Dziewczyny, z którego usg macie wpisany termin porodu? Z tego do 10 tygodnia czy 1 trymestru (11-14 tydzień)? U mnie między tymi terminami jest dokładnie tydzień różnicy, tj. ten z 1 trymestru jest wcześniejszy o cały tydzień. Mój lekarz prowadzący upiera się na ten z 1 trymestru (notabene pokrywa się on idealnie z terminem z OM), twierdząc że to pomiar najdokładniejszy. Z kolei inny lekarz twoerdzi, że najdokładniejszy jest z badania do 10 tygodnia. Ja jestem przekonana o prawidłowości tego do 10 tygodnia, bo monitorowałam cykl i wiem kiedy była owulacja - wychodzi zbieżny termin. Stresuje mnie cała sytuacja, bo mam się stawić w szpitalu tak naprawdę w 39 tygodniu i jeszcze lekarz prowadzący twoerdzi, że tydzień po terminie powinnam się kłaść do szpitala, jeśli się nic nie zacznie. Czyli tak naprawdę w dniu rzeczywistego terminu porodu... niestety wiem jaka jest rzeczywistość w szpitalu, że kierują na indukcję i jest presja. A bardzo chciałabym uniknąć tego scenariusza, tym bardziej, że wiem, że termin jest błędnie wyznaczony