Pamiętniki Z nadzieją na nowy rozdział :)
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Z nadzieją na nowy rozdział :)
O mnie: Ja - rocznik '82. Jeszcze nie mężatka, zaręczona od kwietnia 2014. Z moim Mężczyzną zdecydowaliśmy się na dziecko jeszcze wcześniej, około rok temu.
Czas starania się o dziecko: Około 12 miesięcy. Z czego 10 miesięcy bez żadnych badań i leczenia. A teraz zaczyna się przeprawa przez lekarzy, badania, leczenie...
Moja historia: Po roku starań okazało się, że nie jest tak łatwo jak się wydawało. 2 miesiące temu zmieniłam lekarza. Wcześniejszy kazał po prostu działać i nie zlecił nawet żadnych badań. Drugi zlecił FSH, analizę moczu, morfologię, białko C reaktywne oraz progesteron. Większość w normie, lekka niedokrwistość i niestety za niski progesteron. TSH i FT4 zrobiłam na własną rękę - w normie. Dla samej siebie przebadałam się na toksoplazmozę - lekarz prawie mnie wyśmiał :/ nie uważał, że to potrzebne. Prolaktynę też będę sama robić, bo ginekolog nawet o tym nie wspomniał. Poza tym jego reakcja na wiadomość, że nie jestem jeszcze mężatką też mnie zraziła. Czuję, że zbliża się zmiana lekarza. Ostatecznie kazał brać Acard, kwas foliowy i przepisał Luteinę50 przez 10 dni cyklu.
Moje emocje: Jeszcze optymizm, bo wierzę, że się uda. Zwątpienie, gdy szukam dobrego lekarza.

26 września 2014, 19:09

Dzisiejsza prolaktyna: 10,70 przy normie 2,8 - 29,20.
Wcześniejsze badania:
FSH (2dc) - 6,29 (norma 2,5 - 10,2)
TSH 3.generacja - 1,563 (norma 0,55 - 4,00)
FT4 - 11,92 (norma 11,5 - 22,70)
Progesteron:
20dc - 0,44 ng/ml
23dc - 1,28
28dc - 2,69 normy: 3,34-25,56 (faza lutealna) i 4,44-28,03 (środek fazy lutealnej).

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 września 2014, 19:09

8 października 2014, 14:19

No i zaczęłam przygodę z luteiną... Miałam ją brać od 15dc ale sobie opóźniłam o 5 dni i biorę od 20dc. Miałam nadzieję na owulację, niestety nie przyszła przed tymi prochami :/ Teraz 10 dni będę się faszerować i zobaczymy co będzie w następnym cyklu.

24 października 2014, 00:00

Jakieś dziwne rzeczy się dzieją w moim organizmie. 2 dni czuję, że idzie @. Zazwyczaj jeśli rano bolały mnie jajniki to koło południa już wszystko się wyjaśniało, a teraż długo to trwa. Poza tym jestem już tydzień po luteinie to chyba już ta 'małpa' powinna przyjść. A może coś mi rozregulowała? Kilka testów już zrobiłam i wszystkie negatywne. Jeśli jutro się nic nie wyjaśni to kupię kolejny. Chociaż małe szanse :-/ Było mało <3 i w mało sprzyjającym terminie.
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego