Moja historia jest bardzo zawila a zycie stresujace:'(
Mieszkam w holandii od 18roku zycia utrzymuje sie sama wyjechalam tu dlatego ze moj facet wyjecha i chcielismy byc razem od samego poczatku pracuje fizycznie (dziewczyny jak czytacie to co ja pisze to nie badzcie glupie zostance w swoim kraju ja zaluje ze wyjechalam bo zagranica nie ma zycia) gdy tu przyjechalam zaczelam prace i tez studia prawnicze w polsce wiec oczywiscie musialam czesto bym w polsce praktycznie co drugi weekend w szkole po 4latach studiowania i pracy w holandii tymi czestymi wyjazdami ( a jezdzilam sama swoim autem w piatek po pracy wyjezdzalam zeby w sobote rano byc w szkole caly dzien na uczelni pozniej pare godzin snu i w niedziele znowu caly dzien na uczelni a po szkole od razu w samochod i do holandii cala noc w drodze a jak juz dojechalam w poniedzialek rano to szybki prysznic i do pracy) takim sposobem wykonczylam swoj organizm wyladowalam w szpitalu na trzy miesiace ledwo z tego wyszlam przestaly mi pracowac obie nerki a zyje tylko dlatego ze moj chlopak wzial mnie w samochod i szybko przywiozl do polski bo leczeniem holenderskim byla bym juz w grobie:'(
Co najgorsze zalamalam sie bo w zeszlym misiacu robilam test na owulacje zrobilam ich 12 i wszystkie wyszly negatywnie czy to jest mozliwe???? Czy ja moze nie mam owulacji?????
