X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Wierzymy, że w końcu do Nas przyjdziesz...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Wierzymy, że w końcu do Nas przyjdziesz...
O mnie: Sylwia 24 lata zakochana po uszy mężatka, mieszkająca w Holandii
Czas starania się o dziecko: Zbyt długo 12 ciężkich miesięcy
Moja historia: Witam jestem tu nowa. Ale tak samo jak reszta staram się z mężem o dziecko. Przez 6 lat lekarze leczyli mnie na niedoczynność tarczycy (nie brałam leków, bo źle się po nich czułam) Miesiączki mam bardzo rzadko w tym wypadku ostatnią w Lipcu... Teraz( po zmianie lekarza ) okazało się, że wszystkie wyniki hormonów mam za wysokie i choruję na insulinoodporność biorę trzy dawki dziennie leku Siofor 500 przy czym moja doktorka powiedziała, że od grudnia mam zacząć stymulację owulacji (jeżeli do grudnia nie zajdę w ciążę) . Już wiem napewno, że to szczęście się nie zdarzy bo staramy się od ponad roku naturalnie i nic....
Moje emocje: Gniew, zazdrość i rozczarowanie.. Dlaczego innym się udaje a Nam nie....

30 października 2014, 14:22

Kolejny dzień w którym mam doła nie chce mi się nic... Kolejna znajoma w ciąży... A u nas jak zawsze nic... :(

31 października 2014, 12:29

Zrozumiałam, że muszę podnieść głowę do góry i mieć wielką nadzieję, bo jak to mówią " Nadzieja zawsze umiera ostatnia"... Muszę zacząć wierzyć w to, że będzie dobrze, że w końcu będę miała swoje ukochane dzieciątko... Na razie do Grudnia zostaje nam czekać, bo wtedy jedziemy do Polski i wtedy zacznę kurację.

Mam jakiś o dziwo dzisiaj dobry humor... Może dlatego, że jest Piątek a może dlatego, że mój Mąż powiedział, że ma dla mnie niespodziankę i mam się ładnie ubrać na dziś wieczór :D

Wczoraj się dużo przytulaliśmy :D Nie mam pojęcia kiedy mam owulację, więc staramy się kochać co 2-3 dni chociaż czasami to różnie bywa :)

Wie któraś z Was jakie ubezpieczenie trzeba mieć w Holandii, żeby monitoring owulacji i inne różne badania były darmowe??

Pozdrawiam wszystkie kobietki, które maja problem z zajściem w ciążę, ale wierzę dziewczyny że się uda!!!! :*

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października 2014, 12:28

3 listopada 2014, 15:46

Witam po weekendzie :) Niestety nie miałam czasu pisać musiałam się zająć moim chorym Mężusiem, a jak wiadomo chory facet w domu to prawie koniec świata :) Odliczam już dni do piątku bo własnie wtedy mam dzwonić do lekarki i umówić się na spotkanie na Grudzień... Już nie mogę się doczekać badań i ich wyników czy coś się polepszyło .... Mam taką nadzieję....

3 grudnia 2014, 23:44

Witam musiałam zrobić sobie przerwe chociaż i tak codziennie zaglądam tu i czytam wasze historie...
Odliczam dni do wyjazdu do Polski na badania z nadzieją, że wkońcu moje hormony się uspokoją i przyjdzie upragniony okres(wkońcu 2 razy do roku to mało) a z tym przygoda z Clo miejmy nadzieję zakończona sukcesem.... Pocieszam się czytając Wasze pamiętniki tym , że wiele z Was miało i ma to szczęście malutkie dzieciątko... Czasami już nie mam na to wszystko siły na szczęście mam mojego kochanego męża, który mnie wspiera i mówi, że nasze szczęście napewno do Nas przyjdzie ... Czasami mam ochote rzucić to wszystko, ale za bardzo pragnę zobaczyć te dwie upragnione kreski....

4 grudnia 2014, 12:13

Wstałam o dziwo z dobrym humorem, trochę zaspana, ale dam rade :) Robię postępy ponieważ bardzo lubię wszelkiego rodzaje napoje energetyczne i jak tylko jestem w sklepie to je kupuję, to stwierdziłam, że lepiej kupię sobie za tą samą cenę dwa jabłka :)

Odliczam czas do wyjazdu do polski jedziemy 13 Grudnia . Spiszę sobie, aby o niczym nie zapomnieć:
---13 Grudnia wyjazd
---15 Grudnia badania z krwi
-Androstendion
-Testosteron
-Insulina
-DHEA'S
---15 Grudnia wizyta u ginekologa (USG) godz.15
---20 Grudnia wizyta u Endokrynologa godz.8

I mam nadzieję, że po tych badaniach cokolwiek sie wyjaśni bo mam dośc brania 3 razy dziennie tabletek, że zaczną się regularne miesiączki, ponieważ w tym roku miałam jedną 4 lutego a następną 17 lipca (na dodatek dwa dni przed ślubem ) więc to stanowczo za mało..... Boję się dalszej drogi.... Bardzo się boję...

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2014, 12:15

10 grudnia 2014, 12:26

Witam wstałam nawet z dobrym humorkiem może dlatego, że już za dwa dni jadę z Mężem do Polski... Kocham święta, a tym bardziej się cieszę bo idę na badania przesuneła mi się tylko wizyta u Pani Endokrynolog ale na korzyść dla mnie bo o jeden dzień szybciej :) Ciężko mi jest trochę, bo moja przyjaciółka jest w ciąży, i bardzo chce się ze mną zobaczyć, a ja własnie nie bardzo.... Powiem szczerze po prostu zazdroszczę jej jak cholera , wiem że to chore ale nie widziałam jej od sierpnia na 24 stycznia ma termin porodu a ja nie potrafie sie z nia zobaczyć :( nie chcę widzieć tego jej pięknego brzuszka, tego łóżeczka ciuszków... Boli mnie to strasznie ....

Dlaczego tak wielu parom udaje się za 1 razem....???
Dlaczego to My mamy takie problemy??
Chyba wystarczająco dużo przeżyłam w życiu, to jeszcze teraz muszę cierpieć??


Chce tylko jednego ... Zobaczyć te dwie kreski i poczuć jeszcze jedno serce pod moim... Pragnę mieć przez 9 miesięcy 2 serca, 2 noski, 2 pary ust, 4 uszka, 4 raczki i 4 nożki.... Tylko tyle..... :(

15 grudnia 2014, 15:26

Witam jestem po wizycie u ginekologa oczywiście potwierdzone PCOS wiec zaczynam cykl z dupkiem a nastepnie tradycyjnie CLO :D mam nadzięję, że nareszcie coś się ruszy :)