X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania W oczekiwaniu na cud...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
W oczekiwaniu na cud...
O mnie: Jestem młodą kobietą która wraz z mężem marzy o dziecku. Powoli przestaje wierzyć że bycie przy nadziei jest mi dane. Jednak warto próbować...
Czas starania się o dziecko: Staramy się od 6 miesięcy dzień w dzień.
Moja historia: Mam zaledwie 20 lat a już marzę zostać mamą. Mój Mężczyzna również tego bardzo pragnie. Mimo że nie jestem okazem zdrowia nie ma przeciwwskazań na to bym została mamą :). Dlatego czekam z niecierpliwością na dwie kreski na teście ciążowym :)
Moje emocje: Kiedy widzę swoje koleżanki z wózkami lub z brzuszkiem łza mi się w oku kręci. To samo pytanie:"Dlaczego nam się nie udaje?" Mój ukochany widząc kobietę z brzuszkiem chwyta mnie mocniej za rękę. Widzę że pragnie maleństwa również mocno jak ja.

13 grudnia 2012, 15:55

Czekam na Mojego Męża, który kończy prace o 20.00 (plus dojazd czyli ok 20.30 będzie). Dzisiaj mam dni płodne więc szykuje się romantyczny wieczór z kolacją przy świecach :)
Kiedy poinformowałam go że mam dni płodne zobaczyłam w jego niebieskich oczach iskierkę nadziei. Z jego smsów rozumiem że chce być już koło Mnie. Jakby mógł już dawno wybiegłby z pracy do domku. On tak chce być ojcem... Boję się że mogę nie dać mu tego wymarzonego "maleństwa" (zawsze tak nazywa nasze przyszłe dziecko). Często łapie mnie za brzuch to aż ciarki mnie przechodzą. Jeszcze nigdy nie widziałam by mężczyzna pragnął dziecka bardziej niż kobieta. Ja też tego pragnie tylko staram się o tym nie myśleć bo wiem że mogę zrobić sobie psychiczną blokadę, a tego naprawdę nie chce. Po za tym gdy widzę kobietę w ciąży lub z wózkiem dostaje totalnego doła :(. Może za bardzo pragnę tego dziecka dlatego się nie udaje. Może powinniśmy kochać się na spontanie?
Zobaczymy może na wigilię zrobię mojemu Kochanemu niespodziankę?

14 grudnia 2012, 17:02

Ciąg dalszy dni płodnych :) Po wczorajszej gorącej nocy dzisiaj z rana obudziła mnie kawka ze śniadankiem i przytulaski z Moim Ukochanym. Wstałam ze świetnym humorkiem. Ale wszystko się zmieniło bo moja mama ma problemy komornicze które ja załatwiam :/ Od razu nerwy,stres,zmartwienia... Czekam na swojego Męża który będzie niebawem w domku (ok 20.30). Dzisiaj powtórka z wczoraj (jak co dzień praktycznie he he:)) Staram się nie myśleć o maleństwie. Mam cały czas wrażenie że może teraz się uda. Ale to tylko nadzieja :(. Dzisiaj do południa czułam się świetnie choć temp wzrosła mi z 35,9 do 36,8. Nie wiem czy to normalne czy coś się dzieje. Po południu miałam bóle prawego jajnika promieniująca do podbrzusza i lekkie mdłości. Może to moja psychika? Może powinnam iść do jakiegoś specjalisty? Bo naprawdę już mam wszystkiego dość. Problemy w domu u rodziców, zbliżające się święta. Stres też robi swoje :( po świętach idę do lekarza na badania. Boje się strasznie ale zacisnę zęby. Nie chce by mój Misiek widział jak cierpię. Udaje przed nim że jest ok. Ale on mimo to widzi, że boli mnie to wszystko i przerasta czasem. Ostatnio pokłóciłam się z nim. Dostałam histerii. Zaczęłam obwiniać jego za to że nie możemy mieć dziecka. Że za mało się stara. Popłakałam się a on uklęknął przede mną i sam zaczął płakać. Mówił ciągle "wszystko będzie dobrze. Damy rade". On tak mnie pociesza. Dobrze że go mam.
Dzisiaj ogólnie samopoczucie na 4+.
Staramy się dalej...

14 grudnia 2012, 19:21

Leże w łóżku i myślę Sobie:
"Może bycie mamą nie jest mi dane? Może Bóg ma do co do mnie inne plany? Może jeszcze nie czas na Maleństwo?"
Mdli mnie coraz bardziej (możliwe że nic dzisiaj nie jadłam, a gdy zaglądam do lodówki to mnie odrzuca). Głowa mnie powoli zaczyna boleć, jest mi zimno, a jajnik dalej boli.
Może przez te nerwy (jak napisała Asta). Rzeczywiście mam lekką nerwice i czasem reaguje tak na nerwy i stres.
Niedługo będzie Mój Książę. Nie mam siły wstać. Nie mam ochoty z nikim rozmawiać.
Nie chce dzisiaj na niego krzyczeć, a znając życie pokłócimy się o jakąś głupią rzecz (oczywiście ja to spowoduje bo w takich dniach zawsze mi coś nie leży).
Jednym słowem: PSYCHIKA MI WYSIADA
Ogólny stan samopoczucia: 2-

15 grudnia 2012, 13:07

Dzisiaj humorek dopisuje :)
Troszkę mnie mdli i jajnik dalej boli ale już mi wczorajsza depresja przeszła.
Dzisiaj mój kochany M zrobił mi śniadanko i kawkę z mleczkiem. Jak on o mnie dba, mimo to że jestem dla niego czasem dość "nieprzyjemna".
Wczoraj czułam że w powietrzu unosi się niemiła atmosfera. Nawrzeszczałam na niego, zaczęłam płakać, później znowu zdenerwowanie 100% i w końcu nie wytrzymałam i musiałam wyjść na świeże powietrze. Zrobiłam kółko wokół bloku i wróciłam. O czym myślałam? O problemach dnia wczorajszego. Ale wróciłam po 15 minutach. Kochany na mnie czekał. Przytulał, głaskał, mówił cały czas do mnie. No i pękłam. Rozhisteryzowałam się. Wiecie, czasem taki płacz powoduje że człowiek się uspokaja, wszystko odchodzi w niepamięć. Dobrze że mam Jego. Nie wiem co bym zrobiła gdyby nie on. Czasem zastanawiam się za co mnie tak kocha. Czym sobie zasłużyłam by być z tak wspaniałym, czułym, wrażliwym człowiekiem jakim jest Mój Ukochany. Do tej pory zastanawiam się nad tym.
Dzisiaj rano czułam się taka spokojna, zrelaksowana. O niczym nie myślałam. Przyjemna pusta w głowie. Aby ten dobry humorek dopisywał cały dzień. :)
Dzisiaj moje kochanie chce zrobić miły wieczór we dwoje. :)
Ciekawa jestem co dokładnie kombinuje :)
Okaże się wieczorkiem :)
Stan psychiczny: 5
Ogólny stan samopoczucia: 5+ :)

28 grudnia 2012, 17:22

Długo nie pisałam. Brak czasu.
Święta, rodzina itp. Ale dałam rade :) Jestem z siebie dumna. Ale już wiem jak moja mama się starała w święta z potrawami. I dziękuje jej za to że mnie wszystkiego nauczyła. :)
Dzisiaj powinnam dostać @. Ale mam nadzieje że się nie pojawi. Bolą mnie piersi i plecy. Zgaga, mdłości i ogóle osłabienie dobijają mnie. Ale nie jest tak źle :). Zrobiłabym test ale boje się że sie rozczaruje tak jak 2 miesiące temu. Okres spóźniał mi się 3 tygodnie. Zrobiłam test i nic :(. Narazie poczekamy jeszcze 2 dni i wtedy.
Stan psychiczny: 4
Ogólny Stan samopoczucia: 4+

13 stycznia 2013, 14:04

Na razie przerywam starania o maleństwo.
Niestety sytuacja tego wymaga.
Stan psychiczny: -2
Stan samopoczucie: 2

13 stycznia 2013, 14:04

:(

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 stycznia 2013, 14:04

13 stycznia 2013, 14:04

Na razie przerywam starania o maleństwo.
Niestety sytuacja tego wymaga.
Stan psychiczny: -2
Stan samopoczucie: 2