Pamiętniki Starania
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Starania
O mnie: Rocznik 85, niedoczynność tarczycy, pcos - edit. odebrany wynik Amh w maju 15.06.
Czas starania się o dziecko: Początek
Moja historia: W 2016r zostałam skierowana do kliniki niepłodności przez pcos, podwyższone androgeny. Pierwsza wizyta - usg potwierdza owulację, lekarka zaleca starania i później test ciążowy, jeśli negatywny to mam zacząć stymulację. Wykupuję wszystko z recepty w tym samym dniu. Kolejne tygodnie intensywne w pracy, wyjazd służbowy do Rzymu. W biurze jestem nieprzytomna, wracam z pracy i idę spać przed 20.00. Piersi nabrzmiałe, bolące, kupuję test, wychodzi pozytywny. Także łud szczęścia. Po 4l ponownie ląduje w tej samej Klinice i mojej dr. Wcześniejsze badania sugerują cykle bezowulacyjne, ponownie dostaję leki. Nie mam za dużo czasu. W lewym jajniku mam guza. Historia długa i zagmatwana. Najprawdopodobniej jest to potworniak, którego już miałam wycinanego w 2013r. Ponoć lubią się sukinsyny odnawiać. Miałam szereg badań pod kątem raka, również ze wzgl na obciążenia rodzinne. Wyszły ok. Byłam na konsultacjach u kilku znawców tematu. Każdy sugeruje szybką ciąże, aby zdążyć przed rozrostem guza. Także tak.
Moje emocje: Rozdrażnienie, czasem odczuwam strach

6 czerwca 2020, 12:06

31 dc, 7dpo
Pierwszy cykl stymulowany. Początkowo przyjmowałam Lamette, nie zadziała, dostałam w tym samym cyklu menopur zastrzyki po którym urosly 2 pęcherzyki w każdym jajniku 16 i 17mm. Ovitrelle na pęknięcie, wczoraj byłam na kontroli, która potwierdziła owulację. Pytanie do Dziewczyn na stymulacji - czy też rosną Wam 2 pęcherzyki? Mam rozumieć, że wtedy szanse na zapłodnione są większe?
Obecnie jestem w 7 dniu po owulacji, czuję jajniki, nie wiem czy nazwałabym to bólem, takie uczucie na granicy. Kłuje mnie również po prawej stronie podbrzusza. Mam nadzieję, że to nie jest żadna oznaka przyszłych nieprawidłowości typu ciąża pozamaciczna czy coś w tym stylu, jutro nad ranem wyjeżdżam na wakacje.
Lekarka mówi, że po mojej stronie leki działają, przynajmniej ten menopur i zastrzyk na pęknięcie. Mąż miał w maju badanie nasienia i tu jest znak zapytania. Wg lekarza, który interpretował wynik (w innej klinice) mówił, że są w miarę, nie wspominał, że mogą być problemem przy zajściu w ciążę. Z kolei lekarka popatrzyła na wyniki i odrazu powiedziała, że może być problem i wspomniała o inseminacji, co wskazywałoby, że jest źle. Więc nie wiem, który z lekarzy ma rację (jak zawsze). Czy mogłybyście mi pomóc Waszym doświadczeniem i wiedzą?
Wyniki Męża:
Objętość 1.2ml (norma >1.5ml)
pH 8.3 (norma >7.2)
Upłynnienie i lepkość prawidlowe
Leukocyty 1-2 wpw
Ruch postępowy szybki typ a 0%
Ruch postępowy wolny typ b 30.13%
Ruch niepostepowy typ c 30.77%
Nieruchome typ d 39.10%
Ruch postępowy a+b 30.13% na czerwono (norma > 32%)
Liczba plemników 111.57 mln w ml
Plemniki żywe 79%
Plemniki o prawidłowej budowie 5.0%


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 czerwca 2020, 12:09

9 czerwca 2020, 19:24

10 dpo, 34 dc
Owulacja w tym cyklu była pozna ze względu na brak reakcji na Lamette, dopiero zastrzyki z gonadotropiny pomogły. Okresu na razie brak, choć objawy jakieś tam są. Nie podoba mi się ten detektor ciążowy na ovu, wszystkie objawy, przynajmniej u mnie, można zaliczyć do pms jak i pierwszych oznak ciąży.
Przyjmuję różne leki przy stymulacji, obecnie jestem na progu, wkurza mnie, że puchnę, tyję, nie mogę nad tym wszystkim zapanować. W pierwszej ciąży przytyłam 30kg. Miałam cukrzycę ciążowa. Kuźwa. Odbiera mi to radość życia.

9 czerwca 2020, 19:24

Ciąża rozpoczęta 7 maja 2020
Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego