X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Czekając na "Nasz" cud...
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
Czekając na "Nasz" cud...
O mnie: Mam na imię Asia, 23 lata, Kochanego męża od 2 lat i tylko do całkowitego szczęścia brakuje Nam... Dzidziusia
Czas starania się o dziecko: od lipca 2012... :(
Moja historia: Kwiecień 2012 dowiedziałam się, że jestem w ciąży byliśmy jednocześnie z mężem zaskoczeni ale i szczęśliwi. Właśnie w tym roku w lipcu planowaliśmy ślub a tu jeszcze ciąża przyszła. Niespodzianka, byliśmy bardzo szczęśliwi ale nie za długo w maju byłam na wizycie u ginekologa, poszłam jak zawsze wesoła, że usłyszę bicie serduszka Naszego dziecka. A tu zła wiadomość najgorszy dzień serduszko przestało bić, Nasza fasolka przestała się rozwijać, byłam w szoku jak to? Przecież wszystko było dobrze? Co się stało? Dlaczego? Dlaczego akurat My? Po wizycie u lekarza miałam umówioną wizytę żeby mierzyć suknie ślubna. jak ja mam teraz tam iść i przymierzać suknie jak usłyszałam najgorszą wiadomość w życiu? Trudno poszłam, ubrałam tą suknie, stałam patrzałam w lustro i płakałam, nie mogłam się powstrzymać nie mogłam to było silniejsze ode Mnie. Nic mi się nie podobało, chciałam jak najszybciej iść do domu, leżeć i płakać. Czemu tak się stało? Dlaczego? :( ;( Jak ja miałam iść do pracy na drugi dzień? Wzięłam wolne nie byłam w stanie pracować nie byłam w stanie nic robić, nic... Poroniłam w 9 tyg. Pod koniec tygodnia musiałam się stawić w szpitalu, jeszcze najgorsze to, że poszłam do szpitala w dniu Matki 26 maja w ten dzień... W dzień matki odbierać mi dziecko... Niee... Dlaczego? Byłam w szpitalu 4 dni dawali mi jakieś tabletki poronne, żebym zaczęła krwawić i tak przez 2 dni w ogóle nie krwawiłam, dopiero na 3 dzień dostałam znowu te tabletki i już 2 i zastrzyk i dopiero wtedy zaczęłam krwawić... Po zastrzyku dostałam strasznie silne bóle, nie mogłam wytrzymać... masakra :( No ale musiałam wytrzymać ni i potem przyszedł lekarz wzięli mnie na sale, zrobili zabieg wyłyżeczkowania macicy i koniec. Już po wszystkim nie ma mojej fasolki. Na drugi dzień wyszłam ze szpitala nie mogłam przyjść do siebie dobrze, że miałam przy Mnie mojego wspaniałego faceta był przy Mnie cały czas. Rozmawialiśmy codziennie dlaczego My? Dlaczego tak się stało? No ale potem musieliśmy zająć się przygotowaniami do ślubu, trochę zapomnieliśmy o tym. No i nadszedł Nasz piękny dzień, było wspaniale tak jak chcieliśmy. I tak do dnia dzisiejszego sie kochamy. I po pół roku zaczęliśmy starania o dziecko i tak do dnia dzisiejszego no i nic nie wychodzi. Nie wiemy czemu niby wszystko jest ok. Ale dlaczego Nam sie nie udaje... Nie wiemy. Teraz wiem, że może i dobrze sie stało jak sie stało, że poroniłam tak wcześnie, później było by mi ciężko dojść do siebie. Może i lepiej niż dziecko miało by urodzić sie chore i cierpieć potem.
Moje emocje: Smutek... Rozczarowanie co miesiąc... że nadal nic... no i Nadzieja, że w końcu się uda... !!

10 kwietnia 2014, 12:18

Wierzymy z Mężem, że jeszcze dzidzia przyjdzie, będziemy rodzicami. Tylko trzeba trochę poczekać, wyluzować się trochę, ciągła myśl o dziecku, kochanie sie na czas też jest niedobre. Jak czegoś bardzo sie chce to nie wychodzi... Trzeba trochę wyluzować :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 kwietnia 2014, 13:32

11 kwietnia 2014, 22:27

Porada
Pamiętaj, że w przypadku zapłodnienia dużą role odgrywa szczęście – musisz pogodzić się z tym, że nie jesteś w stanie wszystkiego zaplanować. Oczywiście bardzo dobrym pomysłem jest maksymalizowanie swoich szans na zapłodnienie, ale świadomość tego, że w tym procesie nie jesteście do końca „panami swojego losu” może zaoszczędzić Wam niepotrzebnego stresu.

12 kwietnia 2014, 11:29

Porada
Jeśli coś ma się wydarzyć, wydarzy się... We właściwym miejscu i z właściwą osobą... !!

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia 2014, 11:27

13 kwietnia 2014, 16:28

"To nie jest niczyja wina ze poroniłaś. Po prostu nasze dzieci wybrały inny termin przyjścia na świat" Dokładnie, Nasza dzidzia przyjdzie:) Czuje, że jeszcze w tym roku uda Nam się zajść:) Mam dobre przeczucie... Zobaczymy :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2014, 16:26

14 kwietnia 2014, 12:25

Pogoda okropna dzisiaj pada i pada, to wiosna czy jesień... :/ Nic się nie chcę w taką pogodę, okropnie :( No ale zaczynają się dzisiaj moje dni, zobaczymy co z tego wyjdzie... miejmy nadzieje :) Wieczorem zaczynamy <3 <3 <3

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia 2014, 12:26

16 kwietnia 2014, 10:41

Wczoraj byłam okropna, jakiś okropny dzień nakrzyczałam na mojego T. Jakaś nerwowa jestem od kilku dni, nie wiem czemu :/ Okropna jestem :/ Ta pogoda chyba też tak dobija.

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 kwietnia 2014, 10:38

17 kwietnia 2014, 14:42

Jajniki mnie dzisiaj strasznie bolą no ale w końcu "te" dni mam:) Zobaczymy co wyjdzie z tego cyklu, tak bardzo byśmy chcieli:) No ale trzeba tylko czekać i zobaczyć co życie Nam przyniesie;))

18 kwietnia 2014, 14:50

Dobrze, że ten tydzień się już kończy bo mam go już dosyć! Cały czas nerwowa jestem, kłócę się z Moim T. Dzisiaj rano też mała sprzeczka... o Boże daj mi siły! Bo czasami już mam wszystkiego dosyć :/ Ale Święta już są trochę odpoczynku, dobry humor i będzie dobrze;) Wesołych Świąt Kochane! :)

22 kwietnia 2014, 11:15

Święta i po świętach... i trzeba wrócić do codzienności, koniec odpoczynku:)

24 kwietnia 2014, 10:57

No i dzisiaj czwartek koniec tygodnia prawie;) Pogoda dopisuje jest pięknie. dokładnie za tydzień powinna przyjść @ ciekawe czy przyjdzie... :/ Ehh... zobaczymy:)

25 kwietnia 2014, 10:48

Ból krzyża nie do zniesienia od kilku dni... masakra i do tego jestem nerwowa, płaczliwa i za chwile się śmieje... te humorki hehe :) Wielkim krokami zbliża się @ mogłabyś tak odpuścić i nie przyjść :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 kwietnia 2014, 10:49

26 kwietnia 2014, 09:22

Temperaturka cały czas podwyższona... jak bardzo bym chciała żeby się udało. Detektor ciąży przyznał mi dzisiaj punkciki... pociesze się chociaż przez chwilę:)

28 kwietnia 2014, 11:16

76616be9438d97848c5a28f5493dbd50.png

28 kwietnia 2014, 11:19

Śniło mi się dzisiaj, że jestem w ciąży że oznajmiałam to mężowi, cieszył się jak dziecko:)) Było by super jakby okazało się to prawda:) Chyba za dużo o tym myślę, temperaturka cały czas wysoka, tylko trzeba czekać do poniedziałku:)

30 kwietnia 2014, 10:47

76616be9438d97848c5a28f5493dbd50.png

30 kwietnia 2014, 12:27

Czekam za tym poniedziałkiem i nie mogę się doczekać, korci mnie żeby zrobić test :) I rozczarowanie pewnie by było :/ Chwilę tak mi zakręciło się w głowie, że myślałam, że zaraz zemdleje :/ masakra.

30 kwietnia 2014, 15:41

No i jeszcze jakieś plamienie dostałam ;/ Wiedziałam, że to zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe :/

2 maja 2014, 19:01

Przyszła okropna @ musiała przyjść nie mogła odpuścić, nienawidzę Cie! I moje nadzieje prysły :(

9 maja 2014, 12:31

Ogólnie mam jakiegoś nerwa dzisiaj, wszystko mnie denerwuje ;/ Mój T też mnie zdenerwował kiedy masz dni płodne itd, kiedy działać. Ja już mam dosyć tego cały czas tylko na czas, tylko wtedy się kochajmy bo można zajść... i co i potem przychodzi rozczarowanie, i znowu nic z tego :/ Już nawet nie mam czasami ochoty na seks :/ Chce żeby było tak jak kiedyś, jak tak z zaskoczenia zaszliśmy:) Tego właśnie chce! 17maja mam wizytę u gina zobaczymy co mi powie, czekam na ta wizytę jak na zbawienie, może ona coś wymyśli zobaczymy:) Jeszcze tylko tydzień!

13 maja 2014, 11:41

Mój wykres dzisiaj oszalał :/ zaznaczyłam temperaturę a on mi zaznaczył owulację jak dopiero dni płodne mi się zaczęły, nic z tego nie rozumiem :/ Wszystko mi się pieprzy dzisiaj, rano jak jechałam do pracy to przytarłam auto :/ No jakiś pechowy dzień dzisiaj ledwo się zaczął a chce żeby się już skończył! :( Jakiś pech, wczoraj stłukłam lustro może to przez to :( Ehhh...
1 2 3