Cześć, chciałam podpytać czy któraś z Was brała acard do końca ciąży? Jestem w 36+4. Acard dostałam ze względu na niższe białko pappa i ryzyko preeklampsji do 37 tygodnia 1:210. Do 42 tygodnia 1:42. Lekarz prowadzący miał wątpliwości czy ten acard jest konieczny (takie były zalecenia na wydruku z 1. prenatalnych) ale z uwagi na obciążenie problemami z krążeniem u mnie i wiek 40 lat ukończone, acard został wdrożony.
Natomiast jestem zaskoczona, że na ostatniej wizycie lekarz kazał mi nadal kontynuować branie acardu. Dopiero po wizycie zaczęłam czytać, że to jednak ryzykowne, bo niewiadomo kiedy poród, może dojść do krwotoku.... ogólnie wiele źródeł podaje, że jednak acard należy odstawić. Dodam, że pomimo tych problemów z krążeniem, łożysko, przepływy, ciśnienie ok. Czy któraś z Was brała acard tak długo i czy były z tego jakieś konsekwencje? I przede wszystkim jakie były wskazania, żeby kontynuować acard po 36 tygodniu...???