Forum Starając się z pomocą medyczną Staranie się o dziecko a laparoskopia czy jest konieczna?
Odpowiedz

Staranie się o dziecko a laparoskopia czy jest konieczna?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • muszka92 Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 18 lutego 2019, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie,
    Postanowiłam zasięgnąć Waszej opinii odnoście decyzji lekarza o konieczności wykonania zabiegu kauteryzacji jajników w moim przypadku.
    Zacznę od początku od ok 8 lat stosowałam antykoncepcję, ale kiedy po ślubie z mężem zapragnęliśmy dziecko uznając, że jest to ten moment odstawiałam antykoncepcję jednak okres się nie pojawił. Po wizycie u Pani ginekolog otrzymałam luteinę i okres pojawił się jednak każdy cykl był dość wydłużony. Luteinę stosowałam ok 4 miesiące między 16 a 25 dniem cyklu i na teście pojawiły się upragnione 2 kreski. Niestety ciąża nie utrzymała się. Po poronieniu od lutego okres był bardzo nieregularny. Pani ginekolog skierowała mnie do poradni leczenia niepłodności, lecz postanowiłam skonsultować to z innym lekarzem. Teoretycznie najlepszym w moim mieście. Lekarz uznał, że nie ma konieczności leczenia w poradni (sam w niej pracuje i zajmuje się głównie leczeniem niepłodności). W pierwszych 3 cyklach byłam stymulowana lekiem:
    clostilbegyt w 3,5,7 dniu cyklu oraz luteina od 16 dnia cyklu
    Pęcherzyki nie rosły osiągały ok 13 -15 mm. Monitoring odbywał się jedynie w początkowej fazie cyklu. W kolejnym 4 cyklu stosowałam clostilbegyt w 3,5,7 dniu cyklu oraz zastrzyki fostimon w 7,9, 11 dniu cyklu w efekcie pęcherzyki rosły do ok 16-18 mm i tym cyklu lekarz zalecił zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka, acart oraz encorton raz dziennie przez 14 dni. Jednak okres się pojawił i skwitował to koniecznością wykonania zabiegu laparoskopii, ponieważ jajniki są policystyczne i nie widzi innego rozwiązania by pęcherzyk rosły. Umówiłam się na wizytę w szpitalu jednak mój okres jak zawsze się spóźnił i w dniu planowanego zabiegu, czyli 37 dnia lekarz na USG zauważył pęcherzyk ok 18 mm odwołał zabieg i przepisał jeszcze 3 dawki fostimon i po 3 dniach pęcherzyk miał 20 mm po podaniu zastrzyku na pęknięcie lekarz nie zalecił kontrolnego USG, nakazał brać luteinę od siódmego dniach od zastrzyku 3x1 tabletka, acard oraz encorton po 1 tabletce przez 14 dni. Kilkakrotnie wspominałam doktorowi, że zastrzyk nie pomógł wiedziałam i czułam wewnętrznie, że pęcherzyk nie pękł. Ból jaki towarzyszył mi w tym cyklu był okropny i po 10 dniach od zastrzyku pojawił się okres. Na wizycie wspominałam lekarzowi, że ciągle mam bardzo silny ból obu jajników, który nigdy nie wstępował i chcę by wykonał USG. Jedyną odpowiedź jaką usłyszałam to 7 marca laparoskopia proszę zrobić badanie hormonu amh i z wynikiem pojawić się w szpitalu.
    Lekarz przez cały czas leczenia nie zlecił mi żadnych badań. Nie wiem, czy zabieg jest konieczny oraz pomoże w zajściu w ciąże. Zaczynam wątpić w kompetencję lekarza.
    Proszę Was o radę co zrobić z zabiegiem decydować się, czy odmówić? Umówiłam się na wizytę u innego specjalisty zajmującego się leczeniem niepłodności w innym mieście jednak wizyta jest umówiona dopiero na 13 marca.
    Boje się, że zabieg nie jest konieczny a ten lekarz idzie tylko na łatwiznę.
    Proszę o opinie jak to było u Was, czy zabieg faktycznie pomógł i udało się zajść w ciązę oraz jakie jest Wasze zdanie na temat lekarza.

    Z góry dziękuje i wybaczcie, że tak się rozpisałam :)

  • Linka2019 Ekspertka
    Postów: 272 75

    Wysłany: 18 lutego 2019, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ile ogólnie staracie się o dziecko?
    Może oprócz policystycznych jajników masz też zespół policystycznych jajników?
    Być moze laparoskopia jest potrzebna, nie jestem lekarzem, jednak poszłabym także do innego specjalisty, bo jak sama twierdzisz, nie zalecił Ci innych badań. A mógł zalecić dokładne badanie hormonów, cukier i insulinę po obciążeniu.

  • Linka2019 Ekspertka
    Postów: 272 75

    Wysłany: 18 lutego 2019, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poza tym są jeszcze inne środki do stymulacji np. letrozol.

  • muszka92 Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 18 lutego 2019, 14:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Starania po poronieniu rozpoczęliśmy od września 2018. Zapomniałam dopisać, że w drugim cyklu starań miałam clostilbegyt w 3,5,7 dniu cyklu i właśnie letrozol. Jeśli chodzi o sam zespół policystycznych jajników nie obserwuje u siebie takich objawów. Nigdy nie miałam żadnych problemów w kwestii jajników. Konsultacje u innego specjalisty mam dopiero 13 marca a nie chce konsultować tego u ginekologa bez specjalizacji w leczeniu niepłodności i endokrynologii.

  • antubis84 Ekspertka
    Postów: 194 78

    Wysłany: 18 lutego 2019, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A na jakiej podstawie lekarz stwierdził że masz policystyczne jajniki ?
    Czy laparoskopia jest potrzebna tego nikt Ci nie powie. Ale dla mnie trochę dziwne jest to że nie masz usg po owulacji żeby sprawdzić co sie dzieje, czy pęcherzyk pękł. I w ogóle lekarz odmawia wykonania usg na wizycie? Hmmm dziwne. Chyba powinien chcieć wiedzieć co się dzieje. I tak jak pisała wyżej Linka 2019, wydaje się że powinien zlecić Ci badania hormonalne w poszczególnych dniach cyklu. A Twój partner miał badanie nasienia?
    Musisz mieć zaufanie do swojego lekarza, to naprawdę ważne. Nie chodzi o to żeby zmienić lekarza co miesiąc ale jeżeli ten budzi Twoje wątpliwości to moze warto poszukac innego. Ja do swojego jeżdżę 100 km. Mam nadzieję że warto ;).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2019, 15:15

  • muszka92 Debiutantka
    Postów: 10 1

    Wysłany: 18 lutego 2019, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Policystyczne jajniki stwierdził po obrazie USG. Można uznać że UGS uważa za nie potrzebne na każdej wizycie na początku miesiąca mam USG jednak, gdy proponuje badanie po podaniu zastrzyku mówi że nie ma takiej potrzeby czekamy na wynik testu z krwi po 14 dniach. Nawet jeżeli prosiłam o wizytę kontrolną twierdził że nie ma takiej potrzeby. Mój partner nie miał badań, ponieważ lekarz stwierdził że wina jest po mojej stronie, bo do ciąży doszło w grudniu. Kilka razy pytałam czy wykonać jakieś badania z krwi, ale zawsze skwitował,że badania nie są potrzebne. Do pewnego dnia miałam do niego zaufanie jednak obecnie czuje, że wprost pcha mnie do zabiegu i nie podejmuje innej próby leczenia. Wiele koleżanek miało problem z zajściem w ciążę i właśnie leczyły się u niego z pozytywnym skutkiem dlatego go wybrałam.

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego