Pamiętniki Rozpad psychiczny
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Rozpad psychiczny
O mnie: 21 letnią kobieta, która ma wspaniałego mężczyznę urodzonego wędkarza;) od 6 lat . 1,5 roku temu kupiliśmy mieszkanie pospiesznie rzuceni w ramiona dorosłości przez problemy rodzinne mojego mężczyzny. Teraz można by podziękować za te problemy w końcu żyjemy w spokoju i mimo przeszkód napotkanych po drodze dajemy sobie radę. 3 miesiące temu po zabiegu laparoskopii (usunięcie torbieli jajnika z podejrzeniem niewydolności jajowodu) zakończonym pomyślnie, narodziła się myśl o poczęciu potomka przypieczetowaniu naszej miłości. I zaczynają się schody.... Wyyyyysoookie
Czas starania się o dziecko: 4 cykl
Moja historia: Za 4 dni rozpoczynamy 4 cykl starań. Po zabiegu laparoskopii moj ginekolog stwierdzil ze to dobry czas na "robienie dzidziusia" w gabinecie wydalo mi sie to glupim pomyslem poniewaz dopiero zrobilam pierwszy krok wchodzenia w dorosle zycie, ale w drodze powrotnej do domu stwierdzilam, ze pomysł w ogóle nie jest taki głupi . Po rozmowie z partnerem doszliśmy do wniosku, że czemu by nie spróbować. Zaczęliśmy walczyć o maluszka. Pełni nadziei i zaangażowania w pracę nad potomkiem czekaliśmy na wyniki naszej pracy . Niestety wynik negatywny . Nie załamał się wręcz przeciwnie nastawiam się na drugi cykl . Po obwieszczeniu cudownej decyzji jaką podjęliśmy znajomej w pracy ( Nie wiem co po w ogóle komuś gadałam eh.dlugi mam ten jezor) stwierdziła że czemu nie też sobie zrobi. Oooo Boże to dopiero był dla mnie szok ... zaczęła się presja.... Teraz to wiem. Wspólnie wybraliśmy się do ginekologa, aby zobaczyć naszą owulacje. Ja ja miałam piękne jajo endometrium, nic tylko robić... Ona natomiast cykl bezowulacyjny po tabletkach anty. No nic 2 cykl starań machan, test negatyw . 3 cykl oczekiwanie na okres ... frrr. Znajoma obwieszcza wynik pozytywny .... Nooooo nie !!! Tak bardzo chciałam to ja miałam mieć 2 krechy na teście ... No nic dalej czekam i czekam .... Jest i ona wredna okrutna @ ! . Na co mi ona ? Nie chce jej ! . Smutek zal wyk niesamowity i głupie pytanie samej do siebie Dlaczego ja nie mam ? Co jest nie stak . Przecież że mną jest wszystko ok ! . 2 dni przeżyłam jako tako.... Nerwy rujnowaly moją głowę. Teraz nieco się wyciszylam, Ale ciągle myślę. Nie chce o tym myśleć.... co mam robić ? Jak wyłączyć swoje myśli krążące ciągle w tym jednym kierunku ... Boże proszę Cię daj mi siłę i wycisz moje myśli. Daj mi proszę moje szczęście!
Moje emocje: Niepewność, nerwowość, nienawiść, zal , jednym słowem czuje się beznadziejnie

14 czerwca 2017, 19:15

Moje myśli mnie coś nie chcą opuścić. Staram się wyluzować i czekać cierpliwie aż ta wredna małpa sobie pójdzie.
Starania mam utrudnione, przez suchość pochwy kiedyś uzywalismy żelu nawilzajacego, ale przy staraniach sobie odpuściłam teraz wiem, że bez tego ani rusz i kupiłam zel dla starających się wyjścia nie było inne żele są plemnikobojcze.
No i zen szen dla miśka farmaceutka zasugerowała że może się przydać dla plemników.
Nie wiem ile w tym prawdy Ale co mi szkodzi spróbować.

