SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Kwas foliowy to nie wszystko:
Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Dlaczego pierwsze 90 dni przed poczęciem
ma kluczowe znaczenie?
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Pod choinkę polecamy Ci produkt dedykowany etapowi planowania ciąży
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Postaw na dopasowaną formułę i dawkę folianów.
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Walka o nadzieję.......
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Walka o nadzieję.......
O mnie: Mam 32 lata, wieczna pesymistka ;(
Czas starania się o dziecko: 11 lat, od ślubu zero zabezpieczeń i jazda bez hamulców;)
Moja historia: Staramy się z mężem o ciąże od 11 lat, świadomie od 8 :)Niestety bez upragnionego efektu. Lecznie i diagnostykę rozpoczęłam 6 lat temu, bo nie chciałam przyznać się przed sobą, że coś może być nie tak ;( Pierwsze próby diagnostyki były totalną porażką - zamiast zapisać się do kliniki bezpłodności biegałam do endokrynologów, ginekologów - szukali wszystkiego i niczego, straciłam tylko czas, Na szczęście trafiłam na lekarza, który mnie zdjagnozował : PCO i hormonki do regulacji. Zaczął działać konkretnie i po 4 miesiącach monitoringów, inseminacji z CLO i gigantycznej ilości badań bez efeku, zlecił laparoskopie. Wyrok: niedrożne jajowody - to było 4 lata temu, po których się poddałam. Pogodziliśmy się z mężem, że będziemy tyko my. W zeszym roku dowiedziałam się o in vitro z dofinansowaniem rządowym - pierwsza myśl : Może spróbujemy ?? Byłam sceptycznie nastawiona do in vitro, bo z moim szczęściem i tak nie wyjdzie :( W sierpniu 2013r. zakfalikowaliśmy się do refundacji i we wrześniu miałam transfer. Ciąża !!!!!! Najpiękniejszy czas w moim życiu..........Niestety w 21tc moja córeczka Lucynka urodziła się 20,01,2014r, żyła 1,5 godziny. Czułam bezsilność, złość na lekarzy, którzy nie podjęli próby reanimacji. Do dziś się nie podniosłam - mąż również.
Moje emocje: pustka