe i nie znalazłam nikogo godnego polecenia w swojej okolicy. Na razie udaje mi się glukozę stabilizować dietą, nie mam jakiś drastycznych skoków więc poczekam. Myślę że w lutym pójdę też do ginekologa, mojego zaufanego do którego chodzę od lat. Byłam w listopadzie na USG piersi ponieważ jestem po wypadku rowerowym (ale to osobna historia) i nie zbadał mnie, mi też kompletnie to wyleciało z głowy bo krwiak w piersi był ważniejszy. Pójdę do niego z wynikami tarczycy i cholesterolu zobaczymy co powie. Apropo cholesterolu, mam za wysoki. Zmieniłam dietę, zobaczymy za jakiś czas czy spadnie.
W święta dużo znajomych ogłosiło ciążę, jest lekkie ukłucie w sercu ale cieszę się ich szczęściem 🙂

5 stycznia, 23:28

Po USG tarczycy. Tarczyca maleńka, 4x mniejsza niż u zdrowej osoby ale to akurat wiedziałam. Najważniejsze że nie ma żadnych zmian i guzów, tego najbardziej się bałam. W poniedziałek wizyta, pewnie dostanę leki więc jedna sprawa zacznie się prostować. 👌
Kolejną sprawą miał być ginekolog i rutynowa kontrola bo nic się nie działo. Niestety coś się dzieje. Zauważam ostatnio coraz częściej dziwne plamienia, nawet nie plamienia co jakieś nitki krwi w śluzie, jakieś dziwne plamienia szczególnie po stosunku. Ale i nie po nim się zdążają co jakiś czas. Mam nadżerkę, zastanawiam się czy to nie jej sprawka o czy nie będzie trzeba jej usunąć, do tej pory nikt nic nie mówił, rok temu miałam cytologię i była 2, podobno ok dla kobiet po porodach lub poronieniach. Biorę też do wyrównania tarczycy antykoncepcję hormonalną, tylko że wcześniej się nic takiego nie zdarzało. Dziwna sprawa. Mam nadzieję że lekarz zobaczy coś się dzieje, mam nadzieję że to nic takiego.
W razie czego, wie ktoś jak się usuwa nadżerkę? Jak to wygląda ?
Będę niedługo robiła badania glukozy, sprawdzę też cholesterol, zmieniłam dietę więc zobaczymy czy jest tego efekt.
Póki co czekam na wizytę u endokrynolog.

10 stycznia, 22:14

Jestem po wizycie u endokrynologa. Dostałam letrox, zaczynam od dawki 25 ponieważ mam wysokie ft3 a nie możemy gwałtownie go obniżyć. Panią endokrynolog niepokoi to wysokie ft3, mówi że niby jest w normie ale wysokie, że może mieć to związek z inną chorobą lub stanem zapalnym. Mam brać tabletki i zobaczymy za 3 miesiące czy ths i ft3 spadło. Oczywiście że po miesiącu zrobię sobie sama dla siebie badania, bo jestem bardzo ciekawa czy wyniki się poprawią. W czwartek zadzwonię do swojego ginekologa i umówię się na wizytę, chcę sprawdzić nadżerkę i porozmawiać o moich staraniach, jak on to widzi przy moim PCOS, niedoczynności i cukrzycy.
Zaczynam mieć obawy odnośnie ciąży. Chcemy z mężem dziecka ale jest mnóstwo przeciwności. PCOS, niedoczynność, cukrzyca przy której od samego początku będę na insulinie. Ciąża wysokiego ryzyka. Krwiaki, krwawienia, duphaston, wizyty w szpitalu staną się normą. Strach przed stratą...to chyba najbardziej mnie odciąga ad tej decyzji. Boje się powtórki, staram się myśleć pozytywnie ale jak myśleć jak tyle mnie już spotkało ...Mam jeszcze chwilę, póki nie ustabilizuje tsh i glukozy więc staram się nie zawracać sobie tym głowy.
Rozmawialiśmy z mężem o naszym planie na starania, wiemy że w naszym przypadku może nam trochę czasu to zająć, jeżeli się uda. Zgodnie podjęliśmy decyzję że staramy się naturalnie, ewentualnie dopuszczamy stymulację. Nie bierzemy pod uwagę in vitro. Nie chcemy niczego na siłę. Nie mówię że to się nie zmieni bo niczego nie da się zaplanować, może poczujemy taką potrzebę ale póki co nie planujemy tego. Nic na siłę. Zobaczymy co nam los przyniesie

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 stycznia, 22:16

8 marca, 08:37

Dawno mnie tu nie było. Ale dużo się dzieje.
Jestem po wizycie u diabetologa. Dostałam tabletki na obniżenie glukozy ale i tak nie ma tragedii. Zapytałam o starania, mam się wstrzymać do następnej wizyty w czerwcu i wtedy zdecydujemy. Ale wszystko jest na dobrej drodze, możliwe że już w czerwcu zaczniemy starania !😊 Tsh i ft3 również ładnie spadło, niestety cholesterol wzrósł. Zobaczę za jakiś czas co się z nim dzieje. Staram się zrzucić też zbędne kilogramy ponieważ mam sporą nadwagę. Diabetolog powiedział też że każdy zgubiony kilogram jest dla mnie i dla dziecka na wagę złota. Od grudnia schudlam 11kg. Jest to dla mnie wielki sukces ale chcę zgubić jeszcze 10. Nie jest to proste ale póki co waga leci po trochu w dół. Metformina podobno ma mi w tym pomóc.
Dziś końce 28lat. Na swoje 28 urodziny robię sobie prezent i na 15.30 idę na dziarę! Marzyłam i pewnym napisie na obu rękach i dziś to marzenie się spełni. Jestem mega szczęśliwa ale też...
Smutna. Przez to co się dzieje w Ukrainie. Nie mieści mi się to w głowie, co chwilę coś lata nad naszym niebem, obserwuje wp i flightradar ciągle włączony u nas Polsat news. Dzień wybuchu wojny był dla mnie czymś co mnie zabiło, to wydarzenie zabiło całą moją wiarę w ludzkość. Płakałam cały dzień, mąż jechał do pracy wcześniej niż zawsze bo około 3 w nocy więc pojechałam z synem spać do rodziców bo bałam się sama zostać w domu. W moim mieście zamieszkali już pierwsi Ukraińcy,mój dom również jest otwarty o gotowy na przyjęcie uchodźców żeby pomóc, mamy 230mkw, więc mamy warunki żeby dać komuś schronienie. Mam nadzieję tylko że ta wojna nie rozszerzy się na większą skalę, modlę się o to.

9 maja, 10:22

Dziś wizyta u ednokrynologa. Tsh spadło, ft3 spadło. W piątek byłam u ginekologa, wszystko ok. 2 czerwca diabetolog i ta wizyta zadecyduje o naszych staraniach. Jeśli diabetolog pozwoli to starania czas start!

26 maja, 21:08

Od tygodnia czuje się źle, mam zawroty głowy, mdłości, ogromną ochotę za słodycze. Czuję że coś jest nie tak. Robiłam dziś test, nic nie pokazał. Poczekam kilka dni, albo pobiegnę na betę.

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 maja, 21:09

9 lipca, 10:22

U nas bez zmian.
Staramy się, ale bez kalendarza, wspomagaczy, tak po prostu na luzie. Nawet nie nazwałabym tego staraniami, raczej po prostu się nie zabezpieczamy 😂
Idę za 2 tygodnie do mojego gina, ciągle walczę z infekcjami. Daje sobie czas do września, chce trochę poszaleć jeszcze w te wakacje, mam zaplanowanych kilka wyjazdów, nie chce niepotrzebnego stresu. Po wakacjach zaczynamy już obserwacje cyklu i jak będzie trzeba gin przepisze mi clo ( już uzgodnione z lekarzem). Póki co nie stresuje się. 🙂