http://zapodaj.net/5e3b0b42ec0b3.jpg.html
działać i tak będziemy ale....bez wariacji że test owu pozytywny .bo serduszkowanie to sama przyjemność !!
Mieliśmy jechać do męża kuzyna ,córka poszła spać wiec wykorzystaliśmy czas na serduszkowanie ...no ale i tak okazało się potem że nie jedziemy .
http://zapodaj.net/749d0a58bcb83.jpg.html
Znowu bawiłam się w testy ovu heh.....
co z tego wyniknie?
grunt ze mam dobra zabawę bo wątpię by się udało ...
No ale trzeba było bo taki bałagan był.....
Pogoda się popsuła i pada jedyny plus w tym to jest to że w miarę ciepło jest.
Tylko moja córka pierdolca dostaje bo cały dzień ganiała po dworze a dzisiaj nie może bo pada i wyżywa się marudzi....
Testy owulacyjne dzisiaj już negatywny ale to co wykorzystaliśmy moment gdy córa siedziała u dziadków a my poszliśmy serduchowac w sypialni ...
wieczorem jedziemy na kebab i pewnie do męża kuzyna bo dzwonił by przyjechać .
Czekam aż przejdzie do samego końca już wieczorem czułam ze będzie coś nie tak ale myślałam że się mylę ...a tu dupa!
Dzisiaj ładna pogoda słoneczko super tylko ... temperatura nie ta.Córka dostała rower co prawda nie umie jeszcze jeździć na nim nie wychodzi jej kręcenie pedałami
ale pewno sie nauczy.Znowu zrobiłam test owu dobrze że nie biorę tego całkiem poważnie ....niby pozytyw
http://zapodaj.net/0d715a7538456.jpg.html
Nie byłabym taka zła gdybym nie musiała czekać godzinę i 10 min na swoją kolej żenua!!!
ledwo przyjechałam zaczęły się jazdy odnośnie durnych pytań czemu nie na czym i durne dobre rady .
Dzisiaj od rana dokładnie to samo .... 14 czerwca podchodzę ostatni raz do egzaminu i zwyczajnie daje se na luz to ponad moje nerwy mam dosć stresu związanego z tym szitem. Bo na razie to odniosłam wrażenie jakbym 100 podcierała sobie tyłek ... tak tak do tego mogę powównać płacenie za te durne egzaminy.
Przez to gówno tylko rozhuśtały i pomieszały mi sie hormony tak że zwyczajnie nie mogę zajść w ciążę .
Dzisiaj moja złość sięgnęła zenitu i zwyczajnie zaraz mnie apopleksja trzaśnie.
Tak zwięźle krótko i na temat
No wiec zacznę od tego że starania zaczęliśmy z mężem od lutego po moim pierwszym egzaminie praktycznym na prawko gdzie byłam tak mega zestresowana że masakra!
Myślałam że to będzie takie proste bo z córką zaskoczyłam od razu że nawet nie brałam pod uwagę że spóźniający się okres to nie jest winą ciąży a rozregulowanych hormonów.
Pierwszą @ dostałam po 79 dniach i dostałam na to luteinę.Od tego długiego cyklu wpadłam na to by się obserwować i stosować NPR .Porównując 3 cykle które prowadziłam dopiero teraz zaczyna się coś normować bo wcześniejszy był jeszcze dziwny. Okazało się że owulacji nie miałam 4 mies.! Ale mam nadzieje że już wszystko co gorsze za mną i ma się teraz u lepszemu

Jutro ma przyjść małpa ..... czy przyjdzie? no zobaczymy choć ja tam nie spodziewam się żadnych rewelacji pewno będzie punktualnie jak zwykle ....choć nie powiem dzisiejsza tempka zaskoczyła mnie wyjątkowo pozytywnie ale znając zycie jutro spadnie
od dwóch dni mam niezłego muła na żołądku ale to pewno efekt wypitej kawy .... Dzisiaj miałam dziwny sen taki po którym było mi zwyczajnie niedobrze śniły mi sie że jadłam robaki albo miałam je jeść i bardzo bardzo szybka jazda samochodem wyścigowym takim aż prędkość przyprawia o zawrót głowy!
teraz bolą mnie jajniki w sumie ... ćmią nie przez cały czas ale czasami przypominają ze one tam jeszcze są ....
Z pierwsza córka test apteczny cień cienia wyszedł mi pod koniec 5 tyg wiec... niema co się tam śpieszyć
czekamy dalej....
i to na tyle dzisiaj.....
test negatywny no cóż życie kolejny cykl -->nowe wyzwanie
Ogólnie to w tym cyklu to leje na to co będzie bo znając życie i tak nic z tego by nie wyszło .
Mam dzisiaj zryty humor najgorsze w tym jest to ze w sierpniu kończy mi się wychowawczy i zwyczajnie będę musiała się zwolnic jeśli nie zajdę do tego czasu ...No ale chyba powoli muszę się z tym pogodzić ...no wyjścia innego niema
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 czerwca 2013, 19:17

