nadeszły smutne dni bo do wyjazdu zostało mi 4 dni i jadę do pracy na 5 tygodni więc czar pryska zrobieniem tego czego pragnę od 8 lat te dni które byłam tu wykorzystałam z m 19 mam dostać @więc czekam co z tego wyniknie ale wiem że się łudzę tym ze sie udało bo czuje ze nic z tego nie wyszło wracam w marcu i nowe starania od paru dni mam wysoką tem 37,15 a nawet doszła do 37,36 nie wiem co to znaczy ale na pewno to nic jestem już przyzwyczajona tym że przyjdzie miesiączka moje starania do marca zawieszone tylko modlić sie dalej ze jak wruce w marcu to może się uda
Oj współczuje.. nawet nie chce sobie wyobrażać tej operacji i samego wyroku jaki dali.. a próbowaliście inseminacji ?
Współczuje... Wiem jak to jest. Tez wszędzie dookoła mnie zaciazone. Jak nie miałam problemów to nikt w ciazy nie był a jak tylko sie dowiedziałam ze mam problem to z każdej strony ktoś w ciazy... No wlasnie probowaliscie inseminacji?
nie tego nie próbowaliśmy nawet mi moja pani gine nie zaproponowała a do kogo mam sie udac ze bym chciała to zrobic czy sie za to płaci bo pierwszy raz słysze o tym pozdrawiam
No właśnie...szczerze to zdziwiło mnie to ze nikt Wam tego nie zaproponował juz po 1 roku prób...to jest moja druga inseminacja...to jest bardzo prosta metoda, ale i ostatni przystanek przed in vitro... A co do samej IUI to wyglada to tak- jesli masz sama owulacje, to wtedy nie potrzeba żadnych leków, trzeba monitorac cykl zeby wiedzieć kiedy wystąpi owulacja, kiedy pęknie pecherzyk, wtedy lekarz mowi kiedy macie sie pojawić razem z mężem no i wtedy to wyglada tak: mąż oddaje nasienie, pozniej oni je przygotowują- trwa to zazwyczaj jakieś 2h, pozniej wracacie, siadasz na fotel( jak przy badaniu ginekologicznym) i lekarz przez taka specjalna sonde podaje Ci nasienie to przygotowane prosto do macicy...lezysz 5 min na fotelu z nogami do góry i juz:D moj lekarz mi mówił ze czasami jest tak ze plemniki nie mogą sie przedostać przez moja armie która mi tam wszystko pilnuje:D wiec inseminacja polega na ominięciu wszystkich przeciwności:D to nic nie boli, ja robię to na NFZ, nie wiem z jakiego miasta jestes bo wiem ze nie wszędzie robią na NFZ, tylko prywatnie:/
spośród 8 najbliższych mi koleżanek (nie wspomnę tych dalszych) zostałam tylko ja. Co najśmieszniejsze tylko ja chciałam dziecka. One maja z "przypadku" gdzie tu sprawiedliwość??
to samo u mnie jest tylko ja zostałam inne już mają albo urodziły albo dwójkę to jest bardzo niesprawiedliwe :(
Ja bym się na inseminacje zdecydowała!!! tym bardziej w twojej sytuacji!! życzę powodzenia!!:-)