Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Tofuszka chciałaby brzuszka
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Tofuszka chciałaby brzuszka
O mnie: Mam 28 lat i wspaniałego męża. Uwielbiam rowerowe przejażdżki, spacery po lesie, grać na gitarze i malować figurki do gier planszowych
Czas starania się o dziecko: Od marca 2025
Moja historia: Zaczęliśmy starać się o dziecko (pierwsze) w marcu 2025. Po pierwszym pół roku starań okazało się że nie miałam owulacji - moje ciało przez około 8 miesięcy wracało do normy po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej. Owulacja wróciła z ogromną siłą - oczywiście myślałam że to ciąża. Po trzech cyklach jednak organizm się uspokoił i PMS już nie jest tak dokuczliwy. Nieco ponad rok od rozpoczęcia starań zrobiłam serię badań - wyszło że mam przeciwciała chlamydii, ale na szczęście brak aktywnej choroby (prawdopodobnie była to infekcja sprzed lat). Do ginekologa trafiłam zaraz po owulacji. Mam małe ciałko żółte i zbyt cienką ściankę macicy. Zalecenia: dieta o niskim IG, obniżenie poziomu TSH (mam niedoczynność tarczycy), więcej folianów, suplement (ovosicare) i dodatkowo dwa leki które mają wspomagać pracę hormonalną. Doktor powiedziała, że jest dobrej myśli - i być może już w 3 cykle wrócę z dwiema kreskami
Moje emocje: Zmienne. Nadzieja, przerażenie, radość, smutek, zmęczenie, szczęście

24 kwietnia, 12:17

Ach no i jeszcze nadwaga... Podczas starań przytyłam zamiast zrzucić nadmiar wagi. Niby nie widać, ale ciało wie. A więc trzeba więcej ruchu no i lepszej diety. Dzisiaj jestem w rozjazdach cały dzień więc nie będzie łatwo (szczególnie w kwestii jedzenia), ale postaram się.

EDIT po 22
nie poszło dobrze. Jednak dzień w pociągu nie sprzyja zdrowemu odżywianiu - i tak skończyło się na bułkach i jogurtach

W tym cyklu szansa na ciążę jest znikoma (musieliśmy wcześnie wstrzymać próby), ale kurczaki, nie mam pojęcia kiedy miałam owulację.. większość czasu byłam lekko podziębiona (z resztą nadal jestem), więc bbt nie brałam pod uwagę, ale śluz w żadnym momencie nie wydawał mi się typowo płodny, tylko raczej lekko płodny - jakieś 5-7 dni temu. Piersi zaczęły być wrażliwe super szybko, szczególnie sutki, teraz jestem super wrażliwa emocjonalnie - wzruszam się na byle uroczą rzecz czy myśl. Do wczoraj byłam przekonana że jestem jeszcze przed owulacją, a tu na USG wyszło że owulacja zdecydowanie była - z prawego jajnika. Szkoda że nie zapytałam czy jest w stanie powiedzieć chociaż orientacyjnie ile dni temu XD no ale cóż.. w kalendarzu zobaczyłam sobie owu na początek tego tygodnia, bo apka sugerowała że jeszcze jestem przed. A to w sumie wiele wyjaśnia! Może zawsze za późno zaczynaliśmy starania?

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 kwietnia, 22:41

25 kwietnia, 22:40

Ach ten PMS... Od rana bolała mnie głowa tępym bólem, przestała jak posiedziałam z 2h na tarasie. Cały poranek przeleżałam i o mało nie zrobiłam mężowi awantury kiedy mi powiedział że w sklepie nie ma tiki taków i kasztanków. Ale przywiózł Michałki. Więc dostał tylko upomnienie że kupił ich za dużo i zjem wszystkie a potem mam problem chudnąć XD

Cóż, wypiłam kawę i wymoczyłam stópki w gorącej wodzie żeby pozbyć się bólu głowy i dało radę. A potem wspólne leniuszkowanie przy serialu i tak to dzień zleciał. A mieliśmy iść do parku linowego lub chociaż na rowery. Ale ani on ani ja nie czuliśmy się najlepiej. Ja wciąż walczę z lekkim bólem gardła więc może to lepiej..

No nic, czas spać

30 kwietnia, 14:40

No dobra, coś krótki ten cykl, ale PMS intensywny. Spodziewałam się że jeszcze z 5 dni potrwa. Ból piersi zaczyna trochę spadać. Z dwa dni temu był pik, jedyne co miałam ochotę zrobić to odciąć sobie cycki. Dziś leciuuutkie plamienie, raczej nie implantacyjne bo musiałoby być dzisiaj 14-15dpo żeby ciąża była możliwa. No ale temperatura nie spadła póki co, więc zobaczymy. Jak do soboty nie będzie pełnej miesiączki to zatestuję.

Edit: wieczorem skurcze w podbrzuszu. Czas wyłączyć brajana
f63d863d256d2f06cec2588aa6018ec7.png

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 maja, 07:46

4 maja, 18:39

Nowy cykl, nowa szansa. 4dc, miesiączka dobiega końca a ja rozkminiam kiedy mam okno płodne.. zwykle miałam cykle 31-36 dni, ale znowu się rozjechało. Może przez to że estradiol zaczęłam brać w drugiej połowie poprzedniego cyklu?

W tym cyklu zaczynam jednak brać Duphaston od dnia 15 do 26. Dr Gepetto (GPT) twierdzi że przy tym że potrafię mieć owulkę 18dc (a nawet później) to branie duphastonu na sztywno od 15dc może taką owulkę przyhamować. Mam nadzieję że tak nie będzie. W każdym razie, chyba okno płodne liczyć od 8dc? 🧐

Dostałam też ostatnio skierowanie na HSG, chciałam to zrobić w tym cyklu, ale nie spodziewałam się że poprzedni będzie trwał 26 dni, ech. Przynajmniej teraz z duphastonem będzie wiadomo ile cykl potrwa. Trzeba tylko zadzwonić. Jak ja tego nie lubię 🥲

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 maja, 19:46

7 maja, 13:40

Śnił mi się dzisiaj pozytywny test ciążowy. Tego jeszcze nie było, oby to był dobry znak ❤️