Pamiętniki Zawsze nie jest dobry moment
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Zawsze nie jest dobry moment
O mnie: Mam na imię Monika. Mam 25 lat. W związku jestem 9 lat, w małżeństwie 2.
Czas starania się o dziecko: 1 cykl.
Moja historia: Jeszcze dwa miesiące temu stanowczo mówiłam NIE ciąży. Od miesiąca staramy się o to, aby zajść w ciążę. Zawsze było nie, ponieważ praca nie jest stała, jest budowa domu, są inne wydatki, dziecko kosztuje, chcę robić karierę, ale jak tak dalej będziemy myśleć to cholera nigdy nie będzie dobrego momentu.
Moje emocje: Włączył mi się instynkt macierzyński i czuję, że to jest ten moment. Chcę być mamą!

30 lipca 2014, 18:39

Witajcie moje drogie:)
Jestem z Wami od wczoraj, a staramy się z mężem o dziecko od miesiąca. Szczerze to myślałam, że to będzie szybko, raz może pięć i będę w ciąży, a tu niestety. Zmieniam swoje nastawienie bo za bardzo się nakręciłam i bardzo rozczarowuję się. Chcę zmienić swoje życie i przestać pędzić w sumie to sama nie wiem za czym...
Jeżeli macie podobne nastawienie piszcie, chętnie porozmawiam:) Miłego wieczoru.

31 lipca 2014, 15:09

Ale gorąco...
W taki dzień jak dzisiaj mam ochotę leżec w zimnym basenie i wcale z niego nie wychodzić.
Jak tu jeszcze znaleźć chęci na przytulanie?, skoro człowiek sam ze sobą nie może wytrzymać.

6 listopada 2016, 13:50

Dlugo nie pisalam. I chyba warto do tego wrocic. Moze bedzie lzej.
Urodzilam 3 maja 2015 roku zdrowego syneczka. Ma na imie Danielek. Dzis ma juz 1,5 roku. Jestem z niego bardzo dumna.
W lipcu tego roku zaszlam w ciaze. Nie planowalismy tak szybko, ale nie uwazalismy tez bo wiedzielismy ze chcemy drugie dziecko. Ucieszylismy sie ze Danielek bedzie mial rodzenstwo. 6 wrzesnia na kontroli u lekarza padla diagnoza: nie bije serce, poronienie chybione. Dramat, dramat i jeszcze raz dramat. Nastepnego dnia zabieg i psychicznie zalamanie. Okropne przezycie. 23 wrzesnia dostalismy zielone swiatlo na dalsze starania. Niestety caly pazdziernik krwawilam, poszlam do lekarza i znow zle wiesci: torbiel i przerost błony sluzowej. Teraz biore leki i za jakis tydzien ide na kontrole. Mam nadzieje ze bedzie lepiej i juz tylko lepiej.

10 listopada 2016, 21:22

Dzisiaj dostalam krwawienia wiec w poniedzialek wizyta u lekarza i diagnoza. Mam nadzieje ze wszystko sie unormuje.
To straszne co nas spotyka. Myslalam ze juz sobie poradzilam ze strata, ale zdecydowanie nie. Na zewnatrz pokazuje ze jestem twarda, a w rzeczywistosci tak nie jest. Totalnie sie rozklejam. Dlaczego to wszystko jest takie trudne?

16 listopada 2016, 19:54

Jestem po wizycie. Torbiela nie ma, blona sluzowa w porzadku. Mamy zielone swiatlo! Jestem taka szczesliwa, ze jak wyszlam od lekarza to sie poplakalam. Moze jeszcze w tym roku sie uda zobaczyc dwie kreseczki.

16 listopada 2016, 19:57

Ostatnio zmieniam wiele w swoim życiu. Stwierdzilam, ze otacza mnie bardzo duzo falszywych osob. Wiec robie wszystko zeby skrocic z nimi kontakt. Uwazam, ze to duzy krok i bardzo wazny. Zaluje, ze wczesniej tego nie zrobilam.

20 listopada 2016, 15:36

Dzisiaj 11 dc. Do wczoraj byly objawy owulacj, a od rana ich nie ma. Juz sama nie wiem co o tym myslec. Czy byla wczosniej czy bedzie pozniej czy moze nie bedzie wcale. Wszystko sie okaze, ale trzeba bedzie poczekac. No coz zaczynam czekac do @ i zobaczymy kiedy przyjdzie, w ogole jaki bedzie cykl. Teraz to juz sama nie wiem jakie mam cykle. Czekac, czekac i jeszcze raz czekac...

17 grudnia 2016, 23:02

Dawno nie pisalam.
Poprzedni cykl trwal 20 dni. Ale mi sie poprzestawialo, przed poronieniem mialam idealnie co 28 dni. Jakie to straszne, ze nawet nie wiesz kiedy powinnas dostac @.
Przez to jak bardzo chce byc w ciazy to wariuje. Na sile wyszukuje sobie objawow ciazy. Nie myslalam, ze takie ciezkieczasy nadejda w naszym zyciu. Strasznie to wszystko nie sprawiedliwe.
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego