X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Regeneracja sil na nowo..
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Regeneracja sil na nowo..
O mnie: 24 lata (no rocznikowo to 25), od września 2012 roku szczęśliwa mężatka :) w tym roku kończę studia mgr, mam wspaniałą , kochającą i wspierającą się rodzinę. Do pełni szczęścia brakuje nam tylko małego szkraba.. :)
Czas starania się o dziecko: Od stycznia 2014 roku
Moja historia: Jest dość długa. Mój Kochany o dzidziusia naciskał już od ślubu, ale ja zawsze potrafiłam wyszukać problemów, że nie teraz, bo to nie jest dobry moment.. Teraz tego strasznie żałuję i czasami w głębi duszy się obwiniam..... Eh.. życie mamy teraz ciężkie, na początku nie chciałam się zgodzić bo wolałam skończyć studia, później bo straciłam pracę.. i tak w koło. Teraz obrona tuż, tuż - ja pracę mam, ale zleceniówkę..więc żadnego urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego mieć nie będę, no ale cóż - :) - zawsze znajdzie się coś, co stanie na przeszkodzie, a przecież dziecko to prawdziwy DAR :) tak więc teraz nie patrząc na to co jest, a czego nie ma - pracujemy intensywnie :) dawniej chorowałam na nadczynność tarczycy, w zeszłym roku wykonywałam badania i TSH miałam w normie, tzn tak w połowie normy. Może opadło i warto wykonać badania ponownie? Jeśli sytuacja się nie zmieni to tak zrobie.
Moje emocje: Nadzieja. Optymizm. Obawa. Lęk. Nerwy. Zniecierpliwienie. Wszystko do kupy. Targają mną na wszystkie strony..

14 maja 2014, 15:08

Witajcie! To mój pierwszy wpis, ale już wiem, że nie ostatni :) Konto założyłam kilka dni temu.. od razu zaczęłam czytać Wasze historie. Cieszyłam się i płakałam razem z Wami. Wiem, że nie jestem sama i mam nadzieję, że będziemy sobie dodawały otuchy :) Liczę na to, iż dzięki Wam i temu portalowi - uda nam się pokonać wszystkie przeciwności i wspólnie cieszyć się z narodzin naszych dzieci :D Pozdrawiam i ściskam każdą z osobna :) Miłego dnia Kochane!

20 maja 2014, 10:14

Dzisiaj wolne od pracy. Może i dobrze, ostatnio wszędzie widzę przyszłe mamy z takimi pięknymi brzuszkami.. dzieci w nosidełkach, wózkach, biegające.. oszaleć można! Ja też tak chcę... Głęboko liczę na to, że wkrótce się to spełni :) Mój cykl jest dziwny.. nie jestem w stanie określić śluzu. Ovu w pierwszej kolejności wyznaczyło dni płodne na teraz, ale po wpisywaniu temp zaznaczył, iż przypadło na 8 dzień cyklu.Hm..wtedy śluz nie był za dobry :( teraz znowu temp wzrasta, a śluz..też jakiś galaretkowaty :/ Dwa dni temu dostałam tak silnych bóli podbrzusza, że ledwo chodziłam! Nigdy tak nie miałam.. Było by cudownie gdyby ten ból oznaczał zagnieżdżanie się fasolki :) ......... ale na to chyba za wcześnie. Już sama nie wiem co myśleć. Raz jest - nie nakręcaj się, przestań, czas pokaże! a za chwilę..- a może to ciążowy ból? Może to fasolka? ( :D ) ... Eh.. huśtawka, z miesiąca na miesiąc to samo..

26 maja 2014, 07:22

Dzień dobry! Piękna pogoda, aż żyć się chcę :) Piękny wyjątkowy dzień! Wszystkiego najlepszego Kochane! Życzę Wam ( i sobie też), abyście jak najszybciej mogły obchodzić ten wyjątkowy dzień :) Miałam teraz 3 dni wolnego od pracy - plan był, ażeby siąść i pisać mgr. Legł w gruzach, nie napisałam ani zdania. Ojej..zaczynam czuć na plecach oddech stresu.. ale damy rade :) muszę znaleźć wenę! Hmm.. piersi mnie bolą, wstałam z lekkim bólem głowy..temp trzyma się wysoko cały czas :D 36,8 :) Proszę, nie spadaj! Przynieś nam cud! Uciekam do pracy, tam przynajmniej nie będę się nakręcać :) Miłego dnia Kochane!

26 maja 2014, 07:22

Dzień dobry! Piękna pogoda, aż żyć się chcę :) Piękny wyjątkowy dzień! Wszystkiego najlepszego Kochane! Życzę Wam ( i sobie też), abyście jak najszybciej mogły obchodzić ten wyjątkowy dzień :) Miałam teraz 3 dni wolnego od pracy - plan był, ażeby siąść i pisać mgr. Legł w gruzach, nie napisałam ani zdania. Ojej..zaczynam czuć na plecach oddech stresu.. ale damy rade :) muszę znaleźć wenę! Hmm.. piersi mnie bolą, wstałam z lekkim bólem głowy..temp trzyma się wysoko cały czas :D 36,8 :) Proszę, nie spadaj! Przynieś nam cud! Uciekam do pracy, tam przynajmniej nie będę się nakręcać :) Miłego dnia Kochane!

