X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania To juz cztery lata... Radośc, łzy, smutek wszystko naraz... Moja historia!!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
To juz cztery lata... Radośc, łzy, smutek wszystko naraz... Moja historia!!
O mnie: Nazywam sie Karolina mam 23 lata. Kochającego meza, ktory jest dla mnie ogromnym wsparciem.
Czas starania się o dziecko: O dziecko zaczelismy starac sie prawie 4 lata temu dlatego nie pisze juz w cyklach.
Moja historia: Moja hstoria zaczela sie w dniu kiedy uslyszalam od mojego ginekologa ma Pani zespół policystycznych jajników. Wszelkie badania hormonalne, usg, monitoringi cyklu, sprawdzenie niedroznosci jajnikow, badania na wrogi sluz, badania nasienia mojego meza, 2 razy inseminacja. Gdzies przez to wszystko zaczelismy z mezem tracic siebie. Kłotnie wyrzuty. Odpuscilismy. Pisze tu gdyz moze komus pmoge.
Moje emocje: Hmmm emocji jest wiele. Mieszanka wszelkich mozliwych emocji. Pierwsza nadzieja, pozniej radosc ze moze jednk sie udalo, niestety po wszytskim wielki rozdzierajacy bol, lzy, nienawisc do samej siebie. Czucie sie kims gorszym, wybrakowanym. Zal do calego swiata i samego siebie. Poczucie niesprawiedliwosci. Teraz radosc z tego co mam co osiagnelam i co moge jeszcze miec:)

6 lutego 2013, 15:53

Witam wszystkich:)
Jestem tu nowa wiec pisanie tego pamietniczka jeszcze mi nie idzie ale moze sie rozkrece;)
Starania o dziecko w moim przypadku narazie wstrzymane do odwolania:) Daje sobie czas jestem mloda co ma byc to bedzie:) Zanim do tego doszlam wiele wycierpialam, wylalam oceany lez, zazdroscilam i bylam wsiekla na kobiety, ktore byly w ciazy lub szly z dzieckiem. Wsiekanie sie na ludzi, ktorzy mowia: " Tyle sie znacie z mezem a jeszcze nie macie dziecka? Najwyzszy czas juz na to" A we mnie wzbierala zlosc i wielki zal. Zadawanie sobie pytan:" Dlaczego ja? Dlaczego jak zwykle mnie to spotyka? Mam w zyciu pecha, nic mi nie wychodzi." Zaszywanie sie w domu pod kocem z ksiazka w reku. Codzienne wychodzenie do pracy i funkcjonowanie jak robot. "Cieszenie sie" ze kolejna kolezanka z pracy zaszla w ciaze. Powrot do domu, znowu przegladanie forow, czytanie, wyszukiwanie u siebie objawow ciazy. Jednym slowem paranoja.
Udalo mi sie przestac traktowac to jak priorytet zyciowy, jak cel do osiagniecia za wszelka cene. Dzisiaj siedzialam i tak myslalam ile stracilam przez te 4 lata. Nie mowiac o pieniadzach bo nie o to chodzi, ale ile stracilam pieknych chwil w zyciu, ktore mogly sie wydazyc. Jestem teraz szcesliwa osoba, czerpie z zycia garsciami i nadrabiam czas. Ja osobiscie uwazam ze przegralam, poddalam sie, ale jednoczesnie jestem szczesliwa.

7 lutego 2013, 12:21

Witam wszystkie Panie staraczki:) Po wejsciu tutaj znowu zaczelam myslec o dzieku jak by to bylo gdybym byla mama. Znowu ten nawrot mysli bijacych sie ze soba. Dzisiaj mam chyba swoj gorszy dzien, mam urlop siedze w domu i chyba mam za duzo wolnego czasu. Trzeba sie czyms zajac wiec pojde na spacerek i tam pomysle o tym wszystkim:) Powodzenia drogie Panie:)

11 lutego 2013, 10:12

Nie mialam czasu pisac w weekend za duzo sie działo:) Wracam znowu do Ziół Ojca Sroki nr3. pierwszy cykl z nimi zaczety zobaczymy moze teraz sie uda, ale nie spinam sie:) Mam nadzieje ze bedzie dobrze:)

12 lutego 2013, 16:18

Dzis trzeci dzin od zaczecia picia ziolek:) Zaczyna sie mala fabryka w brzuchu jak to zawsze po nich bywa:) Pje je ale jestem z siebie dumna ze juz sie tak nie spinam:) Oby teraz sie udalo. Niestety okres jak nie przyszedl tak nie przychodzi wiec chyba owulacji znowu brak i nic z tego nie wyjdzie. No poczekamy zobaczymy :)

18 lutego 2013, 19:02

Dawno nie pisalam ale musialam przetrawic nowa wiadomosc:( Nie zajde nigdy naturalnie w ciaze albo in vitro albo adopcja:( Niestety do tych decyzji jeszcze nie doroslam wiec moje marzenia o dziecku narazie przechodza w przyszlosc:( Cios, placz i zal do calego siwata:( Kiedy to sie skonczy:(

19 lutego 2013, 20:23

Tak niestety przesadzone w gre wchodzi tylko in vitro na dzisiejsze czasy, moze w przyszlosci cos sie zmieni:) Niestety na owulacji jak nie mialam tak nie mam, miesiaczka tylko jak biore tabletki, moniorowalam cykle pecherzyki sie robia ale nie pekaja juz od dluzszego czasu, zaczely mi sie robic torbiele na jajnikach. Hormony tak wymieszane i na takich poziomach ze szkoda gadac. Niestety na dzien dzisiejszy nic sie nie da zrobic. Naturalnie w ciaze nie zajde a napewno nie w najblizszych latach. Lecze sie nie pare miesiecy a pare ladnych lat. Staram sie o dziecko juz 4 lata a lecze na PCO juz nawet nie pamietam ale cos ok 7 lat. Wiec teraz czeka mnie decyzja co do in vitro. Dziekuje wam za wsarcie bo chodz ja sama staram sie wspierac ludzi teraz jestem w rozsypce. Ja zawsze pozytywna i optymistyczna dziewczyna. Zycie ejst ciezkie i niesprawiedliwe.