Zakupiłam dla męża Salfazin, skoro ja się wspomagam to mężu też niech to robi

wizytę u ginekologa zaplanuję jednak po tym cyklu a teraz niech Bóg da

koleżanki pytają ,,a wy kiedy jakieś dzieciątko?,, ale nikt nie wie że już się staramy więc po prostu odpowiadam ,,jak Bóg da,, żeby już się nie tłumaczyć pracą, mieszkaniem... praca jest, mieszkanie jest więc tak naprawdę przeszkód brak i nie mam żadnego wytłumaczenia. Idę na zakupy do Lidla, dziś zrobię dla męża Tiramisu

ale będzie zaskoczony... obiad i deser hihi