Hej, pisze w mało komfortowej sprawie. Nie wiem juz gdzie szukać informacji, mam dużo obaw. Od końca 1 trymestru występowały u mnie jakieś lekkie bóle a bardziej dyskomfort podczas stosunków, co zaczęło się nasilać. Gdy było wystarczająco boleśnie przestaliśmy z mężem współżyć. W międzyczasie oboje leczyliśmy infekcje, u mnie praktycznie objawów nie bylo, aczkolwiek leczenie za pierwszym razem nie pomogło, a później byłam lekceważona przez lekarza prowadzącego, dopóki z posiewu nie wyszly drożdże +++, dostałam kolejny raz pimafucin dopochwowo i po leczeniu, wydaje mi się skutecznym spróbowaliśmy znów, aczkolwiek ból dalej występuje(32tc) Aktualnie jestem w 33tc wiec minęło sporo czasu. Próbowaliśmy z zabezpieczeniem mimo tego, ze mąż tez jest wyleczony bo nie ma juz objawów. Poszłam prywatnie na konsultacje aby zobaczyć co powie na ten temat lekarz który jest naprawdę chwalony w mieście. Niestety usłyszałam, ze to może być taki urok ciąży. Jednak na początku tak nie było, zaczęło się w momencie, gdy przeczuwałam, ze mam infekcję intymną. Chciałabym jednak naprawdę wierzyć, ze ten ból, który mam to wina tylko ciąży I po niej wszystko wróci do normy. Ból ujawnia się w ten sposób, ze podczas próby stosunku w środku odczuwam piekący ból jakbym była cała spuchnięta, bardzo spuchnięta, a wszystko na około się ścierało przy każdym jednym ruchu. Próbowaliśmy też z żelami myśląc, ze może to problem z suchością. Niestety nie pomaga...
Czy Wy też spotkałyście się z takim objawem ciąży?
Nie ukrywam, że z mężem czasami mamy przez to gorsze momenty. Rozumie mnie, przykro mu, że tak się dzieje, aczkolwiek jest mu również ciężko dlatego czasami dochodzi do głupich i niepotrzebnych spięć...
17.07. 2025 - ⏸️😍
21.07.2025 - beta 3012mlU/ml
22.07.2025 - widoczny pęcherzyk na usg 🫠
23.07.2025 - beta 5024mlU/ml
17.07. 2025 - ⏸️😍
21.07.2025 - beta 3012mlU/ml
22.07.2025 - widoczny pęcherzyk na usg 🫠
23.07.2025 - beta 5024mlU/ml