Cykl rozpoczęty 28 grudnia 2025
Autor: .......
- Temperatura
- 37.20°
- 36.90°
- 36.60°
- 36.30°
- 36.00°
- Dzień cyklu
- Śluz
- Miesiączka
- Szyjka macicy
- Współżycie
- Test owulacyjny
- Monitor owulacji
- Test ciążowy
- normalnie
- zmotywowana
- przypływ energii
- smutna
- wahania nastroju
- zestresowana
- płaczliwa
- poddenerwowana
- w depresji
- zła
- wściekła
- drażliwa
- przestraszona
- apatyczna
- poczucie winy
- radosna
- podekscytowana
- atak paniki
- apetyt na słodycze
- bezsenność
- biegunka
- ból brzucha
- bolesne współżycie
- ból gardła
- ból głowy
- ból jajników
- ból krzyża
- ból lewego jajnika
- ból miednicy
- ból miesiączkowy
- ból owulacyjny
- ból piersi
- ból pleców
- ból pochwy
- ból prawego jajnika
- ból sutków
- ból w szyjce macicy
- choroba
- chrypka
- ciężkie piersi
- ćwiczenia
- częstomocz
- dreszcze
- duszność
- dziwne sny
- gazy
- gorączka
- infekcja pochwy
- karmienie piersią
- katar
- kołatanie serca
- łamanie w kościach
- lęk
- łojotok
- mdłości
- metaliczny smak
- nadmierne owłosienie
- nadmierne pocenie
- nic mi nie dolega
- nocne poty
- omdlenie
- picie alkoholu
- PMS
- podróż
- pragnienie
- problemy ze snem
- problemy z koncentracją
- problemy z pamięcią
- przetłuszczająca się skóra
- puchnięcia
- samokontrola piersi
- senność
- senność po posiłku
- spadek apetytu
- spadek libido
- sucha skóra
- suchość pochwy
- swędzące piersi
- trądzik
- uczucie zimna
- uderzenia gorąca
- wilczy głód po posiłku
- wrażliwe piersi
- wrażliwe sutki
- wyciek z piersi
- wypadanie włosów
- wysoka glukoza
- wysoki cholesterol
- wysokie ciśnienie
- wzdęcie
- wzrost apetytu
- wzrost libido
- zaburzenia lękowe
- zaburzenia odżywiania
- zaburzenia snu
- zaparcia
- zawroty głowy
- zgaga
- zmęczenie
- Bromokryptyna
- Chinagolid
- Chlormadynon
- Choriogonadotropina alfa
- Cynk
- Cyproteron
- Cytrynian klomifenu
- Dezogestrel
- Dienogest
- Drospirenon
- Dulaglutyd
- Dydrogesteron
- Estrogen
- Etonogestrel
- Etynyloestradiol
- Finasteryd
- Flutamid
- Folitropina alfa
- Gestoden
- Gonadotropina
- Goserelina
- Ibuprofen
- Kabergolina
- Kwas acetylosalicylowy
- Kwas foliowy
- Kwas Omega
- Letrozol
- Leuprorelina
- Lewonorgestrel
- Lewotyroksyna
- Liraglutyd
- Magnez
- Menotropina
- Metformina
- Niepokalanek
- Norelgestromin
- Norgestymat
- Olej rybi
- Wiesiołek
- Paracetamol
- Progesteron
- Semaglutyd
- Siemię lniane
- Spironolakton
- Tamoksyfen
- Tiamazol
- Tryptorelina
- Wapno
- Witamina B
- Witamina B12
- Witamina B6
- Witamina C
- Witamina D
- Wit. prenatalne
- Żelazo
- Notatki
- Wizyty
| Grudzień 2026 | Styczeń 2026 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||
| 28nd | 29pn | 30wt | 31śr | 01cz | 02pt | 03so | 04nd | 05pn | 06wt | 07śr | 08cz | 09pt | 10so | 11nd | 12pn | 13wt | 14śr | 15cz | 16pt | 17so | 18nd | 19pn | 20wt | 21śr | 22cz | 23pt | 24so | 25nd | 26pn | 27wt | 28śr | 29cz | 30pt | 31so | 01nd |

- Temperatura
- 37.20°
- 36.90°
- 36.60°
- 36.30°
- 36.00°
- Dzień cyklu
- Śluz
- Miesiączka
- Szyjka macicy
- Współżycie
- Test owulacyjny
- Monitor owulacji
- Test ciążowy
- normalnie
- zmotywowana
- przypływ energii
- smutna
- wahania nastroju
- zestresowana
- płaczliwa
- poddenerwowana
- w depresji
- zła
- wściekła
- drażliwa
- przestraszona
- apatyczna
- poczucie winy
- radosna
- podekscytowana
- atak paniki
- apetyt na słodycze
- bezsenność
- biegunka
- ból brzucha
- bolesne współżycie
- ból gardła
- ból głowy
- ból jajników
- ból krzyża
- ból lewego jajnika
- ból miednicy
- ból miesiączkowy
- ból owulacyjny
- ból piersi
- ból pleców
- ból pochwy
- ból prawego jajnika
- ból sutków
- ból w szyjce macicy
- choroba
- chrypka
- ciężkie piersi
- ćwiczenia
- częstomocz
- dreszcze
- duszność
- dziwne sny
- gazy
- gorączka
- infekcja pochwy
- karmienie piersią
- katar
- kołatanie serca
- łamanie w kościach
- lęk
- łojotok
- mdłości
- metaliczny smak
- nadmierne owłosienie
- nadmierne pocenie
- nic mi nie dolega
- nocne poty
- omdlenie
- picie alkoholu
- PMS
- podróż
- pragnienie
- problemy ze snem
- problemy z koncentracją
- problemy z pamięcią
- przetłuszczająca się skóra
- puchnięcia
- samokontrola piersi
- senność
- senność po posiłku
- spadek apetytu
- spadek libido
- sucha skóra
- suchość pochwy
- swędzące piersi
- trądzik
- uczucie zimna
- uderzenia gorąca
- wilczy głód po posiłku
- wrażliwe piersi
- wrażliwe sutki
- wyciek z piersi
- wypadanie włosów
- wysoka glukoza
- wysoki cholesterol
- wysokie ciśnienie
- wzdęcie
- wzrost apetytu
- wzrost libido
- zaburzenia lękowe
- zaburzenia odżywiania
- zaburzenia snu
- zaparcia
- zawroty głowy
- zgaga
- zmęczenie
- Bromokryptyna
- Chinagolid
- Chlormadynon
- Choriogonadotropina alfa
- Cynk
- Cyproteron
- Cytrynian klomifenu
- Dezogestrel
- Dienogest
- Drospirenon
- Dulaglutyd
- Dydrogesteron
- Estrogen
- Etonogestrel
- Etynyloestradiol
- Finasteryd
- Flutamid
- Folitropina alfa
- Gestoden
- Gonadotropina
- Goserelina
- Ibuprofen
- Kabergolina
- Kwas acetylosalicylowy
- Kwas foliowy
- Kwas Omega
- Letrozol
- Leuprorelina
- Lewonorgestrel
- Lewotyroksyna
- Liraglutyd
- Magnez
- Menotropina
- Metformina
- Niepokalanek
- Norelgestromin
- Norgestymat
- Olej rybi
- Wiesiołek
- Paracetamol
- Progesteron
- Semaglutyd
- Siemię lniane
- Spironolakton
- Tamoksyfen
- Tiamazol
- Tryptorelina
- Wapno
- Witamina B
- Witamina B12
- Witamina B6
- Witamina C
- Witamina D
- Wit. prenatalne
- Żelazo
- Notatki
- Wizyty


Oczywiście, że to nie jest niczyja wina 💕🫂 Ja niezmiennie polecam Kod Emocji 🤭
Tak, pięknie mój wykres wygląda 🥰 Ale owulacja była z prawego jajnika, więc raczej zerowe szanse na ciążę 😅 Nie mam tam jajowodu.
Ciekawa jestem czy coś wyjdzie wam z tego posiewu, mam nadzieję że szybko poprawicie te parametry i wrócicie do działań 😊 a coś na ten stres oksydacyjny myślicie? Jakaś dieta, suplementy?
Tak wlasnie bardzo ładna morfologia u nas, sami byliśmy zdziwieni dlatego tymbardziej sie zastanawiamy o co chodzi..czy to moze u mnie problem..
Starania o pierwsze dziecko, jednak teraz stwierdzam że chyba za późno zaczęliśmy starania, ale nie przewidywalismy ze będziemy miec z tym problem.
Hej, u mnie mąż mial dobre wyniki nasienia, morfologia 20% ruch postępowy 54% , ruch calkowity 75%. Ale wlasnie w tym rzecz, że u nas wszystkie wyniki dobre wychodzą a ciazy dalej nie ma dlatego lekarz stwierdził zeby zrobic dodatkowe badania, test hba i wiązanie chromatyny. Ja robiłam tez wczoraj tromfobilie wiec czekamy teraz na wyniki. A Wy jakies teraz badanie robiliście oprócz podstawowego seminogramu?
Byliście przedwczoraj na tym badaniu?
Dziękuję 🫶
Trzymam kciuki za Ciebie 🤞🤞🍀
Nie wyobrażam sobie żeby Mój Maruda pamiętał codziennie o takiej ilości supli 😂 także szacun dla Twojego Meża. Mój to przy 4 kapsułkach mruczał pod nosem że do czego to doszło i że się dzieci zachciało (oczywiście w formie żartu) 🫣
Witamina C, Omega, Cynk, kwas foliowy i olej z czarnuszki (jeśli Twój Mąż się zdecyduje to polecam pić z sokiem pomarańczowym bo łagodzi smak). Na początku jeszcze był sok pomidorowy ale po miesiącu już nie mógł na niego patrzeć 🫣 więc od tamtego czasu jemy po prostu sporo pomidorów, passat itp. Dziewczyny z Akademii Płodności dziaja też z parametrami nasienia i chyba nawet e-book o tym maja.
U nas dużym problemem jest to że mąż pali, ograniczył ale trudno mu rzucić, a ja się nie dziwię bo sama paliłam i wiem jak sobie to w głowie trzeba poukładać. Widzę że wcześniej podałam troszkę inne wartości, wybacz 🫣
15,76 > 26,82 (≥30%)
Po majowych wynikach sugerowali nam inseminacje albo IVF
Maj > wrzesień
Objętość (ml)1,90 > 2,20 (≥ 1,4)
pH 7,2> 7,9 (≥7,90)
Koncentracja plemników(mln/ml) 10,25 > 21,49 (≥ 16)
Całkowita liczba plemników w ejakulacie (mln)19,48 > 47,28 (≥ 39 mln/ejakulat)
Ruch postępowy PR (A+
Ruch całkowity (A+B+C) 20,90 > 34,69 (≥ 42%)
Brak Ruchu (Typ D) 79,10 > 65,31 (≤ 58 %)
Plemniki żywe (%) 33 > 46 (≥ 54 %)
Plemniki o prawidłowej budowie (%) 4 > 4 (≥4%)
Plemniki o nieprawidłowej budowie (%): 96,00 > 96,00
Konczy sie 14 cykl, póki co wszystkie wyniki mamy super więc nie ma konkretnej przyczyny. Szukamy dalej.
Ładnie tu temperaturka skoczyła, może akurat 🍀🍀
Dziękuję za kciuki ale myślę ze u mnie rączej cykl bezowulacyjny co nie jest dziwne po stymulacji i antykoncepcji.
A co do parametrów nasienia to my u mojego Męża podnieśliśmy ilość z 17mln do 46mln w kilka miesięcy więc na spokojnie podniesiecie parametry tylko może trzeba pogrzebać żeby znaleźć przyczynę. Nam też ginekolożka mówiła że to że w jednej próbce jest kiepsko to nie znaczy że za każdym razem tak jest więc mamy się nie załamywać 🤞🏼🍀
Cześć!,
Może mąż był zdenerwowany, że ma gorsze parametry? Może był chory?
U mnie nadzwyczaj dobrze, o ile w sytuacji po.poronieniu można tak to określić.
Byłam dziś na USG, wszystko ładnie się oczyściło, lekarz powiedział, że już weszłam w cykl. Mimo takiej bety. To dość niesamowite.
Z jednej strony wydaje mi sie ze ten czas tak szybko leci z drugiej nie moge sie doczekac badan połówkowych i wtedy wszystko się dłuży.
Widze ze macie wyniki nasienia,nie znam sie za bardzo na tym wiec sie nie wypowiem.Zapytam tylko czy jest cos czym możecie poprawić jakosc nasienia?
Dziękuję, ale u mnie raczej nic z tego. Tak czuje, czekam na okres. Tobie również powodzenia, duzo siły 🫂bo widzę ze parametry słabe ale przynajmniej wiadomo nad czym trzeba popracować, a parametry nasienia tak samo jak sie pogorszyły tak samo je można poprawić 🍀
Tobie również życzę powodzenia 🤞🏼🍀
Ah, w ogóle taka uwaga do PH - podobno jak jest powyżej 8.2 to świadczy o infekcji - robiliście może wymazy MUCHa oraz panel na bakterie beztlenowe /tlenowe/grzyby?
Czasem tutaj lubi się coś przyczepić
Jutro zatestuje jako czysta formalność, ale nie mam oczekiwań - mój mąż ma słabsze wyniki nasienia niż Twój.
Bardzo mi przykro z powodu tych badań u Was, jeśli uda się Wam znaleźć przyczyne obniżonego nasienia to będzie już połowa sukcesu bo będzie można je poprawić 🤞
Nie pytałam ich o to
A mąż pali itp
Wiesz, ja już chyba nie chcę używać tego słowa, drażni mnie ostatnio. To całe "staranie się" mi bokiem wychodzi. Puszczam to wolno. Po prostu się kochamy z mężem 🥰 i jeśli z tej miłości pocznie się dziecko, to będzie jej jeszcze więcej 💕
Odnośnie Kodu Emocji to myślałam, że mniej więcej wiesz, o co chodzi, bo mnie obserwujesz na ig 😉 Podeślę Ci nagranie live'a z Andreą, bo trudno w kilku zdaniach streścić, o co chodzi. Jest cała książka na ten temat. Krótko - pomagam uwalniać emocje, które kiedyś zostały niewyrażone i zablokowały się w ciele. Jest to praca energetyczna, a że energia nie zna czasu i przestrzeni, to ja mogę pracować samodzielnie. Te sesje są cudownie skuteczne, bardzo poprawiają jakość życia. Zobacz sobie "opinie" w wyróżnionych.
A dlaczego mój mąż zgodził się dopiero teraz, mimo że praktykuję już 1,5 roku? Bo ma nawracające bóle mięśni. A że jest człowiekiem na maksa twardo stąpającym po ziemi, to trudno mu było pojąć, że takie "czary mary", które ja robię, mogą cokolwiek zdziałać 😂 Warto po prostu dać sobie szansę i przekonać się, jak to działa. Na 700 sesji jeszcze mi się nie zdarzyło, aby była osoba, która nie zauważyła kompletnie nic, żadnego rezultatu.
Dziękuję za wsparcie, Kochana 😘 Wow, niesamowite, znowu idziemy identycznie 🤭
Coś słabo spada 😉 tzn że moje ciało nadal myśli, że jestem w ciąży, nie mam cyklu
Ps. Teoretycznie mogę.od razu, nie muszę czekać, nie miałam zabiegu
Niby u mnie tak się stało po pierwszym poronieniu, że jak tylko spróbowaliśmy to od razu byłam w kolejnej ciąży, no ale wtedy.mialam niecałe 30 lat. Teraz myślę, że to mit i mogę wsadzić między bajki, bo za stara jestem.
Nadal podkrwawiam. Wczoraj rozmawiałam z lekarzem, zlecił mi kolejna betę, ale spoko, nie widzi większych problemów.
Ja już mam podniesione libido, a wczoraj bolał mnie prawy jajnik... Więc cykl chyba bardzo chce wrócić
Kochana ja to mowie ze wręcz nadzwyczaj dobrze sie czuje.Ta ciąża jest taka bezobjawowa 😅Widze ze rozgorzała dyskusja na temat porodów to ja ci jeszcze powiem ze ja mialam bardzo szybkie porody - pierwszy 3g15 min,drugi 2g23min a trzeci 1g32 min.Do meza soe śmieje ze jak tak pojdzie dalej to teraz urodze w pol godziny 😂Fakt drugi porod byl ciezki bo mnie porozrywalo od srodka więc zabrali mo dziecko i musieli uspic do pozszywania .Ale mimo to ja bardzo szybko dochodzilam do siebie praktycznie po 7 dniach u mnie juz bylo czysto nic nie lecialo.Ale ja tez jestem takim ciekawym przypadkiem który rodzi bez skurczy 🤷u mnie cala akcja postepuje,jest pelne rozwarcie a ja stoje jak widly w gnoju,polozne na mnie patrza i sie pytają czy cos czuje a ja nic.Dlatego wszystkie 3 porody skurcze wywolywane oksytocyną 😅😅😅
*mualam
Mnie też pioniozowali od razu, a pierwsze CC miał w 2012 r. Wstałam i.myslalam, że umrę po 8h.. nie pozwolili leżeć, ja po.prostu nie byłam w stanie się ruszyć. Po tym drugim CC wstałam po 6h i było lepiej, no ale te pierwsze dwie doby po CC wspominam jako koszmar. No ale niea lekkich porodów, ani sn, ani CC. No każdy sposób bywa okropny;)
Naprawdę tak jak są dziewczyny co się boją sn I nazywa się to tokofobia to ja mam panikę na cc 🙈
Mojej koleżance dali znieczulenie ogólne i wstała dopiero następnego dnia, byłam w szoku,dzieciaczka zabierali co chwilę , sami karmili , przebierali itd . Jak się czuje ? Popłakałam się rano po telefonie z punktu pobrań 😅w sobotę robiłam glukozę po obciążeniu, i dzisiaj przywitali mnie informacja ,że skrzep w próbce i zapraszają ponownie . Leżę już po pierwszym pobraniu , wypiłam sobie flaszkę glukozy i czekam na kolejne dwa pobrania 🙂taki to mam dzień !
Ja jestem 4× po sn I nie wyobrażam sobie cesarki 😬 dla mnie to operacja a ja się boję wszelkich ran cietych, szwów, krwi , zastrzyków itp. Ale moje porody sn bajka cały poród trwa ok 4h w tym ok 10 min skurcze parte i witaj świecie 😉 nie ma co się pierdzielić w tańcu 🤭😆
Mi może lodów nie dali, ale pionizacja jak u Ciebie po 6 godzinach ,łóżko też w takiej pozycji, pic mogłam ile chce, pierwsza woda ostrożnie po kilka łyków co chwilkę żeby sprawdzić czy nie będę wymiotować .Oczywiscie dziecko do opieki od razu ( ale to chyba standard ) . Do domu wypis był w 2 dobie po cesarce.I to wszystko u Nas w Polsce 😅dużo chyba te zależy do którego szpitala trafisz, u mojej kolezanki na Śląsku wyglądało wszystko zupełnie inaczej .
Dziewczyny, bo u Was trochę jest inaczej. U nas po cc nigdy się nie leży plackiem, ja zawsze mam łóżko tak na wpół siedząco ustawione, od razu dostaje wielki obiad, z lodami na deser i picia ile chce i co chce. Na następny dzień wychodzi się do domu jeśli z dzieckiem wszystko jest ok i z mamą (ja na 6 cesarek 2 razy byłam w szpitalu dłużej, raz bo wcześniak, a drugi raz bo podawali mi antybiotyk i Małej wyszła żółtaczka) tak to 4 razy byłam w domu już dzień po cesarce.
Teraz chyba w Polsce też się już odchodzi od takiego leżenia przez kilkanaście godzin plackiem, ale niektóre rzeczy dalej zostały jak to jedzenie czy picie po.
Ja zawsze podziwiałam kobiety po sn, dla mnie to ból nie do przejścia, cesarka to dla mnie lajcik pod tym względem. Bardziej przeżywam zastrzyki w uda potem przez kilka tygodni które robi mi Mąż, mam zawsze stresa większego przed każdym niż przed cesarka...
Chyba zależy też od progu bólu, ja niestety mam niski próg bólu. Pierwsze cc było nagle - brak wód płodowych. (A tak bardzo chciałam urodzić naturalnie i miałam do tego dobre warunki, między innymi szerokie biodra, jak lekarz ujął idealne do rodzenia naturalnie.) Wtedy to wszystko było szybkie i nie czułam znieczulenia za to po pionizacji.. o matko koszmar był nie mogłam się wyprostować. Po drugim porodzie cc wszystko mi się dłużyło bo byłam przygotowana na taki poród. Ale to zniosłam gorzej. Bolało okropnie leżałam dłużej o jeden dzień niż musiałam ale też trafiłam na okropną panią pielęgniarkę. Powiedziała że dostanę wodę dopiero jak wstanę z łóżka (nic a nic mi nie pomogła nawet usiąść mimo, że to pierwszy raz wstawania był). Ogólnie tragedia, musiałam mieć morfinę podawaną.
Ja to miałam porody 2w1, tzn za każdym razem miałam na skurczach 10cm, ale tylko raz dziecko wyszło dołem. lekarka powiedziała, że muszę mieć jakąś nieobiektywna wadę miednicy, że nie mogę w urodzić. No, ale też nie było tak, że szyjka nie współpracowała ze mną. 2 sumie to po tym sn czułam się najlepiej, bez porównania z CC
mimo, że też szybko pioniozowali, ale wszystko mnie bolało
Właśnie zawsze podziwiałam dziewczyny po cc ze tak dobrze sobie radza.Masz moj pelen szacunek 💪❤️
Matko Tu jestes po 6cc😱Podziwiam.Ja sie potwornie boje cc,rodzilam 3 razy sn i nie wyobrazam sobie inaczej.Znaczy sie ja sie boje ze po cesarce nie byla bym wstanie zająć sie dzieckiem bo pewnie sama siebie bym nie ogarniala.Ja po operacji wyrostka przez tydzien chodzilam zgarbiona bo z bolu nie moglam sie wyprostowac a po operacji przepuchliny przez jakieś 4 dni spalam tak ze tylko nogi mialam oparte o podloge -jak usiadlam to tak sie kladlam bo nie bylam w stanie sie podciągnąć.
Za to po porodach bardzo dobrze sie czulam i bardzo szybko dochodzilam do siebie.
No we mnie był jakiś żal początkowo, że mi nie szło, ale grunt, że bobasy były zdrowe
Ojej, to wspaniałe, masz niesamowity talent do regeneracji
Sprawdzałaś macicę od środka? Po 6 cesarkach masz pełne prawo zrobić histeroskopię
Poza tym lekarz twierdzi, że to raczej wina mojej komórki a nie jego plemnika, który dotarł przez jajowód, więc musiał być silny
Mój mąż nie robił badań nasienia, bo bardzo tego nie chce i w sumie to go rozumiem😂 Mamy dzieci, więc jakas skuteczność była. Bierze suple, ćwiczy, nie pije, nie pali. Jest w dobrej formie. Nic więcej nie zrobimy
I jak nic przydala by sie u Ciebie jeszcze jedna córeczka,czego z calego serca Ci zycze❤️
Ale masz piekna ekipe 😍Ja przyznaje szczerze ze po cichu liczylam ze bedzie chlopiec ale Pani dr podglądała kilka razy i mowi ze dziewczynka,wiadomo jest jeszcze wcześnie ale i tak ciesze sie ze wszystko dobrze wyszlo.Ja dla synka tez juz mialam wybrane imię a z córeczką będziemy miec większy problem choc powaznie będziemy rozważać Cesie albo Fele.Uzyje swojej sily perswazji 😂😂😂
No tak, wiadomo poród to nic miłego, ale jednak po CC pozostaje kwestia zrostów, których nie mamy po naturalnym. Nie każdemu jest dane rodzic siłami natury. Osobiście zazdroszczę kobietom, które mają do tego talent, robią to szybko i sprawnie. Moje koleżanki rodzą po 1.5h od pierwszego skurczu do wyjścia dziecka.
Pomyśl sobie tak, że dajesz czas swoim tkankom, i że dobrze, że ta siodma ciąża nie jest tak od razu. Serio.
Każdy ma swoją wytrzymałość, ale 6cc to już konkret. Ja zawsze próbowałam urodzić naturalnie i za każdym razem dochodziłam do 10cm więc większość porodu była za mną, na skurczach i to był powód tego rozejścia się blizny.
