Pamiętniki W oczekiwaniu na cud..... po stracie Aniołka....
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
W oczekiwaniu na cud..... po stracie Aniołka....
O mnie: jestem w szczesliwym związku od lat 12 - szcześliwa i spełniona...... mam w tej chwili 37 lat....
Czas starania się o dziecko: prawie 3 lata
Moja historia: bardzo długo potarzałam to jeszcze nie czas na dziecko az w końcu trzy lata temu ogarneło mnie pragnienie posiadania dzieciątka...... i zaczęło się...... próby, podchody i starania...... przez 2,5 bezskuteczne.... az w końcu 24.11.2014 roku zobczylam upragnione dwie kreseczki na tescie ciążowym - tego co wtedy czulam nie da się opisać słowami...... przeogromna radość i szczęście..... nie trwało ono zbyt długo 4 stycznia 2015 usłyszałam coś czego nigdy wiecej nie chce w zyciu usłyszęć - płód obumarł, selekcja naturalna..... koszmar - patrzylam w Monitor usg nie wiem jak długo i widzę ze serduszko mojego dzieciątka nie bije......
Moje emocje: złość, bezsilność a zarazem zapał do kolejnej walki o dzisiątko.....

22 marca 2015, 20:48

postanowilam zacząć pisać pamietnik bo czasami wiele rzeczy chcę powiedzieć, wyrzucić z siebie ale nie makomu się wyżalić....... dziekuję Bogu ze mam moje Ovuprzyjaciółki - dobre duszki - ktore zawsze pocieszą i zawsze rozumieją moje rozterki...... to tyle na dziś...