29 maja 2014, 07:35

Dziś moje samopoczucie jakieś kiepskie. Ręce mi się trzęsą odkąd wstałam. Towarzyszy ból głowy i bolą piersi. Wczoraj przy kąpieli zauważyłam na nich po wychodzące żyły, pytałam męża czy były wcześniej, bo przecież kto jak kto, ale On też patrzy na nie codziennie, a ja już podświadomie wmawiam sobie, że może zbiera się w nich mleko dla fasolki.. ;) ale mi nie pomógł, bo sam nie wie.. Temperatura wysoka, dzisiaj aż 37..nie wiem czy zawsze tak miałam bo to jest mój pierwszy cykl w którym ją mierze.. Wczoraj delikatnie opadła, aby móc dzisiaj powstać. Detektor ciąży wyznacza mi 18% :D to taka iskierka..ale boję się jeszcze wykonywać testu..to chyba za wcześnie.. Jak myślicie? Udostępniłam wykres, bo już sama nie wiem.. Jeśli możecie, to rzućcie na niego okiem :) jesteście tu trochę dłużej, więc może lepiej to zrozumiecie..a ja nie chcę się znowu nakręcać - o dziwo w tym cyklu jak na razie idzie mi to dość dobrze! :) Eh...miałam dzisiaj sen.. śnił mi się test ciążowy z dwoma kreseczkami! Tylko tyle, nic więcej..nie widziałam jak go robiłam, jak czekałam.. poczułam tylko radość, taką prawdziwą, ogromną radość.......

30 maja 2014, 07:45

Witajcie! Dziękuję Wam za wpisy, poświęcony czas i słowa, które dodają nadziei :) Wczoraj jak pisałam był bardzo kiepski dzień. W pracy miałam rozmowę z kierowniczką na temat sprawy, która się zajmowałam..delikatnie poknociłam, ale dało się wszystko naprawić. Przyznałam się do błędu - nie mam zwyczaju zwalać winy na kogoś innego. Nie jesteśmy robotami i uważam, iż może się zdarzyć każdemu popełnienie błędu. Kierowniczka rozmawiała ze mną spokojnie, delikatnie, a ja co?? Łzy mi napłynęły do oczu, próbowałam się powstrzymać..ale się rozbeczałam - sama nie wiem dlaczego i o co! Po chwili się uspokoiłam i wróciłam do swoich obowiązków. Owszem, zdarzały mi się wcześniej takie sytuacje, ale tylko jak byłam mega zmęczona i miałam za dużo obowiązków.
Dzisiaj - głowa trochę pobolewa, ale to raczej z głodu, zjadłam na kolację tylko suche płatki. Za mało. Wstałam, przeszłam może z 2 minuty i bach.. naciąga mnie.. raz, drugi, trzeci.. hohoho :) Boję się mówić głośno, ,że mam nadzieję, iż to TO o czym każda z nas marzy i czego pragnie z całych sił... Już wkrada się zniecierpliwienie.. muszę z testem jeszcze zaczekać. Chociaż do poniedziałku. MUSZĘ! bo do @ na bank nie dotrwam ;) Uciekam Kochane, dzisiaj studia. Miłego dnia Wam życzę, pełnego pozytywnych niespodzianek :)

2 czerwca 2014, 08:10

Test negatywny........

2 czerwca 2014, 08:13

Test negatywny........

4 czerwca 2014, 22:51

Nie pisałam, chociaż codziennie zaglądałam. Zbierałam myśli. Staram to sobie wszystko w głowie poukładać. Test niby dał mi wyraźnie do zrozumienia, że się nie udało..ale w głębi serca tliła się nadzieja, że może się myli? No, ale spadek temp już mi udowodnił, że to nie ma prawa udać się w tym cyklu.. No, a dzisiaj przyszła.... Na początku niesamowita złość - nawet nie na to, że jedna kreska, ale na to jak jestem poddana autosugestii (!) potem.. złość, że znowu się nie udało..przerodzona w żal, smutek.. Chciałam pójść dzisiaj do ginekologa, no ale mi przeszkodziła ona.. Hm.. może tak właśnie ma być? Może Stwórca ma dla nas inny plan.. Jedyna pocieszająca wiadomość - od września dostanę umowę o pracę :D to może warto tyle jeszcze się wstrzymać? Nie, nie. Boję się, że jak znowu odłożymy to później będzie jeszcze gorzej. PLAN:
- zrobić badania TSH
- udać się do dobrego ginekologa
- nie przestawać walczyć!
Jeszcze jedna myśl mnie dręczy. W zeszłe wakacje wykryłam w lewej piersi guza 4,5 cm. Oczywiście zrobiłam USG, biopsje. Udałam się do jednego z lepszych w mojej okolicy lekarzy - stwierdził, że to niegroźna torbiel wypełniona płynem mlecznym. Mój organizm ponoć szaleje i zaczął produkować mleko, odkładając je w taki sposób. Zdziwiłam się, no ale cóż. Lekarz się przecież zna. Powinno się wchłonąć, nie powinno też przeszkadzać przy zakładaniu rodziny. Czas mija....a ja dalej tą torbiel mam. Przed okresem boli - uprzedzał lekarz. Nie wydaje mi się, żeby się zmniejszyła. Miała może któraś z Was taki problem? Nie wiem czy poszukiwać jakiś innych lekarzy? W mojej okolicy za bardzo z tej dziedziny nie ma i nawet nie wiem gdzie się udać.... Będę wdzięczna za porady :) Tymczasem idę zbierać siły na dalszą walkę :) w końcu się uda :)