Pamiętniki Wierzę ze bedzie dobrze;) Uda sie napewno, starania o drugi cud;)
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Wierzę ze bedzie dobrze;) Uda sie napewno, starania o drugi cud;)
O mnie: Hm co mogę napisać o sobie... Jestem mama 4 letniej Juleczki. Zona od 6 lat;) Ogólnie pozytywnie nastawiona do życia osoba czerpiącą niewyobrażalna radość z macierzyństwa i małżeństwa;)
Czas starania się o dziecko: W zasadzie ciezko okreslic bo raczej sie nie zabezpieczalismy. Natomiast jesli chodzi o intensywne starania to 20 miesiecy pod opieka lekarza. od 13 miesiecy monitoringi owulacji wspomagane lekami( obecnie 4 cykl na clostilbegyt)
Moja historia: O pierwsze dziecko staralismy sie rok czasu. Wtedy okazalo sie ze nie mialam owulacji i juz w pierwszym cyklu z clo udalo sie ciaza byla zagrozona od 9 tc aczkolwiek moje malenstwo bylo silne i dotrwalo do 36tc. Obecne starania trwaja 20 miesiecy pod opieka lekarza(przedtem sie nie zabezpieczalismy bo chcielimy kolejne dziecko aczkolwiek sie nie udawalo zaznaczajac ze wtedy byla na zasadzie co ma byc to bedzie;) w sierpniu 2014r mialam laparoskopie diagnostyczna. Okazalo sie wtedy ze mam kilka niewielkich ognisk endometriozy, poza tym wszystko w porzadku. Teraz 4 cykl biore clo. Pecherzyki pieknie rosna ,czesto nawet sa dwa natomiast puki co efektow brak.
Moje emocje: Moje emocje są jak wulkan;0 od euforii po złość. Czasem niestety obrywają moi bliscy, natomiast z tym staram się walczyć najbardziej.

29 stycznia 2015, 18:32

W zasadzie nei wiem dlaczego zaczynam pisac ten pamietnik... Moze jest to potzreba przelania emocji, nie smecenia innym bezposrednio...
Puki co jestem pełna nadzieji bo zaczyna sie nowy cykl wiec nowe nadzieje;) w sobote mam pierwszy monitoring w tym cyklu. W poniedzialek moze beda wyniki badania mojego meza i zapewne kolejne usg.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 stycznia 2015, 18:37

31 stycznia 2015, 09:46

Dzis monitoring owulacji... czuje dosc intensywnie prawy jajnik wiec wydaje mi sie ze tam bedzie wiekszy pecherzyk. Juz niedlugo sie okaze;)
Ciekawa jestem czyw tym cyklu dostane duphaston... wstepnie rozmawialismy o tym z ginem ale nie wiem czy jemu chodzilo o ten cykl czy o kolejny... Zastanawiam sie czy jesli dostane duphaston to nie wezme w pracy urlopu po owulce... mam troche poczucie ze moja praca nie sprzyja zajsciu w ciaze... wiem ze ktos moze pomyslec ze to juz przesada i paranoja ale po ostatnim przerzuceniu palety bananow dostalam nagle strasznego bolu brzucha i zaczelam plamic... za 4 dni byla @ a ja caly czas plamilam... nigdy tak nie mam... plamie co najwyzej jeden dzien i to tez jest rzadkość...
Biorac po uwage poprtzednie monitoringi to za 3 dni powinna byc owulka;0 moze za dwa... ten okres jest zawsze bardzo emocjonujacy;)

31 stycznia 2015, 15:03

No i po wizycie. Pecherzyki sa 3... tyle jeszcze nie mialam;) w prawym jajniku dwa 21mm i 19mm a w lewym jeden 16mm.
To moj czwarty cykl z clo i byc moze na jakis czas ostatni bo jesli nie uda sie zajsc to clo bedziemy musieli odstawic bo jest zbyt silna reakcja... troche mnie to zmartwilo... Pokladam ogromne nadzieje w tym cyklu chocby z racji tego ze tyle pecherzykow jest. No i zastanawiam sie coraz powazniej nad zwolnieniem... tak bardzo chcialabym aby to byl wlasnie ten miesiac... eh... jajniki daja o sobie znac coraz bardziej... owulka sie zbliza... pewnie bedzie za dwa dni...

2 lutego 2015, 10:05

NO i sa wyniki meza... jeszcze ich nie odebralam ale juz sie strasznie stresuje... dzwonilam po tescia zeby przyszedl do Juli a ja pojade po wyniki. Wiem napewno ze cos nei tak bo nie zrobili dwóch badan tylko jedno a jak bylismy zaniesc nasienie to mowila ze jesli jest zbyt mala liczba plemnikow to nie robia tego drugiego badania... eh oby jak najszybciej odebrac ten cholerny wynik...
Pozniej ja na monitoring to od rau pokaze ginowi wynik i zobaczymy co On na to... no i musze zapytac dzis o duphaston bo ostatnio zupelnie zapomnialam...
Bylam na usg na izbie przyjec bo akurat przypadl mi 10dc w sobote a gin mial dyzur i strasznie mna wstrzasnelo jak przyjechala kobieta w zaaweansowanej ciazy i potem slyszalam jak polozna dzwonila po lekarza ze przyjechala kobieta w 30tc z podejrzeniem obumarcia plodu... mialam lzy jak grochy i nie moglam sie uspokoic jak to uslyszalam...


Zycie jest strasznie trudne...

2 lutego 2015, 18:10

Bylam u gina. Pecherzyki nie pekly puki co. W prawym 26mm i 24mm w lewym 18mm ale zapadniety-jesli dobrze zrozumialam to chyba pekl. ZObaczymy w sorde. Co do wynikow K to kazal sie nie przejmowac i w ogole nie brac ich pod uwage bo jakies dziwne byly. Nie bylo dokladnego opisu i powiedzial ze to nie jest dobre miejsce na badanie-tam gdzie robilismy bo jzu 3 wynik ma taki dziwny od nich... Takze powtarzamy po owulce jesli oczywiscie termin bedziemy mieli. Poza tym jak pekna pecherzyki to bede brac dupka. Moze on cos zdziala.

5 lutego 2015, 11:47

Wczoraj byl kolejny monnitoring. Pecherzyki w prawym pekly oba. Sa dwa cialka zolte. Teraz czekamy... dostalam dupka i biore od dzis. Puki co mam dobre przeczucia.
Jutro powtarzamy badanie K w innym miejscu. GIn powiedzial ze trzeba powtorzyc zeby wiedziec w jakim kierunku isc dalej. Jesli sie nie uda-a takiej ewentualnosci puki co nie biore pod uwage;) Co am byc to bedzie;0 teraz wszystkow rekach Boga;)

9 lutego 2015, 14:59

Odebralam wynik meza... wynik zly... nie wiem czy na In vitro sie nadaje... naturalne poczecie to chyba cud... inseminacja chyba w ogole nie wchodzi w gre... siedze placze... nie moge sie uspokoic... Jula w pokoju obok a ja nie moge sie ogarnac...
Jutro ide do gina z wynikiem... zobaczymy co dalej... chyba nadszedl czas gdy trzeba realnie na to wszystko spojrzec i przestac sie ludzic...
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego