X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki Robimy Artura, ale coś wolno. Stream of thoughts.
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Robimy Artura, ale coś wolno. Stream of thoughts.
O mnie: Rocznik 90. Nie lubię gadać o sobie za bardzo. Więcej o nas we wpisach.
Czas starania się o dziecko: Na poważnie od 10/2020?
Moja historia: Zawsze byłam anty-dzieciowa. Kilka lat temu coś się zmieniło. Wyjechałam kuźwa do SK, aby mieć stabilną pracę dla rozwoju rodziny, a tu od 2 lat status ten sam. Od tego roku zaangażowaliśmy lekarzy.
Moje emocje: Złość, gdy: 1) rodzice gówno wiedzą o naszych problemach, ale sugerują że już teraz chcą wnuki. 2) znowu próbują Cię namówić na dietę-cud z mass mediów, bo "trzeba schudnąć". Wściekłość, gdy 1) znowu rozmawiamy o czyjejś ciąży w rodzinie przy stole, do którego siadamy razem 3 razy w roku. 2) Znowu znajomy wrzuca zdjęcia swojego dzieciaka na FB

15 października, 23:16

W grudniu kolejny przyjazd do PL. Czyli kolejna porcja wizyt lekarskich. Mąż idzie do Bociana na 2. badanie nasienia w swojej karierze staracza. Tydzień temu postanowiłam kupić mu suplement. Nie ma co oszczędzać kasy. Musimy poprawić liczbę plemników. Wierzę, że to się da zrobić. Arturze gdzie jesteś? Wszyscy z rodziny/znajomych właśnie publikują zdjęcia kolejnych dzieci. A Ciebie nie ma. Dlaczego innym jest tak łatwo? Myślę nad kolejnymi ziołami dla siebie.

4 listopada, 23:27

Dziękuję za wszystkie wspierające komentarze pod ostatnim wpisem. To miłe! Na prośbę opisuję więcej z naszej historii tu, bo w komentarzach wyglądało by głupio.

Mąż przestał basenować od tego roku ("bo upierdliwe"), ale na szczęście biega. Suple włączyłam mu trochę na własną rękę. Nie wiem, czy to dobry wybór ale padło na suplement polecony przez moją ginekolog, "Acertin" (lokalnie znany pod nazwą "Foliandrol"). Nie mam pojęcia czy to dobry wybór, bo na Forum mało popularny, ale ma inozytol jako jeden z nielicznych? Dodatkowo ma garść innych tabletek, bo nie ma ich w składzie: wit. D, C, Magnez z B6 i Omega 3.

Pamiętam, że diagnostykę zaczęłam od swojej ginekolog. Od razu wysłała chłopa na badanie nasienia, a mi przypisała tylko suple z inozytolem i dwa badania z krwi: TSH i PRL (wyszły w normie oba). Generalnie zawsze miałam dobre cykle, dobre wyniki USG/cyto, więc nie podejrzewam siebie jako sprawcę zamieszania. Na razie nie kupuję więcej ziół dla siebie, bo to chyba nie jest najważniejsze. Generalnie mnóstwo kasy idzie i na badania i na suple, więc gdzie można to zaoszczędzę takie czasy.

Niestety spermiogram wyszedł blado. Byłam rozczarowana postawą mojej ginekolog, która zleciła tylko suplement. Mąż wymyślił, że odwiedzi urologa. Doktor zlecił badania krwi i kolejny spermiogram, odesłał z tym do androloga.
Aby zaoszczędzić, robimy wszystko w kraju. Także -> to be continued. Mąż nie wierzy, że się uda cokolwiek z tym zrobić, ale bierze to co mu dam. Naprawdę nie chce tego hormonalnego bullshitu z IVF tylko dlatego, że siedział godzinami na komputerze i miał połowę życia nadwagę :((( Bez sensu, dlaczego edukacja z zakresu skutków złego stylu życia u mężczyzn jest (albo była) tak nikła w naszym kraju? Dodam, że od sierpnia włączyliśmy dietę od Akadmii Płodności, może te antyoksydanty coś dadzą.
To chyba tyle... Dziś 1. dzionek kolejnego cyklu. Nie oczekuję niczego tak naprawdę.

PS Chyba też jestem dalej anty-dzieciowa. Ale teraz już bardziej z bezsilności niż z własnej wygody.

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada, 23:46

6 listopada, 12:36

Dzień dobry! Dziś wypierdzielam za granicę na tydzień. Ale żeby nie było, podejmuję wyzwanie i nie będę się obżerać byle czym "na mieście". W sumie to dogodny moment na wyjazd, bo idą pierwsze niepłodne dni cyklu za 2-3 dni.
Cieszę się, że znalazłam tą społeczność. Spędzam tu dużo czasu, ale i tak siedzę na komputerze dużo, więc co za różnica :)
Zdałam sobie sprawę, że pisałam różne rzeczy odkąd pamiętam. Pamiętniki, blogi... Więc w sumie to powrót do korzeni!
Pozdrawiam czytające i Siesiepy - dzięki za miły dialog w poprzednim wpisie.

10 listopada, 19:14

Fajnie mieć przerwę w staraniach. Skupiam się na pracy. Kończy mi się Ovarin, a nie dostanę go jeszcze przez miesiąc. Jako zamiennik użyje Omegamed Optima start, niestety bez inozytolu. Jutro wracam do domu i rzeczywistości oraz spania :D

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada, 19:15

20 listopada, 10:31

Dzień dobry!
Co u mnie. No więc wjechał Omegamed Optima jak zapowiadałam. Co ciekawe, zostało go mniejsza ilość niż myślałam. 2 dni zostanę bez supli, ale to nie tragedia. Chyba zamówię do paczkomatu Ovarin, żeby mama odebrała jak do niej zjedziemy.

Dziś mam bardzo dobry humor. Może dlatego, że wkrótce święta, kocham Boże Narodzenie. Miało nie być prezentów, ale chyba tak nie umiem. Wymyślę coś ładnego i w rozsądnej cenie.

Duży sukces - moja waga drgnęła w dół bez głodzenia się. No dobra, czasem pominę jakąś kolację. Ale jem wszystko z rozpiski Akademii, nie zasypiam po obiedzie i czuję się dobrze. Wyzwanie będzie w grudniu. Potrzebuję jeszcze 4 kg w dół i będzie dobrze.

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada, 10:41

21 listopada, 20:01

Dziś czuję się jak na @. Nie wiem czy będzie coś z tego cyklu. Bo znowu jest to uczucie ciężkości i wszystko mnie wkurza. Czyli tradycyjnie. I fast foody znowu zaczynają do mnie przemawiać ludzkim głosem. Hurra....... .... ... Dajcie już reset cyklu, proszę.

A jak na złość FB znowu mi wyrzucił w wynikach wyszukiwania jakieś sesje zdjęciowe koleżanki w ciąży, jakieś zdjęcia z urodzin bobasów. Nie smieszne.

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 listopada, 20:03

26 listopada, 10:16

Dzień doberek!
Temperatura wzrosła, więc pewnie żadnego bobo w tym cyklu. Ale już wkrótce testowanie pływaków, nie mogę się doczekać!!
Jakbym była moim mężem, to bym robiła wszystko by mieć poprawę. Ale ten człowiek ma dużą siłę nawyków/własnego widzimisię stety-niestety. Cieszę się, że przynajmniej część rzeczy udało mi się wdrożyć.
Zimowa aura jest trochę wyzwaniem dla sportu, przyznam. Już nie biegamy na zewnątrz. Dobrze, że spacery też się liczą. Bardzo mi się podoba określenie hiking/trekking :D Robi ze spacerków coś bardziej pro.

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 listopada, 10:18

27 listopada, 08:58

Dziś kolejny rekordowy pomiar wagi 65,5 :) To daje poprawny wynik BMI. Chętnie bym poszła na Tanitę, sprawdzić procent tłuszczu. Może wkrótce będzie jakaś darmowa okazja, muszę spytać w Calypso.