Mam jakiś o dziwo dzisiaj dobry humor... Może dlatego, że jest Piątek a może dlatego, że mój Mąż powiedział, że ma dla mnie niespodziankę i mam się ładnie ubrać na dziś wieczór

Wczoraj się dużo przytulaliśmy
Nie mam pojęcia kiedy mam owulację, więc staramy się kochać co 2-3 dni chociaż czasami to różnie bywa 
Wie któraś z Was jakie ubezpieczenie trzeba mieć w Holandii, żeby monitoring owulacji i inne różne badania były darmowe??
Pozdrawiam wszystkie kobietki, które maja problem z zajściem w ciążę, ale wierzę dziewczyny że się uda!!!! :*
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października 2014, 12:28
Niestety nie miałam czasu pisać musiałam się zająć moim chorym Mężusiem, a jak wiadomo chory facet w domu to prawie koniec świata
Odliczam już dni do piątku bo własnie wtedy mam dzwonić do lekarki i umówić się na spotkanie na Grudzień... Już nie mogę się doczekać badań i ich wyników czy coś się polepszyło .... Mam taką nadzieję....
Odliczam dni do wyjazdu do Polski na badania z nadzieją, że wkońcu moje hormony się uspokoją i przyjdzie upragniony okres(wkońcu 2 razy do roku to mało) a z tym przygoda z Clo miejmy nadzieję zakończona sukcesem.... Pocieszam się czytając Wasze pamiętniki tym , że wiele z Was miało i ma to szczęście malutkie dzieciątko... Czasami już nie mam na to wszystko siły na szczęście mam mojego kochanego męża, który mnie wspiera i mówi, że nasze szczęście napewno do Nas przyjdzie ... Czasami mam ochote rzucić to wszystko, ale za bardzo pragnę zobaczyć te dwie upragnione kreski....
Robię postępy ponieważ bardzo lubię wszelkiego rodzaje napoje energetyczne i jak tylko jestem w sklepie to je kupuję, to stwierdziłam, że lepiej kupię sobie za tą samą cenę dwa jabłka 
Odliczam czas do wyjazdu do polski jedziemy 13 Grudnia . Spiszę sobie, aby o niczym nie zapomnieć:
---13 Grudnia wyjazd
---15 Grudnia badania z krwi
-Androstendion
-Testosteron
-Insulina
-DHEA'S
---15 Grudnia wizyta u ginekologa (USG) godz.15
---20 Grudnia wizyta u Endokrynologa godz.8
I mam nadzieję, że po tych badaniach cokolwiek sie wyjaśni bo mam dośc brania 3 razy dziennie tabletek, że zaczną się regularne miesiączki, ponieważ w tym roku miałam jedną 4 lutego a następną 17 lipca (na dodatek dwa dni przed ślubem ) więc to stanowczo za mało..... Boję się dalszej drogi.... Bardzo się boję...
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2014, 12:15
Ciężko mi jest trochę, bo moja przyjaciółka jest w ciąży, i bardzo chce się ze mną zobaczyć, a ja własnie nie bardzo.... Powiem szczerze po prostu zazdroszczę jej jak cholera , wiem że to chore ale nie widziałam jej od sierpnia na 24 stycznia ma termin porodu a ja nie potrafie sie z nia zobaczyć
nie chcę widzieć tego jej pięknego brzuszka, tego łóżeczka ciuszków... Boli mnie to strasznie ....Dlaczego tak wielu parom udaje się za 1 razem....???
Dlaczego to My mamy takie problemy??
Chyba wystarczająco dużo przeżyłam w życiu, to jeszcze teraz muszę cierpieć??
Chce tylko jednego ... Zobaczyć te dwie kreski i poczuć jeszcze jedno serce pod moim... Pragnę mieć przez 9 miesięcy 2 serca, 2 noski, 2 pary ust, 4 uszka, 4 raczki i 4 nożki.... Tylko tyle.....
mam nadzięję, że nareszcie coś się ruszy
Oj skąd ja to znam... nie ma tygodnia bez nowej ciąży w naszym otoczeniu... Rozumiem Cię doskonale :*