Pamiętniki Staramy się o Dzidziusia - Udało się! 23.06.2017 zostałam mamą!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Staramy się o Dzidziusia - Udało się! 23.06.2017 zostałam mamą!
O mnie: Mam 23 lata. Z moim K jesteśmy ze sobą ponad 4 lata. Nie mam dzieci, ale mój instynkt tak bardzo się od jakiegoś czasu odzywa, że marzę o Maleństwie.
Czas starania się o dziecko: Zaczęłam niedawno, obecnie 2 cykl starań.
Moja historia: Historia..hmm.. Na początku roku stwierdzono u mnie za wysoką prolaktynę. Cały czas jadę na Bromocornie, co bardzo mi pomogło.
Moje emocje: Może jestem nienormalna, ale dla mnie ciąża to cud sam w sobie i dlatego boję się, że nie dane mi będzie tego doświadczyć.

22 września 2016, 09:14

Dziś 22 dzień cyklu, idę zgodnie z dniem kalendarza. wczoraj robiłam badania na prolaktynę i progesteron. Wyniki bardzo mnie ucieszyły, bo progesteron bez żadnych wspomagaczy mam naturalnie u siebie ok. Prolaktyna z początku roku i wyniku prawie 70, teraz wynosi niecałe 10. Bardzo się cieszę. Mam taką ogromną nadzieję, że ten cykl okaże się szczęśliwy. Dzięki usg i pani doktor wiedziałam dokładnie kiedy była owu. Po prostu musi się udać. Chociaż przez brak jakichkolwiek nowych objawów w tym cyklu to obawiam się, że nic z tego. Żadnego bólu podbrzusza jak u większości dziewczyn było. Mnie tylko piersi swędzą, są wrażliwe i pełne. Czyli jak zawsze przed okresem. 10 października mam urodziny, Boże jak cudownie gdybym w tym miesiącu dostała taki cudowny prezent.

22 września 2016, 12:26

Ależ ja jestem nienormalna. Tak bardzo wsłuchuję się w siebie, że już nie jestem w stanie stwierdzić czy faktycznie bolał mnie brzuch czy to tylko moje chore schizy. WARIUJĘ! Proszę cię odpuść. Przecież co ma być to będzie. Dobrze, że za niecałą godzinę jadę do pracy to przez chwilę nie będę myślała. Przez całe życie jestem niepoprawną optymistką, zazwyczaj staram się wszystko widzieć w kolorach, więc teraz też muszę. Jeśli nie uda się teraz to prędzej czy później na pewno będę mamą :) Może po prostu to nie ten moment. Dla każdego jest plan, ja wierzę, że dla mnie ten plan jest taki jaki sobie wymarzyłam. A nóż widelec może teraz mój plan powoli się realizuje?

22 września 2016, 22:42

Brzuch jednak mnie bolał, delikatnie, ale bolał, a jeszcze bardziej prawy jajnik, z którego była owu. We wcześniejszych cyklach też bolały mnie jajniki, co mnie nie pociesza, bo wiadomo, że zakończyło się to okresem. Poczekamy, zobaczymy, nie zamierzam się nakręcać :)
Starania są przecież przyjemne <3

23 września 2016, 11:05

23 dzień cyklu, ciągle czuję podbrzusze.
Dzisiaj mam bardzo dobry humor, tak po prostu. Może dlatego, że słońce świeci. W pracy też dobrze, jeszcze 3 h i do domku. Postanowiłam nie mówić nic K o moich objawach, obawach i czy testuję. Jak coś będzie niespodzianka a jak nie to żyjemy dalej i działamy :) chociaż nie wiem czy następnego cyklu nie odpuszczę.

24 września 2016, 08:32

24 dzień cyklu.
Dzisiaj dzień makijaży w pracy. Zleci szybko jak każda sobota. Nie mogę doczekać się pierwszej wolnej soboty, a to dopiero 15.10. Strasznie tego potrzebuję, wolnego weekendu. No ale.. Bardzo bolą mnie piersi, wczoraj delikatnie brzuch i na tym moje objawy się kończą, ale wierzę, że się udalo. Mam dzisiaj 9 dpo, więc pewnie moja wiara się skończy za jakiś tydzień, ale to nic :)
Wczoraj zdenerwował mnie mój K. bo wypil trochę z moim tatą, a później jakies fochy stroił. Ehh..czy to nie ja powinnam mieć humorków?

25 września 2016, 13:33

25 dzień cyklu. 10 dpo. 5 dni do testowania.
W dalszym ciagu mam ciężkie podbrzusze, takie no wiecie, czasem jakby pobolewało, ale ciągle takie pełne. Chyba chrzanie głupoty. Ale piersi..Boże jak okropnie bolą, swędzą, nawet pachy mnie swędzą.
Stwierdziłam, że boję się robić testu, bo boję się rozczarowania. Niby nie mogę się doczekać, ale wolałabym (jeśli nie jestem w ciąży) dostać okres przed testowaniem, niż zobaczyć jedną kreskę.
Mój plan na dzisiaj to: łóżeczko i tulenie się z moim K <3

26 września 2016, 06:54

26 dc, 11 dpo, 4 dni do testowania.
Jest bardzo wcześnie rano i zamiast się wyspać to męczę się, jak przez większość tej nocy z moją wyrastającą ósemką :( Chwilę odpuści i znowu boli..
Wczoraj podczas przytulania <3 z moim K dostałam bardzo silnego bólu miesiączkowego. Taki ból zazwyczaj mam w pierwszy dzień okresu. Byłam pewna, że @ przyszła. Zgięta z bólu w pół pobiegłam do łazienki, patrzę a tam nic. Ból trwał z dobrych kilka minut, tak bolało, że aż zrobiło mi się nie dobrze. Nie mam pojęcia od czego wziął się ten ból, ale gdy przyszłam z powrotem się położyć, ból powoli zaczął puszczać.
Poza tym piersi nadal jak kamienie, bolące i swędzące. Teoretycznie mogła bym już zrobić test, ale póki go nie kupiłam to nie korci mnie żeby go zrobić.
Cierpliwie czekam :)

26 września 2016, 20:34

Przyjechałam z pracy, kupiłam 2 testy i co? Oczywiście musiałam se siknąć, bo bym przecież nie wytrzymała. Test super czuły 10mlU/ml.
Zrobiłam.
Czekam.
Patrze się w niego jak sroka w gnat.
Jedna kreska......a dalej wielka pustka. Zaklinam go jeszcze, proszę w myślach żebym miała jeszcze chociaż cień nadziei i nic. Żadnego cienia cieni, pod światło..
I mówię sobie: głupia jesteś Patrycha.
Nie zamierzam sobie wmawiać, że może za wcześnie, że wieczorem. Bo prawda jest taka, że gdyby coś było to by było. Po prostu zajść w ciążę to jak trafić 6 w totka. Cholera, moja koleżanka zaszła w ciążę podczas 1 cyklu, a nawet się za bardzo nie przykładali. Ja owulke miałam wymonitorowaną, kochaliśmy się w punkt, a moje dziecko i tak nie chce się zagnieździć.
Biorę tablete na bolącego zęba i czekam na kochany okres.

26 września 2016, 21:00

No, no..już, już..przestań.
Wytrzyj nochal, nie becz, bo ci się rzęsy skleją, a wizytę masz dopiero w swoje urodziny 10.
Daj se spokój. Życie przecież toczy się dalej.
Może zacznę ćwiczyć?
Chyba za dużo mnie to wszystko kosztuje.

27 września 2016, 09:12

27 dc.
Jestem w pracy. Wstałam z o wiele lepszym humorem. Wiem, że w tym cyklu się nie udało, więc czekam cierpliwie na okres. Nie wsłuchuję się już w swoje ciało. Dzisiejszy stosunek do tego tematu mam bardzo olewczy.
I wiecie co?
Dobrze mi z tym.
Może po pracy wybiorę się na grzyby?

28 września 2016, 10:41

28 dc.
Wczoraj wieczorem upiłam się lampką pinacolady. Uwielbiam ją. Miałam ochotę na przytulanie z moim lubym, ale niestety usnęłam. Obudziłam się nie wiedzieć czemu z bolącą głową (po jednej lampce? :/). Niestety chyba też dopadło mnie jakieś choróbsko. Nos mi zaraz urwie z kataru, do tego gardło mnie boli.
W pracy mam dzisiaj drugą zmianę. Nie lubię drugich zmian, bo dzień jest wtedy taki rozwalony i nic nie można zrobić. Miałam dzisiaj zacząć ćwiczyć, ale niestety przez moje przeziębienie chyba sobie odpuszczę.
Przez te moje huśtawki cyklowe, raz co 27 dni, raz co 31, sama nie wiem kiedy dostanę okres. Swoją drogą mógłby już przyjść. Chciałabym żeby moje cykle były tak regularne jak kiedyś.

28 września 2016, 21:37

Piersi przestają mnie boleć, a to oznacza, że okres przyjdzie jutro albo jeszcze w nocy.
Fak, a są takie fajne duże :)

29 września 2016, 08:33

1 dc.
No i jest. Przyszedł. Czerwono mi.
Chociaż w sumie nie mogę w to uwierzyć.

Jak mogło się nie udać?

20 października 2016, 23:30

Dziś 22 dc.
Jakoś w tym cyklu podeszłam do tego na luzie. Niby było przytulanie wtedy kiedy niby być powinno, ale mam wrażenie, że jakos nie trafiliśmy. Co najdziwniejsze nie wmawiam sobie żadnych objawów, nie czytam żadnego z forum i nie obserwuję się wnikliwie. Po prostu wrzuciłam na luz.
Dobrze mi z tym.
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego