W oczekiwaniu na owulacje.... a poziom insuliny
-
Cześć dziewczyny.

Od ponad pół roku staramy się o dziecko, ale nadal nic. Wcześniej brałam tabletki antykoncepcyjne, po odstawieniu dramat, wypadające włosy, plecy w krostach... Ale do rzeczy, poszłam do ginekologa, zlecił mi badania hormonalne, i jak się okazało, wyniki są bardzo dobre. Robiłam też krzywą i oto wyniki:
glukoza na czczo: 83, po 1h: 140, po 2h:141
insulina na czczo: 8,4 po 1h: 65 po 2h: 79
Niestety moje cykle wahają się kolejno: 38,38,38,31 (fertisim wzięty ma 3 razy),41(fertisim brany prawie cały cykl),44(tu dostałam duphaston na wywołanie, ale dopiero po 10 dniach dostałam miesiączke, a nie po 3-5) i ostatni cykl 31.
Chodziłam na monitoring owulacji, ale ani razu w pełni ginekolog nie powiedział że widać już taki super dojrzały pęcherzyk... ani razu nie miałam potwierdzonej owulacji
Raz 2 dni przed miesiączką lekarz powiedział że widzi i szybko leciałam na badania krwi LH ale już było po... 
Analizuje co może być przyczyną.. insulina przez ginekologa została całkowicie pominięta, ale może to właśnie przez nią mam takie nieregularne miesiączki? Czy jest tu ktoś może kto przywrócił owulacje ogarniając insulinę? do jakiego lekarza z tym mogę się udać najlepiej do endokrynologa?
Co mogę jeszcze sprawdzić, zbadać aby ta owulacja w końcu wystąpiła. Byś może jest, ale się nie wstrzeliwujemy się przez takie nieregularne cykle..
Lekarz proponuje mi aromek od przyszłego cyklu.. ale ciągle mnie zastanawia dlaczego skoro wszytsko jest w normie to są problemy.
Robię testy owulacyjne w tym miesiącu dziś 17 dzień i negatywne..
Może ma ktoś jakieś sposoby, rzeczy do polecenia. co moge jeszcze sprawdzić, czy próbować. Może drążyć temat z tą insuliną coś pomimo, że ginekolog powiedział że jest ok? Czy nie zastanawiać się i próbować z tym aromkiem, wywołaniem owulacji.
Może są kobiety, które brały aromek i mogą coś więcej powiedzieć czy warto
-
Co mogę jeszcze sprawdzić, zbadać aby ta owulacja w końcu wystąpiła. Byś może jest, ale się nie wstrzeliwujemy się przez takie nieregularne cykle..
-
Hej! Ja mam PCOS, kiedyś cykle 32-35 dni, a po3 latach antykoncepcji i odstawieniu - prawie po 2 miesiace. Próbuję to ogarnąć, od nowego cyklu zacznę prawdopodobnie letrozol, ale mi dietetyk od PCOS i ginekolożka z kliniki leczenia niepłodności zaleciła suplementację:
Inozytol 4g, NAC 1,2 g (oba podzielone na dwie dawki, rano i wieczorem, zwiększają wrażliwość na insulinę), q10 (Ubiquinol 200mg), omega 3 (ok 2000mg) i prenatal uno. Większość tych supli brałam już kilka miesięcy przed staraniami. Jak widać nie uchroniły mnie przed rozchwianymi cyklami, ale ogólnie mają dobre opinie i szczególnie NAC i Inozytol spore oparcie w badaniach.
Miałam zroniony pełny panel hormonalny. Mam wysoki testosteron (72) i jego składowe i dość wysoki kortyzol (17,2)
Moja krzywa (na czczo, po 1 godzinie, po 2 godzinach):
Glukoza: 98, 89, 74
Insulina: 9,3, 70,5, 25
Wg lekarza ta insulina jest za wysoka, zarówno na czczo jak i po soczku. Jestem szczuplutka i od zawsze zdrowo się odżywiam i jestem aktywna fizycznie. Więc te wyniki sa dla mnie zaskakujące. Lekarz wspomniał o metforminie. Od 2 miesięcy jestem na diecie pod PCOS, właśnie planuję powtórzenie krzywej i zobaczymy.
Żeby wychwycić owulację i się wstrzelić robię testy opk codziennie od płodnego śluzu aż do owulacji. Tylko to daje mi "pewność" kiedy. Płodny śluz mam od 10 dc i ciągnie się tak do ponad 30 dc (owulacji). Dodatkowo mierzę codziennie temperaturę, to mi sporo pokazuję. Krótko przed owu temperatura stabilizuje się nisko, nawet jeśli wcześniej "skakała", a potem jest szybki wzrost i trzyma się wysoko i równo przez 15 dni, spada przed miesiaczką (więc nie ma nieskodzianki...). Badałam też 3 razy progesteron w 7 dniu wysokiej temperatury - ładne wyniki powyżej 20. Niestety na razie bez +. PRzy letrozolu będzie monitoring, więc odpadnie mi samodzielne polowanie na owu, cieszę się z tego. -




