Dziś już 38 dc a @ brak -jakbym chciała żeby już przyszła i nie męczyła mnie domysłami -udało się czy nie a jeśli się udało to niech nie przychodzi i już ;)a ja będę najszczęśliwsza na świecie

Znam moje ciało i znam te objawy -dają nadzieję a później tą nadzieję odbiera @ -no niestety tak już jest -ale z drugiej strony kiedy nie ma jej-tzn @nie ma szans na ciążę -bo jakby nie patrząc to potrzebny objaw płodności kobiety -bez tego ani rusz w staraniach o maluszka :-)Jest mi smutno i przygnębia mnie ta pogoda dodatkowo
Pewnie bym pisała sama nie wiedząc.czym i co dlatego pójdę coś porobić żeby pozbyć się tych smutnych myśli -13 lat temu w 18-ste urodziny (15-11)zobaczyłam te upragnione dziś ll kreseczki a czy w tym miesiącu powtórzy się ten cud ? Nie wiem ale nie liczę na to -niby czemu akurat teraz miałoby się udać skoro nie udawało się tyle lat

aż chce się uśmiechać ale mi nie jest do śmiechu
problemy z teściową odbierają całą radość z życia -niby nie powinno tak być ale niestety tak jest.Niektórzy mają wspaniałe teściowe i żyją dobrze ale wiem że są i tacy którzy mają złe stosunki z teściami -ja należę do tych drugich niestety -wg mojej teściowej jestem nikim najchętniej by mnie się pozbyła z domu-ale ale na jej niekorzyść mam cudownego męża który stoi za mną i córką-a teściowa nie może tego zaakceptować dlatego znęca się nademną 
Ale kiedyś za to będzie musiała odpowiedzieć -niech Bóg sam wymierzy sprawiedliwość -każdy odpowie za swoje postępowanie -ja również
Ja dobrze że jesteś cudowny pamiętniku -jedyna rzeczy na której mogę wylać moje łzy i uczucia jakie mi towarzyszą kiedy jest beznadziejnie źle

Ale są i cudowne dziewczyny tu na ov-co pocieszą powiedzą miłe słowo współczują pomimo że się nie znamy -każdy ma problemy i to jest takie niezwykłe u innych ludzi -obcych ludzi że pomimo swoich kłopotów wesprą dobrą radą czy zwykłym uśmiechem drugą osobę

DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM -KAŻDEJ Z OSOBNA I OGÓLNIE ZA KAŻDE MIŁE SŁOWO I KAŻDY UŚMIECH
dlaczego nie mogę zajść w ciąże pomimo że wszystko w porządku 
Chyba jestem jakaś inna -czuję się niewartościową kobietą niepełną taką niespełnioną -tak mi źle i czuję złość
W dodatku moje okresy zamiast stawać się coraz krótsze wydłużają się-a miały się normować po zastosowaniu sioforu

Chyba odstawię całkiem może to coś da -nie wiem zobaczę -moja nauka to nauka sama na sobie

Pięknie dziś za oknem biało
typowo na @- czuję że będzie po południu
a niech przyjdzie już wreszcie i niech zacznie się nowy cykl 
Odstawiam wszystko od przyszłego cyklu a jeśli nie pomoże to pójdę po antykoncepcyjne i koniec -będę wiedziała przynajmniej kiedy okres będzie a tak to muszę zgadywać -już mnie to zmęczyło to ciągłe zgadywania kiedy nadejdzie @
Dlaczego ''patologia'' posiada tyle maluszków ciągle co roku praktycznie rodzi dzieci

Niesprawiedliwe to -jest wiele ludzi którzy nie pragną niczego innego tylko tego jednego -dziecka ,które by kochali nad życie a inne wyrzucają lub zabijają bo niepotrzebnie się na świat urodzą-po co takim Bóg daje tę łaskę bycia płodną -nie wiem jak to odczytać-jestem wierząca ale czasem mam mętlik w głowie czasem mam rozterki w sercu czy rzeczywiście Bóg jest czy istnieje -bo czemu ja czy inna kobieta ,która tak mocno pragnie mieć dziecko nie może go mieć.
Tak samo sprawa aborcji-po co legalizują zabijanie człowieka niech lepiej nauczą że sex i wszystko co z tym się wiąże powinno być przemyślane i powinno się do tego przygotować-bo jak dziewczyna już zajdzie w ciąże to najprościej jest zabić-ciekawe co by poczuła na miejscu tego nienarodzonego dziecka -gdyby to była ona taka niechciana taka poczęta przez przypadek bez miłości i znienawidzona przez jej mamę
co by wtedy mogła zrobić-NICA zamiast takim dziewczynom/kobietom niech Bóg da takim które pragną i czekają latami na ten wspaniały CUD-tak CUD bo sam fakt poczęcia jest cudem niezrozumiałym ale za to wspaniałym momentem w życiu każdego człowieka -dzięki temu poczęciu i dzięki miłości obojga rodziców dziś jestem na świecie i tak samo chcę kochać drugą osobę -męża i dzieci ( na razie mam tylko córkę ale gdzieś głęboko w sercu wierzę że dostanę od Boga ten drugi cud)
Chyba muszę odpocząć psychicznie od tego myślenia i porównywania mnie do innych kobiet -kobiet które bez problemów zachodzą w ciąże ( np.moja siostra ma już 3 ) kobiet które muszą uważać by nie zajść w kolejną.
Ehhh życie co mi dasz to wezmę -ale proszę byś dało mi jeszcze możliwość poczucia 100%-owej kobiety która pragnie dać życie innemu człowiekowi by tak samo kochał kiedyś jak teraz kocham ja -moją córkę i męża a miłości mam jeszcze dużo i myślę że wystarczyłoby dla paru CUDÓW

Ale się rozpisałam ale naszła mnie taka nostalgia myśli i musiałam się komuś wygadać
Bardzo przydatne
kiedy zakończy się ten czas niepewności i oczekiwania.Po wpisaniu z kalendarzyka objawów i temp ov wyznaczył owulację w 42 dc -koszmar bo jeszcze mi wydłuży sie dodatkowo mój pokręcony cykl 
Mam dość tego że mam problemy z miesiączkami -leczenie w klinice niepłodności nie przyniosło żadnych pozytywnych korzyści-jedyną korzyść jaką przyniesło to tylko dla kliniki -kupę kasy bo każda wizyta płatna + badania
Już się chyba poddaję pomimo że chcę walczyć-ale niby jak skoro zabrano mi poczucie kobiecości-kobiety płodnej i zdrowej

Ja nie jestem zdrowa bo jakbym była to pewnie miałabym już gromadkę dzieciaków i pewnie zabezpieczała przed następną ciążą
Dlaczego akurat ja -wiem że jest wiele kobiet z podobnymi problemami ale jak się dobrze dobierze leki i lekarz potrafi pomóc -to pomoże i zachodzą w upragnioną ciążę -i urodzą zdrowe dzieci
A ja? Nawet leczenie nie przyniosło skutków -clo na mnie nie działa aromek ani tyle -Boże za co to tak wszystko

Mam jedną córkę-wiem o tym i dziękuję za nią Bogu ale nie chcę by była sama kiedyś -kiedy nas zabraknie
Już nawet nie pyta o rodzeństwo -chyba się przyzwyczaiła że jest sama że już tak dla niej jest lepiej -bo nie musi się kłócić o pokój o rzeczy osobiste

Serce boli na samą myśl że nie jestem w pełni kobietą matką żoną -która powinna łączyć dom i dawać serce jego domownikom.Ale co zrobić kiedy to serce pragnie jeszcze dać życie człowiekowi ale los na przekór pozbawia tego pragnienia -przychodzą złe myśli nienawiść do samej siebie-cierpienie w samotności kiedy córka jest w szkole a mąż w pracy.Kiedy wracają do domu nie mają nawet pojęcia przez co ja przechodzę-jak bardzo moje życie jest podwójne-jak bardzo chciałabym im powiedzieć co czuję ale nie chcę ich mieszać do tego nie chcę by cierpieli ze mną.
Ehh życie jakie Ty jesteś okrutne a jednocześnie piękne-jak róża która potrafi pięknie rozkwitać i pachniec a z drugiej strony ma kolce które jak się wbiją w rękę to okropnie boli-tak samo mnie boli ta moja samotność kiedy przebywam sama i pomimo obowiązków w głowie siedzi myśl-dlaczego nie mam więcej CUDÓW -tak cudów bo dla mnie poczęcie dziecka i narodziny to jest cud
Nie popieram antykoncepcji ale widzę że nie mam innej opcji-zacznę ją stosować by nie domyślać się co i jak czy się udało czy nie czy robić test czy nie i najważniejsze-mieć okresy w miarę regularne
ale to nic bedę walczyć ile dam radęPiękna zima dziś za oknem
no i w miarę ciepło
a ja ?no cóż smutna bo nie udało się zobaczyć dwóch kresek 
Kij ma dwa końce i dlatego z drugiej strony cieszy mnie dzisiejsze plamienie bo czuję że @ przyjdzie -a skoro ona przyjdzie sama to nie jest tak źle
czyli jeszcze nie jestem taka najgorsza że muszę okresy wywoływać sztucznie 
A trudno taki mój los i taki mój krzyż-mówią że Bóg każdemu człowiekowi daje krzyż ale taki który jest w stanie udźwignąć, krzyż który pomoże mi dojść do Boga,bo ostatnie dni jakie minęły to była nieustanna przepychanka i walka z Bogiem
Ciągle miałam pretensje do Niego -dlaczego ja ?dlaczego nie da mi tej trzeciej
upragnionej miłości -czy ja tak dużo chcę ?
Dookoła panie w ciąży inne zaś chwalą się nowonarodzonymi maluszkami na fb -a ja ?nie mam tego szczęścia
Teraz już wiem dlaczego Bóg nie pozwolił mi spełnić mojego marzenia -mam poważniejszy problem w rodzinie i muszę walczyć o zdrowie mojego M -niby nic a jednocześnie może okazać się poważne -jeśli będzie tylko trzeba oddam mu nawet moje serce by tylko żył i kochał -bo jeśli go braknie obie z córką tego nie zniesiemy i koniec
Muszę walczyć o miłość mojego życia -nie tylko dla mnie ale dla naszej córki
( łzy leją się z oczu i serce bardzo boli kiedy to piszę )
No nic trzeba walczyć i koniec -nie poddam się i nie pozwolę poddać sie mojemu M razem mozemy góry przenosić osobno nie zdziałamy nic
Ale najważniejsze że jest -nowy cykl rozbudza nowe nadzieje i pragnienia ale czy tym razem nadzieja rozbudzi się we mnie? Nie wiem raczej wyrzucam tą myśl z mojej głowy -martwię się o M
Wizyta mojego M dopiero 31 stycznia 2017 więc kawał czasu -nie wiem jak to przetrzymam bo najchętniej to bym już chciała z nim jechać do doktora no ale takie są dziś realia leczenia w Polsce -ta niepewność i strach na pewno odbije się na cyklu ale trudno -jak będzie trzeba mogę czekać na @ nawet 2 miesiące byleby była
Obecnie w mojej głowie siedzi tylko jedno-dowiedzieć się co jest mojemu M i mu pomóc reszta się nie liczy -no i oczywiście żeby córka była zdrowa -to mój piorytet na dzień dzisiejszy

A co do Boga -przyjmę wszystko co mi da na moje ramiona -ale mam prośbę bym mogła to udźwignąć i nawet jeśli upadne to żebym dała radę wstać

Bardzo mądre-tylko że lekarze każą schudnąć jeśli waży się trochę więcej niż powinno -a z tym wiążą się już problemy -wiem bo sama je mam od momentu kiedy moja gin kazała się odchudzić

Czuję się jakoś inaczej -jestem dziwnie spokojna
no chyba że ktoś mnie wkurzy 
Od tego czasu od kiedy tu jestem mam naturalny i ładny cykl
Pierwszy normalny cykl -nie takie jak wcześniej 
Nie wiem co będzie ale myślę że to dobry krok wykonany do przodu a nie w tył
czy spełni się moje marzenie ? Bardzo bym chciała
chciałabym dać mężowi upragnionego synka ale czy ono się spełni ?Czas pokaże

Dziękuję Wam kochane moje za wsparcie i miłe słowa

dziękuje za wpis kochana
ale ja i tak wiedziałam 
Zresztą muszę odpocząć od tego myślenia -udało się czy nie
Najgorszy dla mnie jest czas po owulacji bo wiele razy mój wykres dawał nadzieję a tu nic

Często myślę jak to się w ogóle stało że jest moja Gabrysia
a teraz nie wychodzi -myślę że nie jest mi dane być mamą drugi raz 
Leczenie nic nie dało chociaż jeszcze powalczymy najdłużej rok później zostawię to wszystko Jemu

Trzeba korzystać z życia i cieszyć tym co się ma-bo często nie dostrzegam tych drobnych pięknych rzeczy które dzieją się gdzieś koło mnie.
A czy kropuś zechce zamieszkać pod moim sercem -zobaczymy

Aaa i dziękuję wszystkim dziewczynom które mnie podnoszą na duchu i wierzą w to że i mi się uda
jesteście najlepsze
I jak?