X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Wzloty i upadki , pomiędzy garami, kwiatkami a resztą świata.
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Wzloty i upadki , pomiędzy garami, kwiatkami a resztą świata.
O mnie: Cóż ja mogę powiedzieć o sobie...uduchowiona zołza, jak kochająca, to na zabój, gdy zła, to jak osa...wydawałoby się ,że prowadzę normalne życie...ale inni czasem widzą to inaczej...
Czas starania się o dziecko: Tak na prawdę nie da się włożyć go w konkretne ramy czasowe...biorąc pod uwagę wskaźnik Pearla i świadome niezabezpieczanie się bez obserwacji cyklu, to jakieś 5 lat...i piątka dzieci powinna być na naszym koncie...jeśli policzyć cykle nie biorąc pod uwagę ich długości, to krócej...tutaj od października prowadzę wykresy obserwacyjne...w pewnym momencie, kiedy wydawałoby się, że się udało natura sobie z nas zakpiła i postanowiła nauczyć pokory...
Moja historia: Moja historia...hmm...kiedyś tam kiedyś 3 lata temu okazało się, że mam hiperprolaktynemię czynnościową ( wynik stresu)-teraz okazało się, że źle leczoną, w roku 2012 lekarz wcisnął mi na 3 miesiące tabletki naraya chcąc wywołać hiperowulację...po 11 miesiącach okazało się, że mam PCOS i rozpoczęłam leczenie, broniłam się przed Diane i po 2 cyklach stosowania odstawiłam z powodu bardzo, bardzo kiepskiego samopoczucia...bromergon, metformax mam brać przez pół roku i czekać na efekty...
Moje emocje: Emocje skrajne...euforia i spadek nastroju, to emocje mi towarzyszące ale zawsze towarzyszy im nadzieja, raz wielka jak słoń a innym razem maleńka jak mrówka...jeszcze mam siły ale nie wykluczone, że obudzę się pewnego dnia i stwierdzę z ulgą, że czas odpocząć i zająć się sobą i resztą świata

16 kwietnia 2013, 20:24

Dzień jak na wariackich papierach...minął szybko, kto powiedział, że jak kobieta nie pracuje ma więcej czasu dla siebie? Otóż nie, spóźniłam się na zebranie męcząc się nad wyborem szpilek a jak już udało się wybrać, to góra nie pasowała...cóż...życie...wreszcie wieczór i nadszedł czas odpoczynku ;-)Może jak więcej pracy i zajęć się pojawia, to oczekiwanie na cud nie będzie takie trudne...

18 kwietnia 2013, 07:21

Pobudka nastąpiła o 4:58 i już nie udało mi się zasnąć, wspaniały śpiew ptaków o tej porze skutecznie zasypianie utrudniał...do tego na pszenicę do ogrodu wpadły bażanty i trzeba było trochę wcześniej zacząć dzień;-)Rano byłam w lesie, zbierałam rośliny do ogrodu a teraz po śniadaniu zmykam się nimi zaopiekować ;-D Liczyłam, że dziś zmierzę temperaturę o odpowiedniej porze a tu niespodzianka. i w takim ważnym momencie w okolicach domniemanej owulacji temperatura na wykresie spokojnie płynie...ale niech tak pozostanie...

20 kwietnia 2013, 04:54

No więc już wczoraj padało, dziś zachmurzenie i ma się na powtórkę z tej wątpliwej rozrywki...szkoda, bo weekend mógłby być ładny...

...dziś zmierzyłam temperaturę o 6:30 --36,8 i daleko jej do ideału, a przynajmniej by nabrała jakiegoś znaczenia na wykresie ;-P

Noc była "poszarpana"- nie mogłam sobie znaleźć miejsca, to na lewy bok, to na wznak, to zimno, to za ciepło...okno m. otworzył, to troszkę lepiej było...chyba niepotrzebnie paliliśmy wczoraj w piecu, już ponad tydzień nie było nagrzewane, bo słonko nas rozpieszczało...może się odzwyczaiłam...

21 kwietnia 2013, 21:07

Niedziela minęła bardzo spokojnie i o dziwo od rana ładnie była zorganizowana...śniadanko tradycyjnie jajecznica, obiadek rosół i drugie( pierwszy raz o przyzwoitej porze ok. 12:30, co dało więcej czasu poobiedniego...później kawka( ja zbożówkę popijałam ) i kawałek biszkoptu z galaretką, długi spacer sam na sam z m. i powrót do domku..."nasza chwila" i znów czas na przygotowanie kolacyjki...tylko teraz nie mogę zasnąć ale spróbuję, bo ostatnio wcześnie się budzę bez względu na porę zasypiania...

2 maja 2013, 05:16

Oj oj dawno mnie tu nie było...może dlatego, że najpierw przygotowywałam dom na przyjazd mamy a teraz jest u nas mama i brakuje mi czasu? Wykres dziwny tym razem ale co ja poradzę na to? Ostatnie temperatury są idealnie równe...i to jest ciekawe...dość wysoko się trzymają...do 5 maja czekam na @ a jak się łaskawie nie pojawi, to zażywam luteinę i już...

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 maja 2013, 20:15

2 maja 2013, 20:15

Na jutro życzę sobie temperaturę 36,9 lub 36,95 ale wiem, że wyjdzie całkiem odwrotnie...już miałam test w ręku ale odpuściłam, to był peppino za 7,99 i miał wykrywalność 20 a nie 5...droższy i mniej czuły kiepska by to była inwestycja. A tak poczekam spokojnie na @...5.05. pierwsza luteina ląduje pod moim jęzorem...a co! Chyba, że poczekam na @ jak w pierwszym cyklu od października do stycznia;-)