Sprzątam dzisiaj cały dzień.
Ostatni etap i uciekam do miśka nad Odre ;)) a co tam. ;p

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2017, 19:12

15 czerwca 2017, 13:47

Postanowiłam zacząć pisać tu pamiętnik, żeby się wygadać nie sądziłam że kto kolwiek to przeczyta ;) fajnie że jednak pozytywnie się zaskoczyłam .

Pogoda dzisiaj bardzo ładna, cieplutko ;)
Jutro jadę na wieczór panieński do znajomej z pracy która utarla mi nosa . ;p
Nie wiem czemu, ale wolałabym umrzeć .
To chyba ta zazdrość że jej wyszło a mi nie .
Tak mnie to męczy ciągle, a staram się nie myśleć . Samo przychodzi .
Okres chyba się skończy szybciej niż sądziłam.
Znowu będę się zastanawiać czy wyszło czy nie . Próbuje się przestawić na tor 'Co ma być to będzie' Ale ciężko bardzo . Nie mogę wypersfadowac myśli że musi się udać, a przecież nie musi .
Wyobrażam sobie jakby to było mieć w brzuszku
Bobasa, ale zaraz druga myśl nakrywa tą pierwszą czarną płachta, że na pewno się rozczaruje kolejny raz ..
Nie wiem jak jej się udało.

Po pierwsze- przestać myśleć!!!
Po drugie-cieszyć się każdym dniem!- Nie myśleć
Po trzecie-cierpliwie czekać!-pod żadnym pozorem nie myśleć! .

Ciekawe ...

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2017, 13:38

15 czerwca 2017, 18:39

Leniwy ciepły dzień bardzo .
Przesledzilam parę pamiętników.
Pamietnik jednej dziewczyny tak mnie zainteresował , że przeczytałam wszystkie jej wpisy .
Oczywiście koniec był szczęśliwy, aż mi się pyszczek uśmiechnął, cieszę się że jej się udało po tym wszystkim co przeszła no i trzymam kciuki, aby wszystko się udało!! .
Super.
Tez bym chciała tak się cieszyć ze swojego powodu .
;))
Moja nadzieja bardzo urosła! . ❤

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2017, 18:30

16 czerwca 2017, 13:35

Pomału szykowanko na imprezke.
Pogoda się popsuła, a było tak cieplutko;(
Mój misiek postanowił sprzedać swoje autko mamy dwa małe auta stwierdził kilka miesięcy temu, że wędki się nie mieszczą w jego aucie więc przydałoby się jedno większe .
Teraz dodał że nie dość, że wejdą wędki to dodatkowo nasz ktoś będzie miał dużo miejsca na fotelik ;) . ❤
No to nasz maluszek teraz na pewno się zmieści w nowym aucie, no i oczywiście wędki miśka .
Misiu spełni marzenie o land roverze;p

21 czerwca 2017, 13:14

Ciepłe dni ;) czuć Lato gorąco.;)
Po panieńskim mile wspomnienia, a tak nie chciałam iść;p
Za 3 dni wesele i poprawiny razy 2 ! . Musimy polecieć do drugich znajomych na zabawę;) nalegali trzeba iść;)
Także weekend będzie bardzo rozrywkowy.
Mania zafasolkowania przeszła, starałam się wyrzucić myśli i chyba się udało (pewnie do następnego okresu i znowu będzie załamka)
Jutro mam w planie zrobić badanie tarczycy jako dziecko miałam niedoczynność i muszę ja skontrolować.
Strasznie sypią mi się rzęsy, nie wiem czy to może od warunków w pracy czy może moją tarczyca się buntuje .. oby nie ...
Wlosy i skóra w normie więc myślę, że to jednak przez pracę ..
Land rover poszedł w niepamięć
Gdy ja jechałam na panieńskie, misiek wracał już nowym nabytkiem audi, ale jest kombi wędki wchodzą bez problemu;)
Tak cos czułam że zmieni zdanie;p
A podobno kobieta zmienną jest;d
Wolne od pracy do końca czerwca, więc mam czas na wyciszenie. Teraz wielkie sprzątanie domku w planie mam jeszcze wysprzatanie swojego samochodu, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie;p
Wieczor przy piwku z przyszłym M .
Może pozytywnie się zaskoczę w Tym miesiącu;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2017, 13:09