Potem było ryzyko ginekologiczne dość duże, ale.podobno po 6 latach mięsień się odtwarza, więc próbowaliśmy. Myślę, że ryzyko nadal miałabym zwiekszone
Nie mogliśmy się wcześniej starać bo byłam po 3 porodach, a w tym po dwóch cc i przy trzecim porodzie pękła mi macica i wszystko wisiało na jednej blonce. Musieliśmy odczekać, tyle że weszłam już wredy w ten wiek, że nie jest łatwo mieć czwarte.
Kochana moje TSH tak skacze że ciężko stwierdzić kiedy jest ok . W 2025 miałam 2,2 1,75 i w grudniu 0,76 🤷🏻♀️
Dziękuję 🥰 U nas jest Weronika,Iga i Seweryn.Dla Weroniki wybieral moj maz imie,dla Igusi wybierala Weronika ale dla Sewiczka bylo już goosowanie rodzinne😁Staramy się angazowac dzieciaki,bo jak czuja sie tak zaangażowane to czuja ze nadal sa wazne i nie sa zazdrosne ❤️
Przepraszam, że jestem ciocia dobra rada, ale na prawdę czuję, że wszystko przed Wami. Nie chciałabym ,żebyś się martwiła🫂♥️
Ja muszę sprawdzać czy beta spada, bo od tego zalezy tempo naturalnego przebiegu promienia.. chyba trochę za wolno to idzie.
No, ale dobrnelam do 7+1, może w 5-6tc byłoby szybciej
Tsh się waha, zależy czy człowiek jest wyspany czy nie... Nie sugerujcie się aż tak wynikiem TSH. Od lat chodzę do endokrynologów, więc na to nie patrzcie jako na przyczynę niepowodzeń.
Wiadomo,że można mieć idealne wyniki i nie zachodzić w ciążę ... Można też mieć fatalne wyniki po obu stronach i w tę ciążę zajść, przy wielkich oczach lekarzy 🤣 Oni znają nie jeden taki przypadek.
U Was na prawdę nie ma żadnego alarmu, trzeba dobrze się odżywiać, wysypiać, cieszyć się życiem, dzieciakami, nie narzucać na siebie żadnej presji, że ma być tu, teraz, zaraz.
Ta siodma ciąża będzie. Sama pisałaś, że czasem potrzebowaliscie roku.
Takie AMH to jeszcze pięć ciąż przed Wami🥂😍
Tsh masz takie.w dolnej granicy normy ja jak miałam taką nic nie wychodziło podobno.na Ciążę najlepiej mieć tsh tak 1-2 może coś w tym jest jak podrosła mi do ok 1,5 to w 3 cyklu po powrocie męża j nas zaskoczyło 🤭😉
No takie wyniki to ideał
Nie są takie złe wyniki męża, ale być może tutaj jest ewentualnie problem, a nie u Ciebie.
Ja mam nadal dość wysoka betę, mam nadzieję, że obejde się bez zabiegu.
Szczęścia w Nowym Roku 🥂
Ja już dobrze , jednak to, że mam dzieci bardzo pomaga. Współczuję strasznie dziewczynom, które to.spotyka i którym każda ciąża kończy sie tak samo 😔 Staram się nie zamartwiać
Dzięki, Kochana, ale to nie jest nasz cykl staraniowy. Potrzymam za Was kciuki 😘
Po tym, że widzę Twoje wykresy, po twoim amh, które masz idealne, po wynikach męża, a przede wszystkim po liczbie poczętych i urodzonych dzieci. To nie jest tak, że płodność z dnia na dzień się kończy, nawet po 40tce.
A płodność macie udowodnioną w taki sposób, że większość kobiet nigdy nie dojdzie do tego etapu. Głowa do góry
Uda się na pewno, jak nie teraz to za jakiś czas. Trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo warunki są niebywale dobre i sprzyjajace. Może zbyt wysoki kortyzol blokuje zielona kropkę.
Obniżysz stres i zajdziesz od razu
Tym razem zaczynamy tak samo 🫶
😔a ja caly czas zagladam w oczekiwaniu na zielona kropeczke u Ciebie.Tym razem sie uda🥰