W tym miesiącu po raz kolejny przeżyłam rozczarowanie - zobaczyłam jedną kreskę. Może niepotrzebnie zrobiłam sobie nadzieję. Spóźniony okres, ciążowe objawy (pewnie zasługa podświadomości). No cóż, tym razem się nie udało. Nie ukrywam, popłynęło kilka łez. Ale trzeba wziąć się w garść i działać dalej.
Dzisiaj po rozpoczęciu pamiętnika coś mnie tknęło i bez większych nadziei zrobiłam test ciążowy.
Obok kreski testowej od razu pojawiła się blada druga kreseczka. Nie wiem czy robić sobie nadzieje... Jutro rano zrobię kolejny test i zobaczę co mi wyjdzie.
Mój mąż za godzinkę wróci z pracy, zastanawiam się czy pokazać mu ten test. Nie chcę żeby się rozczarował.
Sama nie wiem co o tej drugiej kresce myśleć. Napiszę jutro.
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca 2014, 18:05

Tez mam 24 lata i tez staramy sie o pierwsze malenstwo. Z tego co widze, to masz baaardzo dlugie cykle, konsultowalas to z lekarzem? Mi niestety w tym cyklu tez nie wyszlo, nawet nie bede testowac, po prostu poczekam grzecznie na @... W 16dc bylo jajeczko 20mm ale chyba nie peklo bo temperatura tragiczna, skoku nie ma albo cos nie tak z progesteronem. No nic, zycze powodzenia ! :)
witam, ile bede mogła pomoge :) za kilka dni koncze 24 lata...a o maluszka staram sie juz 3 lata, od roku jestem na ovuF i dziewczyny tutaj bardzo mi pomogły...