Zaczynam prowadzić pamiętnik prawie w połowie cyklu. Ale uważam, ze wcale nie jest za późno.
Test owulacyjny wyszedł pozytywnie, czyli owulacja albo bedzie dziś albo w najbliższym czasie. Dziś mam nadzieje na owocny wieczór, natomiast jutro mąż ma służbę i będziemy mieli jeden dzień przerwy.
Szyjka macicy rozpulchniona i otwarta. Samopoczucie bardzo dobre.
Niedługo mój chrześniak kończy rok, myślałam, że w tym czasie już będę miała pod serduszkiem nasze dziecko. Niestety, ale mam nadzieje w tym cyklu. Świąteczny czas, a może bedzie prezent pod choinką?
Jestem aktywna, lubię biegać i ćwiczyć ale moja waga podpowiada coś innego. Nie biegać tylko, nabrać trochę tłuszczu, może to przeszkadza. Dlatego
w grudniu daje na luz z treningami, dla dziecka wszystko.
Kolejny miesiąc czas rozpocząć.
@ bardzo obfity, z ogromnymi skrzepami jakoś nigdy nie miałam.
Biorę teraz:
Eutyrox 25
Kwas foliowy 5mg
Żelazko tradyferon
Inofem
Witamina
D3
Witamina C.
Kiedy w końcu nam się uda? Tak z sukcesem? Tak nam brakuje tego małego szkraba w życiu. Starania
W tym miesiącu, wiesiołek a przestaje z ziołami. Postaram się pić więcej wody. Może teraz się uda, pół roku po ostatnim pozytywnym teście?
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 grudnia 2018, 19:13
Odpisuję tutaj, bo chyba @ się u Ciebie rozkręciła. Słońce, jeśli potrzebujesz odpoczynku to jak najbardziej! Pamiętaj tylko, że z długopisem i kartką też można oszaleć. Jesteś młoda, dacie radę :) Jakbyś wróciła to daj znać :) Buziole :*