8 lipca 2017, 13:07

No troche czasu minelo od ostatniego wpisu do wirtualnego pamietnika ;)

Wyniki tarczycy ksiazkowe jestem zdrowa, wiec wypadanie rzes jest raczej zwiazane z klejami w pracy .

Po 1,5 tygodniowym wolnym powrot do pracy przepracowalam ledwie 3 dni i nastal dramat .
Jak zwykle co rano pobudka, kawka i papierosek odpalam internet, a tu spam wiadomosci 'nie idz do pracy spalila sie hala' nie uwiezylam od razu mimo ze dorzucili film z wielkimi plomieniami, ale szefowa podtwierdzila. Hala splonela doszczetnie wiec oddelegowali nas na przymusowy urlop do konca lipca . I nie wiem czy sie cieszyc czy plakac polowa pracownikow ma teraz nie pewna prace w tym ja .. obawiam sie ze moga nas zwalniac ...
Co zrobic mamy byc pod telefonem i czekac na informacje .

Ten cykl byl traktowany bardzo lajtowo ;) .
Zawsze okres dawal o sobie znac bardzo subtelnie, a teraz jakos dziwnie cycki bola praktycznie 2 dni po domniemanej owulacji, okres za 5 dni cycki wariacja ... i ja wariuje razem z nimi .
Nie wiem co myslec sutki wydaja sie jakby ciemniejsze, bordowe sama nie wjemzylki srednio widoczne, ale nachodza na ostoczki sutka.. jakies takie dziwne .. bola po bokach, od spodu i w ogole po nocy gdy wstane przezywaja dramat ... nigdy piersi nie bolaly mnie tak dlugo, przed okresem dzien dwa i to bardzo delikatnie .. a w tym cyklu takie cos ... nie wiem co myslec zostaje czekac do dnia @.

20 sierpnia 2017, 13:24

Tak wiec..
Eh . U mnie nadal nic.
Moje piersi o ktorych pisalam bolaly bo mialy taki widzimiś ;) w kolejnym cyklu byla ta sama sytuacja, nadal nic .
Kupilam sobie mikroskop owulacyjny moze on nam pomoze i cos z tego bedzie.
Utopiłam sie juz w tym pragnieniu posiadania dziecka, ciesze sie ze jestesmy jeszcze mlodzi i wiele mozemy w sprawie ew.bezplodnosci cos zrobic.
Co za porazka.
Zapomnialam dodac ze mamy wyznaczona date slubu za rok, takze załatwiamy sprawy zwiazane z weselem w sumie to juz wszytsko ogarniete tylko powplacac zaliczki przejsc sie jeszcze do ksiedza, aby zaklepac date w kosciele i po nowym roku zacznie sie jazda .
Moze cos pozytywnego do tego czasu sie wydarzy .

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2017, 13:15

2 października 2017, 08:37

Przedostatni cykl stracony, poprzedni bezowulacyjny, ale obecny na szczęście z potwierdzona owulacja zapisalam sie w tym cykli na monitoring bo sie przestraszylam, kolejnej torbieli.
Wszystko działa jak powinno z ❤ trafiliśmy idealnie pozostaje czekac na efeky . ;)
Lekarz zalecił luteine na wypadek niewydolnego ciałka zółtego .
Zobaczymy co bedzie . W kazdym razie to moj ostatni cykl jak sie nie uda to poddaje sie. Trudno
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego