X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki Z miesiąca na miesiąc, chodź trudno
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Z miesiąca na miesiąc, chodź trudno
O mnie: 🙍‍♀️28l 👨‍🦲27l Badania hormonalne ✅ Badanie nasienia ✅ 02.06.2022 laparoskopia z histeroskopia - wykryto liczne zrosty (usunięto), ❌ HSG drożność prawidłowa ✅ Niestwierdzono w badaniu HP endometriozy (wycinek histeroskopia) ✅ Wymaz chlamydia, ureaplasma ✅ Marzec - duphaston ⛔️ Kwiecień 2022 - clo, duphaston⛔️ Maj - cykl naturalny ⛔️ Czerwiec - laparoskopia, duphaston⛔️ Lipiec - clo + ovitrelle, duphaston⛔️ Sierpień - lamette⛔️
Czas starania się o dziecko: 11cs
Moja historia: Sierpień 2022 zrezygnowałam z antykoncepcji Evra 6 lat Sierpien - grudzien na spokojnie, dokuczają plamienia przed miesiączka, monitoring cyklu, dosyć pozna owulacja, wszystko okej wg lekarza Styczeń - cykl dziwny w 20 dc cyklu plamienie, wg lekarza cykl bezowulacyjny, na jajniku lewym w USG struktura obok, gdzie jest podejrzenie ze to wodniak jajowodu Szukanie nowego lekarza… Luty - wodniak jajowodu wykluczony, wprowadzono duphaston zw na plamienia i od przyszłego cyklu monitoring Marzec - pozna owulacja, zalecono clo Czerwiec - laparoskopia, myślałam ze zaraz po będą II kreski, tyle się czyta tych historii a tu 3 sc po laparo za nami i klops
Moje emocje: Smutek Bezsilność

2 września, 15:39

Cierpliwość to złoto… tak! kiedyś czekałam.
Ale czy na ciąże wypada czekać długo? I ile to znaczy długo? Czy można być już zniecierpliwionym po roku?

Nie wiem.. Ja już jestem nawet nie zniecierpliwiona a zmęczona po prostu.
Trochę zestresowana i cała smutna, bo to człowiek planuje i płacze jak w zegarku przez rok.

Po laparoskopii byłam pewna, ze te 8 mscy starań, problemów z cyklami to wszystko przez zrosty, które stwierdzono i usunięto podczas zabiegu.

Idąc na laparo+ histero+hsg liczyłam na II w tym samym, no najwyżej w kolejnym cyklu.

Teraz mija 3 od laparoskopii i tez będzie klops.
Dziś 29dc, wszystkie gwiazdy na niebie wskazują na okres lada dzień :(

Ten cykl i tak nie wróżył nic nowego, z racji na to, ze był to pierwszy cykl z letrozolem 1 tbl przez 5 dni, testy owulacyjne świrowaly, a wychodzi na to ze owulacja była pozno bo dopiero w 19 dc… na stymulacji to średnie efekty raczej.

Nawet progesteron już odpuściłam w tym miesiącu.

Czekam na nowy cykl…

Leki:
Letrozol 3-7dc 1x1,
Progesteron besins (odpuściłam)

Suplementy
Kw omega
Thionerv - kwas alfaliponowy
Koenzym q10
Pragna start
E+se
Lkarnityna
Magnez

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 września, 15:44

6 października, 06:59

Cykl 13 starań, 1dc

Ten miesiąc budził nadzieje, serio!
Choć jak teraz tak sięgam pamięcią wstecz, to każdy do tej pory budził niemałe…

Ale było ekstra, monitoringi fajne, pierwszy raz od laparoskopii w czerwcu 22r. owulacja z prawego jajnika. Do tej pory owulacje po laparo były tylko z lewego jajnika i myślałam, że może ten jajnik z jajowodem jest słabszej jakości i dlatego się nie udaje. Tak wierzyłam w ten prawy, ze jak w końcu ruszy do działania, to na pewno się uda!!!!

Pęcherzyk wg ginekologa pękł w 14dc z wielkością 21-23mm, sam bez dodatkowej farmakologii.

Nawet piersi jak nigdy bolały mnie w tym cyklu - to było coś nowego, już myślałam ze to to!!! Nigdy to tej pory nie miałam takiego objawu.

Ale bolec przestały 3 dni przed terminem miesiączki i cały świat się zawalił, bo już wiedziałam ze z tego nici. Los stroił sobie ze mnie żarty, a ja głupia, jak co miesiąc uwierzyłam.

Słabo zniosłam ostatnie 3 dni. Dla mnie w całym cyklu to najgorsze dni ever, taka wewnętrzna żałoba. Ja już nawet nie wiem czy mi bardziej przykro przez to ze się nie udaje, czy żal mi samej siebie, ze w tym miesiącu liczyłam ze to ten miesiąc. Przecież tak myśle w każdym miesiącu i nic z tego nie wychodzi.

W pracy ciężko, ciężko się skupić.

Dajemy sobie jeszcze czas przez 2 cykle i ruszamy do kliniki na wybadanie gruntu in vitro.

26 października, 11:49

Cykl number 13, dziś 21 dc 😂🤦🏼‍♀️

Cykl na letrozolu 3-7dc 2x1 + Ovitrelle 12dc

Wystartowaliśmy z Invimedem Wrocław z Panią Doktor Kyzioł.

Pierwsza wizyta w 7 dniu cyklu -na badaniu kontrolnym brak pęcherzyka dominującego.

Zdecydowaliśmy o podjęciu prób z inseminacjami, myśle ze jakieś 4 IUI są realne, później to już chyba pieniążki w błoto.

W cyklu październikowym nie było szans na podejście do inseminacji, bo nie wyrobiliśmy się ze skompletowaniem wszystkich potrzebnych badań.

Przy pierwszej wizycie w klinice od razu zrobiliśmy większość potrzebnych badan w klinikowym labie, dużo już mieliśmy skompletowanych, ale wszystkie te serologie pod katem wirusów byly do zrobienia. Osobno USG piersi miałam jeszcze do odhaczenia.

Kolejna wizyta w 12 dc, był ładny pęcherzyk i endometrium. Doktor po wizycie kazała sb podać ovitrelle.

Od 17 dc przez 7 dni będę brać progesteron besins.

Cykl niby ładny, ale już wiem, ze się nic ciekawego w mojej macicy nie wydarzy. W tym miesiącu tez nici z bobasa… czuje się przenormalnie, nic ciekawego nie zauważyłam, żadnych rewelacji, a dziś 7 dpo 🫣🤦🏼‍♀️ Nawet głupio się doszukiwać bejbikowych sensacji, bo cisza i spokój 🥲

W listopadzie mamy startować z pierwsza IUI, ale wg kalendarza listopadowa owulacja będzie wypadać jakoś w ten okres wolnego 11-13.11, a wtedy klinika nie pracuje. Eh jak nie urok, to większa sraczka 😂

No nic najwyżej spróbujemy sam letrozol + ovitrelle, a w prezenty będziemy celować w grudniu.

Pozdrawiam!
♥️

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 października, 11:57

2 listopada, 16:12

0 dzień 14 cyklu starań

Fujara ze mnie, namiętnie oszukuje rozpoczęcie okresu progesteronem, żeby przesunąć nowy cykl o 1 dzień 😂😂😂🤦🏼‍♀️

Mam plamienie dziś, ale na okres to jeszcze nie wyglada wiec może się uda i nadejdzie jednak jutro. Tak mnie ratuje ten jeden dzień, ze hej!

Nowy cykl ma być z inseminacja ♥️

Nowe rzeczy… trochę jest ekscytacja, trochę nadzieja, a trochę stres czy przez to wolne 11-13.11 w klinice uda się to wszystko ładnie zgrać w czasie. 🫣

🤞🏻🤞🏻🤞🏻

15 listopada, 18:37

Bum bum 🧨🧨

Jutro pierwsza IUI 🚼🚼🚼
16.11 godz 14:30 🥚

27 listopada, 16:31

14cs, 26dc, 11 dpo, 3 dni do @

— cykl z pierwsza IUI —


Ja największa naiwniaczka tego miesiąca 🥇🏆

Dzisiaj test ciążowy negatywny.❌❌❌
Człowiek się spodziewał, ale i tak przykro. 😭

Ja to juz przestaje wierzyć, ze to się może kiedyś udać. 🙆

Testowanie to co raz bardziej dla mnie jak sprawdzanie czy się wygrało w lotto 😂😂😂 raczej nie ma prawa się udać.

W grudniu jeszcze jedna inseminacja.

Trzecia chyba dla nas nie ma sensu, później in vitro bo chyba więcej już nie wycierpie, a tak przynajmniej będziemy wiedzieli czy komórki się zapładniają, czy jest problem z implantacją, jakiej są jakości.

Teraz to wróżenie z fusów 🧙‍♀️🧙‍♀️🧙‍♀️

😫😫😫

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 listopada, 16:35

30 listopada, 07:00

14cs, 29dc, cykl z I IUI.

Najgorszy czas w staraniach?
Zdecydowanie te 4 dni przed okresem. Zwariować można…

Dla mnie fatalny jest ten czas poowulacyjny.
Chciałabym odpuścić i się nie przejmować, ale paradoksalnie im dłużej się staramy, tym mi ciężej zrozumieć porażkę 🙄🙄🙄

Wcześniej jeszcze było dużo niewiadomych, te wszystkie stymulację, zabiegi… serio myślałam, ze czegos nam ciagle brakuje, że za tą kolejną zmianą strategii w końcu się uda.

Teraz mam wrażenie, ze za dużo możliwości nam nie zostało :(

Szukam tej siły jeszcze co by się nie poddać 💚