Ori wrote:
Cześć,
Potrzebuję odrobiny wsparcia i trzymania kciuków :c
7tc a tu nieszczęśliwy wypadek, palec do szycia a do tego antybiotyk (Zinnat) i paracetamol co 5h (takiego bólu nie życzę nikomu). Czy ktoś jeszcze miał takie zawirowania na samym początku i mimo wszystko z dzieckiem wszystko w porządku? Niby chirurg na SOR wszystko konsultował z ginekologią, na necie też pisze, że te leki nie mają wpływu, ale wiadomo - na każdym kroku się słyszy, żeby niczego nie brać, a to moja pierwsza ciąża więc jestem tym wszystkim dodatkowo przytłoczona. Czy tylko ja jestem taka pechowa?
U mnie obeszło się bez szycia, ale antybiotyk i opatrunki przez jakieś dwa tygodnie. I też było dużo stresu, ale jak dotąd nie widzę żadnych konsekwencji, a jak u ciebie ?