Pamiętniki Żeby się mogło tak jak się chce..
Dodaj do ulubionych
1 2

16 grudnia 2019, 15:56

19 dc
Wyniki nasienia wyszły dobre :) to było pierwsze badanie nasienia męża, dobrze do tego podszedł, nawet się nie stresował, ale kiedy czekaliśmy na wyniki przyznał, że trochę się boi, że problem może być po jego stronie. Ja go wspierałam i zapewniałam, że wierzę, że wszystko okaże się w porządku, mimo, że w środku też się bardzo bałam. Ale oboje się cieszymy, że wyniki są w normie, może ruch postępowy był minimalnie obniżony. @Wiki dzięki za spostrzeżenie, ostatnio też mieliśmy rozmowę na ten temat i doszliśmy do wniosku, że za często się kochamy 😂 co za paradoks 🤦‍♀️😂 ustaliliśmy "plan" na najbliższy czas 😁
Dziś byłam na badaniach wstępnych do nowej pracy, więc przy okazji sprawdzę też wyniki z morfologii, ob itp 🙂 weekend minął niestety za szybko, choć bardzo chciałabym go powtorzyć. Świąteczny nastrój bardzo udzielił mi się już w piątek i przy śpiewaniu i tańczeniu przygotowałam na sobotę dwa ciasta i tort cytrynowy na urodziny męża. W sobotę jeszcze dwie sałatki i sprzątnie, a popołudniu przyszli goście, wszystko wyszło super 🙂

22 stycznia, 13:37

2dc 8cs
Długo mnie nie było, ale niewiele się zmieniło, przynajmniej w kwestii naszych starań.. Niedawno miałam 30-te urodziny i coraz bardziej dobija mnie świadomość, że najlepszy czas na rodzenie dzieci mam już dawno za sobą, teraz już łatwiej nie będzie. Dlaczego nam nie wychodzi? :( To takie frustrujące. Oczywiście wszyscy dookoła tego problemu nie mają. Kiedy o tym myślę, to wtedy się dołuję, dopadają mnie te wszystkie emocje, bezsilność, poczucie niesprawiedliwości itp., dlatego staram się tych myśli nie dopuszczać. Stąd też po części moja nieobecność tutaj. Na codzień skupiam się na rodzinie, na pracy-z tej póki co jestem bardzo zadowolona, a zwłaszcza z prezesa-przesympatyczny człowiek. Kiedy dostałam zwolnienie z pracy pod koniec 2019r. mąż mi mówił, że mi to na dobre wyjdzie, że na pewno coś lepszego sobie znajdę. Nie wierzyłam, byłam zdołowana i nie widziałam kolorowo swojej przyszłości. Teraz mu mogę powiedzieć, że miał rację :) dobrze, że tak wyszło, bo pracę mam spokojniejszą i atmosferę o niebo lepszą. Po świętach, sylwestrze, męża urodzinach i moich przybrało nam się na wadze po 2 kg na łebka, więc planujemy z mężem zabrać się za bieganie. Kiedyś już biegaliśmy, pamiętam, że początki były trudne, ale kiedy się już nabierze trochę kondycji, to wręcz sprawia to przyjemność -i tego właśnie nie mogę się doczekać :P Swoją drogą co do urodzin, to pół roku temu zastanawiałam się jak będzie to moje świętowanie wyglądało, bo przecież będę już wtedy w ciąży. Większej głupoty nie mogłam zrobić🤦‍♀️😂 teraz myśląc o przyszłości, nie zakładam w planach ciąży, dziecka, kij wie kiedy się pojawi.

19 lutego, 14:31

4dc 9cs
Nie zrobiła na mnie najmniejszego wrażenia kolejna miesiączka. Nie czułam się w żaden sposób inaczej, zero innych objawów, więc już wcześniej nastawiłam się na to, że przyjdzie. Było troszkę przykro i tyle nic więcej. Dziś dzień wolny od pracy-byłam na kompletnych badaniach. Poza podstawowymi z krwi i moczu zrobiłam też hormonalne, tsh, amh i inhibine. Koszt: 670zł. Ile mogłabym za to kupić ciuchów 🤦‍♀️😂 ale cóż 🤷‍♀️ poza tym dzień pracowity- upiekłam chlebek, zrobiłam pączusie na jutro i przygotowałam na obiad. Bardzo lubię spędzać czas w kuchni, gotowanie mnie relaksuje 😊 już niestety nie mogę doczekać się wyników, na inhibinę trzeba czekać 2 tyg.. nie wiedziałam,że aż tyle się czeka. W przyszłym tyg mam wizytę u lekarza, pójdę z wynikami, które do tego czasu dostanę.

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego, 14:33

11 marca, 14:03

25dc
Mam doła. Kilka tygodni miałam spokoju od myślenia o ciąży, teraz znowu wszystko wraca. Wraca frustracja i niesprawiedliwość. W weekend byliśmy u znajomych, którzy starali się 1.5 roku- oczywiście złotą radą było to, że wszystko siedzi w głowie i mamy odpuścić. Miałam ochotę powiedzieć, żeby się walili z takimi radami. Zbliża mi się @ więc jestem bardziej rozdrażniona, ale gdzieś to ze mnie musi zejść..
Na ostatniej wizycie u gin dostałam rozpiske jakie badania powtorzyć i w ktorym dniu cyklu. Więc tak sobie latam do przychodni. A na amh czekam już 3 tydzień. Mąż miał w marcu powtorzyć badania nasienia,tak żeby na moją kolejną wizytę u gin był wynik gotowy, ale oczywiście jak to on podszedł do tego na luźno, pełen langsam i zrobi dopiero w kwietniu. W przychodni mogl sie zapisać najwczesniej pod koniec marca,a ja mam wtedy mieć owu, więc nie będziemy tracić tego miesiąca. Ma jedno badanie i nie potrafi zadbać by było na czas. W takich sytuacjach wkurza mnie jego lekkość podejścia.
Moje wyniki- tragedii nie ma. Prolaktyna, testosteron i TSH ciut podwyższone, ale lekarka powiedziała, że na tyle niewiele że nie powinno to utrudniać zajścia w ciążę. Na prolaktynę dostałam tabletki ziołowe Cyclodynon, na tarczycę Euthyrox 25, testosteron miałam powtórzyć.
Ostatnio bardzo rzadko tu coś piszę, ale nadal czytam Wasze posty. Dużej części z Was się udało- gratuluję Wam i mam nadzieję, że dołącze do Was, choć tej wiary ostatnio u mnie nie ma.
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)