...podejmujemy starania o upragnione maleństwo.W październiku minie rok od kiedy jestesmy szczęśliwym malżenstwem, ale doszlismy do wniosku,że do pełni szczęścia potrzebna jest nam mała istotka,która będzie owocem naszej miłości...dość szybkiej,intensywnej,ale przepelnionej dojrzalością relacji.
Poczyniłam już pewne kroki co do tego ,odpowiedzialnego przedsięwzięcia. Zakupiłam odpowiednie poradniki,gazety,wyszukalam odpowiedające mi strony względem tematu macieżynstwa i wszyskiego co z tym związane,zaczęłam intensywną obserwację swojego cyklu,założyłam dziennik,w którym każdy dzień przemysleń,odczuć,objawów odnotuje..nie pozostało nam nic innego jak tylko zabrac się do działania
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 sierpnia 2015, 14:36
Przestawiam swój organimz na regularność. Codzienna obserwacja temperatury już o 5 rano,obserwacja śluzu,każdy objaw,nawet ten banalny zapisuje na wykresie,bo tak ważna jest REGULARNOŚĆ.
Ilośc stron w internecie odnośnie ciąży przytłoczyła mnie,dlatego rozsądek wziąl górę i zdecydowałam się na 1 strone i 1 kalendarzyk miesiączkowy ,który stosuje już od 4 lat
...Ovu zbliża się wielkimi krokami,ból jajnika,głowy i uczucie gorąca zawsze zwiastowało jajeczko
.Dziś jest fantastyczny dzień,rocznica naszych zaręczyn
mój Mąż oczywiście o niej pamietał,dostałam kosz czerwonych róż i wiecie co kochane,czuje się wspaniale,naładowana pozytywną energią,uda nam się mimo wszystko
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 sierpnia 2015, 06:46
Na początku cyklu była euforia,że chce na szybko,na teraz,na już,a tak naprawdę ciężko jest okreslic,kiedy będą 2 kreseczki,uznaliśmy z mezem że nie ma co się starać „na chama” tylko dlatego,że chcemy mieć dziecko do końca roku,przystopowaliśmy ,nie chcemy wpadać w paranoje jest czas dopiero początek mnustwo planów na przyszlość.
Mąż dostał świetną propozycje przeniesienia się do filii za ocean,ja natomiast muszę dokŃczyć studia(zostalo tak niewiele). Ja już w Stanach byłam,moj R jeszcze nie. Widze w jego oczach euforie,radość że może zobaczyć coś, co jeszcze niedawno było odleglym planem na przyszłość.... kwestia tylko jednej pisemnej deklaracji do szefa i świat staje otworem dla mojego korporacyjnego karierowicza. Jestem taka dumna z tego mojego mężusia,że jeszcze przed 30 osiągnal cel,za który inni jego znajomi z pracy dali by się pokroić...
Oboje jestesmy ambitni w swoich planach zawodowych, dlatego teraz przyszło nam odłożyć usilne staranie o maluszka,aczkolwiek nie wracamy do antykoncepcji

Czas pokaże,kto wie co szykuje dla nas los
Dzisiaj tempka poszła w góre i zaobserwowałam u siebie dziwny objaw,może to moja psychika,ale jeszcze nigdy tak nie miałam, czuje w piersiach dziwne mrowienie i takie uczucie,jakby nie były moje,ciężkie i tkliwe w dodatku dół brzucha taki "naciągnięty"
Może się udało,w podręczniku o ciąży jest napisane,że juz kilka dni po zapłodnieniu może wystąpić taki objaw...Weekend zleciał szybciutko,spędziliśmy go kilka kilometrów od domu w totalnej głuszy,okolicę mam leśną i z jeziorami,więc chciałam się wyciszyć i poodychać świerzym powietrzem.
Teraz tylko pozostał czas na liczenie dni po owulacji i testowanie

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2015, 15:58
objawy:
-piersi wrażliwe (dziwne,bo nigdy tak nie mam przed @)
-pobolewanie dołu brzucha w szczegolności prawego jajnika (od owulacji)
-zawroty głowy
14 września pora testowania,jestem dobrej myśli

3mam kciuki aby Wam się udało szybciutko!:)
Powodzenia w staraniach, aby szybko się skończyły:)
Powodzenia :) i trochę luzu ;)