Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o
zniżkach, promocjach i najnowszych ciekawostkach ze świata! Jeśli interesują
Cię tematy związane z płodnością, ciążą, macierzyństwem - wysyłamy tylko
to, co sami chcielibyśmy otrzymać:)
O mnie: Mam na imię Ilona, mam 20 lat. Z moim narzeczonym jesteśmy razem 2 lata i bardzo chcielibyśmy mieć dziecko.
Czas starania się o dziecko: Staramy się już ponad pół roku ale jak narazie nic z tego nie wychodzi
Moja historia: W połowie 2012 roku poszłam na kontrolną wizytę do ginekologa, okazało się ze mam torbiele na jajnikach. Na szczęście same zaczęły się wchłaniać lecz na następnej wizycie znów okazało się że mam torbiele. Pan doktor przepisał mi tabletki i wszystko miało wrócić do normy. Po dwóch miesiącach brania tabletek znów wizyta kontrolna i to samo znów torbiele. Tabletki nie zadziałały. Pan doktor powiedział mi że mogę mieć problemy z zajściem w ciąże. Od połowy roku zaczęliśmy się starać o dzidziusia. Lecz do tej pory się nie udało...mamy cichą nadzieję, że już niedługo. Trzy miesiące temu poroniłam.
Moje emocje: Starając się o dzidziusia ciągle mam w głowie myśl, że może tym razem się uda. Ale zawsze jest rozczarowanie gdy przychodzi okres.
6 dni temu skończył mi się okres a od 5 dni mam pozytywne testy owulacyjne. Nie wiem co się dzieje. Czytałam, że niby testy owulacyjne pokazują ciąże ale przecież miałam okres i to bolesny i dość obfity. Zatem zrobiłam test ciążowy i wyszedł negatywny. Muszę wybrać się do lekarza bo niepokoją mnie te pozytywne testy owulacyjne. Staramy się ciągle może tym razem się uda. Kłuję mnie w prawym jajniku myślę że to zbliżająca się owulacja.
Dzisiaj zrobiłam test ciążowy...jedna kreska jest mało widoczna ale jest. Nie chcę się jeszcze cieszyć ale mam małą nadzieję, że to jednak to:) W poniedziałek na bete:)
Wczoraj zrobiłam test ciążowy....tak całkiem przypadkiem i ukazały się odrazu dwie grube krechy. No więc szybko pojechałam na bete i wyszła mi 279,1 i wskazuje na początek 4 tygodnia. Zadzwoniłam do swojej ginekolog i zgodziła się mnie przyjąć. Jechałam do niej taka zadowolona że w końcu się udało. Lecz gdy zrobiła mi usg stwierdziła że nie widzi pęcherzyka. Trochę się zmartwiłam. Kazała mi powtórzyć bete za dwa dni. Mam nadzieję że to jest jeszcze za wcześnie by ujrzeć pęcherzyk. Teraz tylko czekać jaka beta wyjdzie.
Kochana, spokojnie. W tak wczesnej ciąży nie widać pęcherzyka. Mi lekarka powiedziała, że widać dopiero przy becie około 2000. Nie martw się, wszystko jest dobrze :)
Uff...odebrałam dzisiaj wynik bety 844,1. Bardzo się cieszę, że podniosła się
Tylko mnie martwi to, że czasami po jedzeniu zaboli mnie żołądek i mam biegunke. Dużo piję żeby się nie odwodnić.
Bardzo się martwię, ponieważ od paru dni mam lekko brązowy śluz(ale tylko czasami po załatwianiu się)powiedziałam to swojej lekarce przepisała mi duphaston. Biorę go od 5 dni ale narazie nie widze zmian.
Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety.
Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu.
Dowiedz się więcej.
A te torbiele to nie wynik PCO?
Lekarz nic mi o tym nie mówił. Za miesiąc mam wizyte i chce mi zrobić badania hormonalne.