X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania ....Z nadzieją patrząc w przyszłość....
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
....Z nadzieją patrząc w przyszłość....
O mnie: Mam na imię Ewa i 05.04 skończyłam 23 lata. 03.09.2016 zostałam szczęśliwą mężatką. Do pelni szczęścia jednak brakuje nam dziecka.Mamy stabilną pracę i choć pomimo młodego wieku oboje czujemy, że nasz dom wypełnia pustka. Oboje pragniemy by nasze gniazdko wypełnił tupot małych stópek i śmiech małego dzieciątka.
Czas starania się o dziecko: Obiecałam sobie,że dziecko urodzę dopiero po ślubie także zaraz po nim rozpoczęliśmy starania.
Moja historia: 11/2016 to mój 3 cykl starań. Patrząc na czas starań innych kobiet te dwa miesiące choć to tylko dwa, są dla mnie jak wieczność.
Moje emocje: Ze względu na stres w pracy mam straszne wahania nastrojów. Strasznie się wszystkim nakręcam i biore wszystko do siebie. Wiem,że jest to złe i zapewne przeszkadza w zajściu w ciąże, jednak taka już jestem, wszystkim się przejmuje....

13 listopada 2016, 18:20

Przeglądam udostępniane wykresy na ovufriend i jakże się cieszę,gdy widzę zieloną kropeczkę. Nachodzi mnie wtedy myśl jaka to musi być radość ujrzeć tak wyczekiwane dwie kreseczki na teście. Cieszę się bardzo szczęściem innych. Ciągle mam nadzieję, że mnie ta radość też spotka i to niebawem....

Zastanawiam się czemu zaczęłam pisać pamietnik? Chyba przeważyla chęć podzielenia się swoimi troskami i obawiami z innymi kobietami, które napewno mnie doskonale rozumieją.Każda z nas, która tu jest oczekuje szczęśliwego zakończenia. Każda ma obawy, przeżywa radość i rozczarowanie. Ale gdy porozmawiasz z kimś, kto doświadcza tego samego czujesz ulgę, że nie jesteś sama.....

Razem jest łatwiej.....

14 listopada 2016, 18:03

Nadzieja w tym cyklu odeszla...
Niepszespana noc - po prostu męka
Wizyta u lekarza - zapalenie oskrzeli-antybiotyk- zwolnienie lekarskie.
Cykl przeznaczam na stracenie przez te cholerne choróbsko :(

28 listopada 2016, 19:11

24.11 Byłam u ginekologa. Okazało się, że owulacja jednak była choć ja już spisałam wszystko na straty. Niestety miałam zapalenie w miejscy intymnym więc seks był 3 dni przed owulacją (wg OVU). Jednak lekarz dał mi trochę nadziei. Rozmawiając z nim powiedział, żebym natychmiast zaprzestała mierzenia temperatury bo tylko się nakręcam a ona i tak przy tym tempie życia nie jest miarodajna. Wyszłam zaskoczona i uradowana. Jednak nadal mierzę temperaturę. Jakoś nie potrafie przestać i im bliżej do @ tym bardziej się nakręcam, choć bardzo się staram zrelaksować. Na dodatek mam bardzo stresującą prace. Doszedł do tego remont w mieszkaniu. Straciłam już nadzieję, że mam szanse teraz zostać mamą. Strasznie się wszystkim przejmuje i denerwuję. Nie umiem chyba z tym walczyć......

Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2016, 19:09

21 kwietnia 2017, 18:27

Ciąża rozpoczęta 8 stycznia 2017
Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii