Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o
zniżkach, promocjach i najnowszych ciekawostkach ze świata! Jeśli interesują
Cię tematy związane z płodnością, ciążą, macierzyństwem - wysyłamy tylko
to, co sami chcielibyśmy otrzymać:)
O mnie: Mam 29 lat, od 3 lat jestem szczęśliwa mężatka. Od około 1,5 roku staramy się z mężem o dziecko. Chcielibyśmy mieć trójkę. Takie nasze male marzenie.:)
Czas starania się o dziecko: Długo, o wiele za długo. A tak Cię pragnę maleńki czlowieczku.
Moja historia: No cóż. Moje pęcherzyki nie chcą rosnąć same,potrzebne leki. Jedna IUI nieudaną,pęcherzyk nie pękł. Robią się torbiele. Dlatego decyzją o ivf. Nie ma co czekać dłużej. Jestem pod opieką pani doktor z GynC. Teraz czekam do stycznia i ani dnia dłużej.
Moje emocje: Modle się,wierze ale czasem mam napady płaczu i smutku. Jestem wewnętrznie obolala. Jedyne czego pragnę to rodzina : ja,on i malutka istotka. Ciągle czekam na ten cud.
Dziś mój 27dc. Dalej biorę duphaston,tak jak zleciła mi moja gin. Jeszcze dwa dni i mam zrobić bete.jeśli będzie ujemna,to odstawić duphaston i w przeciągu dwóch dni przyjdzie okres a potem wdrożenie w cyklu clo. Monitoring w 10dc i zobaczymy. Pełno emocji i ekscytacji ze teraz się uda. Wiara,wiara to ona zdziala cuda!!!!
Beta z wczoraj ujemna. Badanie TSH 3,6 wzroslo od sierpnia. Na pewno będę musiała brać tabletki na zbicie. Teraz czekać do soboty na @. W 3 dc badanie LH,FSH i zażywanie clo. Czekam na wynik badan amh
Dziś 7dc. Do końca clo tylko jedna tabletka. Oby ostatnia.
Wczoraj odebralam wyniki badan:
TSH 2,14
LH 6,99
FSH 13,09 za dużo
Amh 3,1
Teraz z tymi wynikami czekam do pon na wizytę w klinice. Mam wielka nadzieje i wiarę ze wszystko bedzie dobrze. Ze teraz z tymi wynikami dojdziemy do leczenia które pozwoli doczekać się dziecka. Żałuje tylko ze tak późno znalazłam ta klinikę i marnowalam swój czas na gin który się nie znał na rzeczy.
Ale teraz jestem pod dobra opieka. Ten rok będzie szczesliwy¡!!!!!
Po wizycie w klinice dostalam na TSH euthyrox 25 pol tabletki dziennie. Juz jestem po pierwszej. Pęcherzyki w prawym i lewym jajniku maja 10mm. W prawym SA trzy,a w lewym jeden. Owulacja będzie późno. Kolejna wizyta zęby sprawdzić pęcherzyki w piątek..czekam z niecierpliwoscia. Gin powiedziała ze widzi ze prawy jajnik jest pobudzony przez lek, wiec jest jeszcze szansa na ten cykl. Jeśli się nie uda teraz ,to w następnym podwójna dawka clo lub zmiana leku na femarale. Tak bym chciała zeby teraz się udało. Śluz płodny jest, tylko ze malo. Od teraz zamierzam Pic więcej wody mineralnej niegazowanej. Biorę wiesiolka i syrop wykrztusny. Musi być dobrze. Będzie dobrze!!!!!!
Śluz płodny jest. Co prawda nie jest rozciagliwy, ale jest przezroczysty. Jutro wazny dzień. Czekam do wizyty. Oboje z Marcinem chcielibyśmy usłyszeć dobre wieści. Zeby można było podać zastrzyk.
Dziś 1 dzień nowego cyklu. Powoli się rozkreca,brzuch zaczyna bolec. Od jutra lametta i badanie LH i FSH (powtórzenie). Boże daj by był to ostatni cykl przed ciąża. Z gyncentrum to będzie drugi cykl. Poprzednio na clo ,ale nie zadziałał. Teraz zmiana na lamette.
Dawno mnie tu nie było. Dziś 17dc owu powinna juz być dziś lub jutro. Po lamettcie (po 1 tabletce dziennie) pęcherzyk dominujący jest ale wolno rośnie. Dobrze ze rośnie, czyli lametta działa. W 15dc pęcherzyk dominujący miał 15mm. Cykl jeszcze nie uznaje za stracony. Ale jeśli się nie uda to w następnym cyklu lametta przez 5dni, po 2 tabletki od 2dc. Następnie w 8,10,12dc menopur 75j. I na monitoring. Jeśli nie teraz to w następnym cyklu będzie juz sukces!!!!!
Owulację udało się przywrócić. Zastrzyki pomagają. Cieszy mnie to. Ten cykl będzie z iui. Poprzednie dwa nie udane naturalnie. Owulacja była a jednak nie udane. Brak mi juz sil, zal i płacz i pustka. Tak bardzo bym chciała w tym roku zajść w ciąże. To jest mój plan. Ten rok być juz w ciąży. Boże dopomóż.
Mam torbiel 87 mm biorę tabletki za tydzień kontrola, jeśli się nie wchłania to punkcja torbieli. 5 cs - walka z torbiela. Boże pomóż mi. Nieustaje w modlitwie.
Cykl na straty. Pęcherzyk nie dorósł do odpowiednich rozmiarów i iui nie było. Teraz Biore luteine a od kolejnego cyklu lametta i zastrzyki. Ten zestaw na mnie działa. Mam 2 pecherzyki.
Jest mi ciężko. W rodzinie ciążę,szczęście a ja ciągle po tej drugiej stronie. Nie zazdroszcze ale jest mi przykro,bo tak pragnę tego malenstwa. Jedyna szansa to w styczniu ivf. Nie czekam dłużej. Czekam na styczeń bo jest szansa że będziemy objęci refundacja. Jesli nie ruszamy komercyjnie. Czekam na okres i zaczynam już anty,żeby w styczniu moc rozpocząć stymulację.
Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety.
Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu.
Dowiedz się więcej.