X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki ciążowe wreszcie zapukało szczęście... cd."co mam zrobić żebyś wreszie była..."
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
wreszcie zapukało szczęście... cd."co mam zrobić żebyś wreszie była..."
O mnie: przerażona, szczęśliwa, oby ten test się nie pomylił...
Moja ciąża:
Chciałabym być mamą: poprostu nią być... :)
Moje emocje:
Przejdź do pamiętnika starania i przeczytaj moją historię starania się o dziecko

5 lutego 2014, 12:33

w tym cyklu zrobiłam 3 testy. 2 napewno za wcześnie a z resztą i tak nie miałam nadzieji bo niby dlaczego miałoby się udać skoro przez tyle czasu nic nie było... Poprostu jeszcze nie wierzą w to co zobaczyłam na teście

8 lutego 2014, 08:14

i zrobiłam 3 test i 2 kreska jest cały czas nawet coraz bardziej widoczna. Na wizytę umówiłam się na 18 lutego i myślę że już będzie coś widać.
Rano i wieczorem mam straszny odruch wymiotny aż się boję żeby się w pracy coś nie wydało na razie, Choć z drugiej strony zastanawiam się czy nie powiedzieć kierowniczce bo ona jest naprawdę w porządku i zdawała sobie sprawę ze w ciąże niedługo mogę zajść a musi kogoś wyszkolić na moje miejsce. Też pewnie będzie chciała żebym na zwolnienie szybko poszła bo nie będę mogła na nocki już pracować ani powyżej 8 godzin a to jednak jest uciążliwe bo jak dotychczas byłyśmy we 4 to nam wypadało po 1 niedzieli i jednej nocce a teraz będzie ktoś musiał za mnie zasuwać.
Troszkę mi przechodzi stres bo cały czas się bałam że może jednak to sen, zwidy nie wiem, ale jak 3 raz test pozytywny to musi być dobrze.

Tak bym już chciała się z rodzinką się podzielić tą wspaniałą wiadomością!!!
Nigdy się tak nie czułam, kładę się spać z uśmiechem na twarzy budzę się z uśmiechem na twarzy, mój Daniel widzę że jest taki szczęśliwy...
Oby wszystko było dobrze!

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2014, 08:20

8 lutego 2014, 12:01

dzięki za te słowa K4linka masz rację, jak lekarz potwierdzi ciąże i da papierek to od razu zaniosę do pracy. masz rację złe myśli trzeba odpędzać bo tak jak się myśli tak też w życiu się układa. Musimy wszystkie wierzyć że wszystko będzie ok i urodzimy piękne zdrowe dzieciątka nasze upragnione.

8 lutego 2014, 12:12

Tak jest od Dziś same pozytywne myśli!!!
Dziękuję <3

8 lutego 2014, 12:55

Karolcia no właśnie to był ostatni cykl bez clo od następnego miłam je brać dopiero a tu bach i się udało. Jestem taka szczęśliwa

9 lutego 2014, 18:43

UFFF czuję wielką ulgę. Powiedziałam mojej kierowniczce że jestem w ciąży i poprosiłam żeby nie komunikowała na razie nikomu dopóki nie zaliczę wizyty u lekarza i nie potwierdzi że wszystko ok.
Ku mojemu zdziwieniu strasznie się ucieszyła wyściskała mnie gratulowała i widziałam szczerość w jej oczach, ba nawet powiedziała żebym nie martwiła się tym że umowa mi się kończy w sierpniu bo jeśli od niej to będzie zależało to na pewno mi przedłuży :)
Wspaniała kobieta i jestem jej bardzo wdzięczna. Powiedziała tylko że żal jej bo pewnie niedługo pójdę na zwolnienie i straci dobrego pracownika.
Uważam że dobrze że jej powiedziałam bo nie będzie krzywo patrzyła jak mniej będę pracowała w sensie lżej.
Naprawdę żeby wszyscy mieli takich szefów wyrozumiałych. Cholernie mnie na duchu podniosła i nie martwię się już tak o pracę. Powiedziała też że na zwolnienie sobie pójdę kiedy będę chciała a jak się dobrze będę czuła to mogę przcować tzn. przychodzić do pracy :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2014, 18:43

10 lutego 2014, 19:20

zawsze zastanawiałam się jak to będzie kiedy będę w ciąży... jak się będę czuła... itp.
Okazuje się że czuję się świetnie i gdyby nie ciągła senność, apetyt, ból piersi i czasami brzuszka to wogóle bym nie czuła ze w ciąży jestem. Pierwsza ciąża to taka jedna wielka niewiadoma, nie wiem czego się spodziewać nie wiem czy pobolewanie brzucha to normalne czy nie... tak naprawdę nic nie wiem...
żeby tylko szczęśliwie do końca.
Nigdy chyba nie widziałam mojego Daniela takiego szczęśliwego :) <3

10 lutego 2014, 22:16

ja w kozienicach :) wiesz gdzie to jest?

11 lutego 2014, 15:57

hehehe

11 lutego 2014, 16:57

Ciąża zakończona 11 lutego 2014
Przejdź do pamiętnika starania i czytaj kontynuację mojej historii

14 lutego 2014, 09:08

Dziś piątkowy dzionek, pogoda średnia, noc z dziwnym snem o bliźniętach, a za chwilę wyjazd do pracy na 12h. I wreszcie weekend wolny. Siedzę i myślę że nie mam żadnych objawów. Hehe pewnie niejedna z was powie mi "kobieto ciesz się, nie chciałabyś tak cierpieć" a ja myślę że bym chciała mieć mdłości żeby poczuć ciążę zanim brzuszek się pojawi :)Dziś walentynki a ja w pracy do 22. Może mój M wpadnie na jakiś fajny pomysł i coś wymyśli :)
Kocham go najbardziej na świecie, Jego i naszą FASOLECZKĘ!!! Są dla mnie najważniejsi na świecie.

15 lutego 2014, 21:04

chyba mi hormony szaleją, w jednej chwili się cieszę za sekundę płaczę i znowu się cieszę, chyba zwariowałam. Nie mogę się doczekać wtorkowej wizyty. W sumie chciałam pójść do innego lekarza ale pojechał na urlop i będzie dopiero po 10 marca a tyle to ja nie wytrzymam. Nie wiem co mam zrobić bo jak zacznę ciąże u tego do którego obecnie się zapisałam to potem nie koniecznie może być fajnie go zmieniać bo będzie wtajemniczony już we wszystko od początku. Mam mętlik w głowie.

17 lutego 2014, 17:36

Dzięki k4linka jesteś kochana.

18 lutego 2014, 21:39

Dziś byłam na 1 USG. Ale mi serducho waliło. Ciąża jest, narazie widać tylko pęcherzyk który jest wielkości ok 7mm ale wszystko jest na swoim miejscu. Mam 1 zdjęcie mojego maleństwa. Teraz muszę wierzyć że wszystko będzie dobrze i kolejna wizyta 5 marca :)Ma być widać już dużo więcej. Chyba się wścieknę do tego czasu.
A z dobrych wieści to jeszcze dziś moja siostra urodziła przecudną córeczkę, miała cesarkę ale wszystko jest ok. Tyle szczęścia w jednym dniu.
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lutego 2014, 22:13

13 marca 2014, 09:23

Nie pisałam przez jakiś czas bo jakoś nie mogłam się zebrać :)
5 marca miałam mieć wizytę ale niestety 3 wylądowałam w szpitalu bo zaczęłam mocno plamić. Zrobili USG i było na szczęście wszystko dobrze z moim maleństwem, serduszko biło i lekarz powiedział że nie widzi żadnych nieprawidłowości. Niestety przed wypisaniem ze szpitala nie zrobili mi już Usg żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku :( teraz muszę czekać do 19 marca bo wtedy mam wizytę.
Przed każdą wizytą strasznie się boję żeby wszystko było dobrze. Oczywiście dostałam zwolnienie z pracy i mam się oszczędzać. Rozmawiałam z moją kierowniczką to sama powiedziała że nie chce żebym wracała bo w mojej pracy jest różnie i ze jak by się coś wydarzyło... tfu tfu tfu...Więc mam siedzieć na wolnym i się nie stresować ale czy ta ciąża musi być taka stresująca? Nie mogę się doczekać II trymestru. Myślę że będę wtedy spokojniejsza. Czy wy też tak macie że najlepiej codziennie byście chciały żeby lekarz was badał i usg robił żeby mieć pewność że wszystko jest ok? Ach... zwariuję...
Odliczam dni do wizyty...

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 marca 2014, 09:26

14 marca 2014, 13:32

zwariuję do 19tego marca.

18 marca 2014, 13:07

Ciąża zakończona 18 marca 2014
Przejdź do pamiętnika starania i czytaj kontynuację mojej historii